Wizerunek na zdjęciach a blog. I to nie tylko podróżniczy! #prawyponiedziałek

Przed nami sezon wyjazdowy. Zapewne przemknie ci przez myśl, aby na blogu potem pochwalić się swoim wymarzonym urlopem. Co jednak w przypadku, gdy na zdjęciach będą również osoby trzecie? I tu pojawiają się schody…

Kto to „osoba trzecia”?

Tę definicję stworzyłam na potrzeby wpisu. Nie znajdziesz jej raczej w ustawach dotyczących ochrony własności osobistej. „Osoba trzecia” to wszyscy ludzie, którzy są razem z tobą na zdjęciu. W tym przypadku będzie wyjątek, ale o nim za chwilę. O co więc chodzi? Jeżeli masz zdjęcie na rajskiej plaży razem z dwoma przyjaciółkami i jest ono zrobione w taki sposób, że można wyodrębnić i rozpoznać te osoby, to przed publikacją na blogu, mocno się zastanów.

Zgodnie z obowiązującym prawem, nie możesz opublikować zdjęcia (wizerunku) osób trzecich, bez ich wyraźnej zgody. Jeżeli to zrobisz, musisz liczyć się z prawną odpowiedzialnością. Bo te osoby mogą cię o to oskarżyć.

A dzieci i tłumy?

No właśnie, to jest jeden z wielu wyjątków. Jeżeli publikujesz na swoim blogu zdjęcia swoich dzieci i jesteś ich opiekunem prawnym, to nic się nie dzieje. Przyznam, że nie przemawia do mnie idea pokazywania wizerunku własnych dzieciaków, ale rozumiem, że niektóre z was to robią. Druga sprawa to tłum. 

Przypuśćmy, że jesteś na Krupówkach w Zakopanem, w gorący, lipcowy, sobotni wieczór. Kto był, temu współczuję, ja znam tylko z opowiadań. Tam są prawdziwe tłumy! I chcesz sobie zrobić zdjęcie z białym, puchatym misiem. Wszystko ok, tylko ostrość aparatu objęła również osoby, które przechodziły nieopodal. Dużo osób. To jest tłum i takie zdjęcie teoretycznie możesz opublikować. W praktyce tak między nami czytałam sporo orzeczeń sądów, gdzie rozwodzono się nad tym, ile osób to jest tłum. Dlatego dla bezpieczeństwa, przed publikacją zdjęcia oceń, czy jest na nim jeszcze twarz osoby trzeciej. Jeżeli tak, lepiej nie publikować.

Bloger- osoba publiczna?

A jeżeli ktoś nam, blogerom zrobi zdjecie – to znaczy że może je opublikować? Teoretycznie influencer jest osobą publiczną. Dlatego też jeżeli występuje na eventach, czyli jest w pracy, publikacja jest możliwa. Jednak, gdy odpoczywa na plaży incognito, to daj sobie spokój z takimi zdjęciami. 

Publikujesz na swoim blogu zdjęcia z wakacji?

A z cyklu jednym zdaniem o… dzisiaj B jak…biżuteria https://www.gal-art.pl/ Czym byłyby wakacje bez przepięknej biżuterii? W urlopowy czas chowamy do kasetek nierzucające się w oczy łańcuszki i możemy zaszaleć. Bransoletki, również te na stopę, to prawdziwy hit sezonu wiosna-lato. Jeżeli czujesz się na siłach, możesz również stworzyć je sama, kupując półfabrykaty takie jak kamienie jubilerskie czy zawieszki. Kto powiedział, że to zabawa tylko dla małych dziewczynek?

2 Replies to “Wizerunek na zdjęciach a blog. I to nie tylko podróżniczy! #prawyponiedziałek”

Leave a Reply