BA!rdzo bakaliowe tabliczki od Bakalland…idealne do kawy?

Dzisiaj kawowa środa- mam zatem propozycję na coś słodkiego do kawki. I nie będzie to przepis na ulubione ciacho, nie będzie to również deser lodowy. Proponuję coś innego – bakalie, daktyle, kokos, wiśnia, pomarańcza, orzechy, czarna porzeczka…a to wszystko oblane mleczną czekoladą. Takie właśnie są BA!rdzo bakaliowe tabliczki od Bakalland. Spróbowałam wszystkie i…co nieco Wam […]

Pielęgnacja w wydaniu Chodakowskiej…czy warto?

Gdy dowiedziałam się, że Ewa Chodakowska wydaje własną linię kosmetyków naturalnych, przyjęłam to z pewną rezerwą. Uwielbiam babeczkę i szanuję to co robi, jednak…świat kosmetyków rządzi się swoimi prawami i…pomyślałam- Ewa, w co Ty się pakujesz! Zjedzą Cię! Jak tylko pojawiły się w Rossmanie, kupiłam żel pod prysznic, naturalny dezodorant i balsam do ciała Bambus […]

Czarny ogród Małgorzata Szejnert

Do tej książki miałam dwa podejścia. Pierwsze, 10 lat temu, gdy przeprowadziłam się do serca Górnego Śląska. Nie dałam rady przeczytać jej do końca, pomyślałam wręcz, że jest strasznie nudna. Ostatnio znowu wpadła w moje ręce i…kompletnie przepadłam. Co się zmieniło?

Bo ja tak mówię!

Dzisiaj kawowa środa a w niej o tej właściwości tego napoju, które nie do końca nam służy. Z ciśnieniem nie ma żartów. A właściwie kończą się, gdy podczas pomiaru wychodzi nam wynik mocno odchodzący od normy. Pal sześć jeżeli jest za niskie. Gdy jest za wysokie, sieje spustoszenie w sposobie funkcjonowania naszego organizmu. Dlatego też […]

Kobieta pułkownika Daniel Katz

Dzisiaj powieść obyczajowa. O miłości, poświęceniu, wojennej przeszłości która mimo upływu lat prześladuje jej bohaterów. Jeżeli czytacie mnie dłużej, wiecie, że za tego typu książkami raczej nie przepadam. Tu dodam jeszcze jeden aspekt – to książka fińskiego autora. I ten fakt rzuca kompletnie inne światło na Kobietę pułkownika. To obyczajówka z gatunku tych….niebanalnych.

Subtelna zmiana- wielka rewolucja?

Instagram to dla mnie prawdziwa zagadka.  Podchodziłam do niego z dużą rezerwą, teraz jestem na etapie oswajania się i lekkiego entuzjazmu. Nie spędzam tam jednak dużo czasu, więc i nie czuję presji aby mieć jeszcze więcej polubień, komentarzy, obserwujących. Z pewnością nie zrezygnowałabym na jego rzecz z blogowania.