Magic bronze Bielenda

czyli rozświetlający, złoty eliksir do ciała. Ach te marketingowe nazwy. Czytając opis można by spodziewać się prawdziwego cudu! A to tylko i aż bardzo przyzwoity olejek z drobinkami złota. Tak, dzisiaj będę chwalić!

Historia pewnego zdjęcia – przekroczenie strefy komfortu…

Dzisiaj w historii pewnego zdjęcia będzie osobiście. W sumie myślałam o sobie, że jestem ogólnie gruboskórna. Wiesz, że pewne rzeczy po prostu mnie nie ruszają. (to, że potrafię popłakać się na bajkach, niczego nie zmienia;) Jednak… ostatnio pod wpływem impulsu właściwie, wzięłam udział w pewnym wakacyjnym kursie. I doznałam wszystkich opisywanych w podręcznikach przejawów świadczących,…Continue reading Historia pewnego zdjęcia – przekroczenie strefy komfortu…