Liściki od Wszechświata Mike Dooley

Dzisiaj o książce z inspirującym przesłaniem. A może inaczej – z przesłaniem dla osób które wierzą, że Wszechświat im sprzyja i wysyła znaki. To chyba najlepsze podsumowanie „Liściki od Wszechświata”. Albo w to wierzysz, albo nie. Trzecia opcja? Czytasz z lekkim przymrużeniem oka. I właśnie ja wybieram bramkę nr 3!

zaczytany weekend

Książkę „Liściki od Wszechświata” Mike Dooley, zamówiłam z popularnej księgarni internetowej. Nie pytaj dlaczego — po prostu mnie zaintrygowała. Liczyłam na…sama nie wiem co. I właśnie to otrzymałam. Także w sumie filozofia jaką można ułożyć z tej książki się sprawdza. O cokolwiek prosisz, czego się spodziewasz, będzie Ci dane…

Mike Dooley to mówca motywacyjny

Na okładce możemy przeczytać, że jego światowa sława to nie tylko inspirujące wykłady, ale i książki, które zostały przetłumaczone na 27 języków. To również jeden z bohaterów „Sekretu” Rhondy Byrne. Dla niewtajemniczonych – teoria jest prosta – o co poprosisz, będzie Ci dane. Paradoksalnie, na tym założeniu, bez oceny, czy słusznym, czy też nie, oparło się wiele poradników z wyższych i niższych księgarskich półek. 

Wciskasz ludziom kit?

Moja sceptyczna część (czytaj: wewnętrzna krytyczka, szczupła laska w idealnym looku, w rogowych okularach),  w tym momencie prycha, zachłystując się gorącą kawą. „No serio Aga?” – pyta – „serio wierzysz w te bzdury? Dwa dyplomy i tyle szkoleń, a ty wierzysz w takie pierdoły?„. No właśnie. Czy wypada czytać takie książki? Jakieś tam czary mary, liściki od niewiadomo właściwie kogo? 

Na szczęście na tę wewnętrzną krytyczkę biorę już poprawkę i już umiem (choć to trochę trwało), odpowiedzieć na te ataki. Książkę przeczytałam z ciekawością, bo to dawało mi przyjemność. I chociaż nie od deski do deski, to jednak w sposób, który gwarantuje fajną zabawę na długi czas. Oto, jak zabrałam się do „Liścików od Wszechświata”…

„Wierzyć, nie wierzyć, poczytać można…”

Już nie pamiętam, gdzie zobaczyłam ten cytat, ale zapamiętałam go doskonale. Z „Liścikami od Wszechświata” jest jak z horoskopami z gazety na konkretny dzień. Czytasz szybko i jeżeli jest pozytywny, masz lepsze nastawienie. Podobnie tutaj, zbiór kilkuset tekstów, które mogą Cię zainspirować do konkretnego działania. Nie brałabym tego zbyt dosłownie. Daleko mi również do ślepej wiary. Ale…

Przez tydzień brałam tę książkę do ręki, otwierałam na losowej stronie i czytałam przesłanie od Wszechświata dla mnie. I wiesz, czasem to fajnie zgrywało się z moim aktualnym stanem wewnętrznym lub tym, co działo się w mojej codzienności. Dla przykładu, tekst na dzisiaj:

„Wyzwania, trudności, problemy. Lwy, tygrysy, ludzie. To tylko ja w przebraniu! Ja, pojawiający się w chwili, gdy z jakiegoś powodu zapominasz (i muszę Ci przypomnieć) o tym jak niewiarygodną potęgą dysponujesz. Ponieważ wszystko przezwyciężysz. O rany”

No. O rany. Bo patrząc tak subiektywnie, to u mnie się sprawdziło. I pomimo mojego całego sceptycyzmu i dystansu do tego całego czary-mary, doświadczyłam już w życiu rzeczy, których nie jestem w stanie racjonalnie wytłumaczyć. 

Czy polecam?

Jeżeli chcesz wprowadzić do swojej codzienności szczyptę…niecodzienności, to może być publikacja dla Ciebie. Przeczytanie jej od deski do deski może w końcu okazać się nużące, więc z rekomenduję czytać ją zrywami. A wtedy z pewnością dostarczy Ci fajnych wrażeń. 

fot. mycoffeetime.pl

Książka „Liściki od Wszechświata” Mike Dooley to nowość z księgarni taniaksiazka.pl

 

*wpis powstał przy współpracy z księgarnią taniaksiazka.pl

6 Replies to “Liściki od Wszechświata Mike Dooley”

  1. Wierzę, bardzo wierzę :)) Jesteśmy przecież częścią wszechświata, jego maleńkim trybikiem, jego cząsteczką, więc jak może nas nie wspierać. Wspiera z całych sił, tylko my nie zawsze chcemy to zauważyć i zamiast skupić się nad ogromem cudów i dobra, które nas spotyka każdego dnia, wolimy doszukiwać się powodów do narzekania 😉 Taka nasza przewrotna natura ;)) Książkę przeczytam z ogromną przyjemnością 🙂
    Pozdrawiam najserdeczniej, Agness<3

Leave a Reply