Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland Haruki Murakami

Dzisiaj będzie o książce, która raczej nie wpisze się w gusta wszystkich. Niemniej jednak, jest na tyle interesująca, że warto o niej napisać. Bo coś mi się wydaje, że twórczość Murakamiego jest Ci mało znana. A szkoda, bo czasem warto zanurkować w wykreowany przez niego szalony świat. Nie inaczej jest tym razem…

zaczytany weekend

Haruki Murakami To jeden z najbardziej znanych japońskich pisarzy. Czytałam już „Kafka nad morzem„, „Kronika ptaka nakręcacza”, czy „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu”. Mniej więcej wiedziałam więc, na co się piszę wybierając tę książkę do recenzji. Ten autor zaskakuje. Formą, treścią, konstrukcją, wydarzeniami. Nie inaczej było w „Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland „z księgarni TaniaKsiazka.pl . Jego twórczość również dzieli świat czytelniczy na tych, którzy twierdzą, że facet jest szalony, albo, że jest geniuszem. W mojej opinii, prawda leży gdzieś pośrodku.

Do „Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland „…

musisz mieć sporo cierpliwości. Przez pierwsze 20 stron, główny bohater jedzie windą. Ma świadomość, że do niej wszedł, drzwi się zamknęły, lecz nie słyszy ani nie czuje, czy winda w ogóle się poruszyła. W przestrzeni windy jest cicho, a osoba w niej przebywająca zaczyna się zastanawiać, czy w gdyby coś się stało, to ktoś przyjdzie mu z pomocą. Następnie jego dywagacje przekraczają granice puszki w której jest zamknięty, ulatują do bramy tajemniczego miasta, przez które wchodzi zwierzyna… Po czym znowu wracamy do windy. Ta niespodziewanie się otwiera, a kobieta, która się tam ukazuje prowadzi bohatera do tajemniczej skrytki, która okazuje się być tajnym przejściem, do ściśle tajnego laboratorium. Kartka po kartce dowiadujemy się więcej o głównej postaci, a właściwie dwóch. Ich oczami widzimy dwa równoległe światy, splatające się w jedno.

Tak, też zastanawiam się, skąd autor bierze inspirację. Z jednej strony płaczące czaszki jednorożców, z drugiej, drobiazgowe opisy codziennych zakupów czy mijanych na chodniku kobiet….

Przyznam, że ta książka…

wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Bo z jednej strony, myślałam że po „Kafka nad morzem”, niewiele mnie już zdziwi. A jednak. Murakami w tym przypadku poszedł o wiele, wiele dalej, wdając się w „romans” z science fiction na całego. Nie jest to książka, którą będę polecać na pierwszym miejscu. Niemiej jednak, to pozycja która intryguje. Trzeba dać jej tylko trochę czasu i powstrzymać się od negacji tego jaki świat/światy autor nam pokazuje.

Poza tym, ja lubię dziwne książki. Nieszablonowe, które zbaczają z utartych szlaków i pokazują wyświechtane historie w zupełnie nowym świetle. Pod tym kątem patrząc, „Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland ” wiedzie prym. Może być całkiem fajną lekturą na jesienno-zimowe wieczory.

Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland

Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland ” to  jedna z nowości z księgarni Taniaksiazka.pl

 

10 thoughts on “Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland Haruki Murakami

    1. Tak, jego książki to zupełnie inny świat. I uczciwie przyznaje, trzeba mieć na niego czas i odpowiednie nastawienie. Jednak to może być naprawdę fascynująca lektura.

  1. Ja myślę, że nie powinno się oceniać tego, czego się nie zna. Zawsze kierowałam się tym, ponieważ dzięki temu jednemu stwierdzeniu poznałam wiele ciekawych rzeczy, po które pewnie bym nie sięgnęła, gdyby nie polecenie innych 🙂 Czy to książka dla mnie? To się okaże. Autora nie znam, chodź co nie co o nim słyszałam 🙂
    Wspaniała recenzja!
    Pozdrawiam cieplutko ♡

Leave a Reply