Historia pewnego zdjęcia – starówka w Lublinie

Są takie miejsca, o których czytasz i słyszysz, że są absolutnie warte zobaczenia, jednak zawsze coś staje na przeszkodzie, by tam w końcu pojechać. Takim miejscem dla mnie był min. Lublin. W te wakacje udało mi się w końcu tam być i powiem Wam, że naprawdę warto zobaczyć to miasto.

historia pewnego zdjecia

Ciekawy zamek z krwawą, nie tak znowu dawną historią, dziwny facet na parkingu, rozdający obrazki ze św. Krzysztofem. Dobrze zachowane mury obronne, kamienne uliczki, klimatyczny rynek i świetnie utrzymane kamieniczki. A do tego wszędzie czysto i schludnie. Tak zapamiętałam Lublin, a przynajmniej jego starą, turystyczną część. Aaaaa i do tego wielki metalowy kurczak, obok którego koniecznie musieliśmy sobie z M… zrobić selfie. I pewna reporterka zrobiła zdjęcie nam, a potem byliśmy w gazecie…ech, ta sława;]

Szliśmy wybrukowaną główną uliczką, nie kryjąc swojego zachwytu. Było ciepłe, sierpniowe wczesne popołudnie. Wraz z mijanymi turystami robiliśmy zdjęcia, w pełni zrelaksowani cieszyliśmy się chwilą.  Gdy moim oczom ukazał się ten szyld, fajnie wkomponowany w otoczenie, nie było mowy, by przejść obok tego obojętnie. Choćby siłą, chciałam zaciągnąć tam M…, bo oczami wyobraźni już siedziałam przy stoliku i delektowałam się aromatyczną kawą i ciachem. Niestety, napis „zaraz wracam” na zamkniętych drzwiach skutecznie ostudził moje kawowe zapędy. Trudno. Po coś do tego miasta trzeba wrócić. I to koniecznie!

historia pewnego zdjęcia

A z cyklu jednym zdaniem o… dzisiaj s jak… stół do kuchni Rzecz najbardziej prozaiczna ze wszystkich – blat i (zazwyczaj) cztery nogi. Ustawiony w kuchni czy jadalni staje się prawdziwym sercem całego domu. To tu je się wspólne posiłki, odrabia lekcje, czyta książki czy gra w planszówki. Albo jak w moim przypadku, pisze teksty na bloga;). Musi być trwały, solidny i dobrze wkomponowany we wnętrze…by sprostał nawet największym wyzwaniom!

18 thoughts on “Historia pewnego zdjęcia – starówka w Lublinie

  1. O ale super Wam się udało, że byliście w gazecie. Miłe wspomnienie 🙂
    Ja bardzo lubię zamek w Lublinie, ale starówka też jest bardzo klimatyczna.
    Szkoda, że nie udało Wam się napić kawki w takim klimatycznym miejscu, może kiedyś będzie jeszcze okazja.

    1. Przyznam, że zamek w Lublinie zrobił na mnie bardzo…dobre, ale też odrobinę przygnębiające wrażenie. Jest piękny z zewnątrz, wewnątrz również zadbany, lecz historia nie obeszła się z nim łaskawie- przez wiele lat był krwawym więzieniem…

  2. Co??? I to już koniec? Dopiero się rozsiadałam do czytania… Nie, no urwałaś w najlepszym momencie zostawiając mnie z takim niedosytem… Myślałam, że więcej napiszesz, że dołączysz zdjęcia zamku, uliczek, że o selfie z kurczakiem nie wspomnę…

Leave a Reply