Ban na Instagramie…

czyli opowiem Ci moją historię. Mam konto na Instagramie już długi czas i przyznaję, że nasza relacja jest zmienna. Bywa, że mam masę pomysłów na realizowanie się właśnie tam, lecz częściej traktuję po macoszemu. Jako dodatek. Zainspirowana jednym z wykładów na konferencji on-line, chciałam zrobić tam porządki. I wyszłam na tym tak, że dostałam bana. Ech…

blogowe know how

Niedawna konferencja Meet Beauty on-line, która zebrała całe rzesze blogerek i blogerów urodowych, była pełna mniej lub bardziej inspirujących wywiadów i wykładów. Szerzej zapewne o niej napiszę w najbliższy (kosmetyczny)wtorek. Pierwszy panel był niezwykle ciekawy pod względem informacji technicznych. Budowanie zasięgów na insta, pozycjonowanie bloga i tak dalej… No moje klimaty. Prowadząca powiedziała na głos coś, co za każdym razem irytowało mnie, gdy uruchamiałam aplikację Instagram. Nie widzę postów znajomych blogerek i nie tylko bo… obserwuję za dużo kont, często fikcyjnych. Szkoda tylko, że nie wspomniała o czymś takim jak ban na instagramie. 

Postanowiłam więc zrobić czystki. A jak się do nich brać, to z rozmachem. Nie mam zaufania do żadnych zewnętrznych aplikacji sprawdzających puste konta i takie, z którymi mi nie po drodze. Postanowiłam zrobić to ręcznie. I tu się przyznaję – na fali #l4l, nawiasem, nieoficjalnie zakazanego hashtaga, polubiłam sporo kont, które momentalnie mnie odlajkowały. Jednak ja byłam na tyle leniwa, że nie zaprzątałam sobie tym głowy. 

Niemniej jednak, przyszedł ten dzień, gdy zaczęłam sprawdzać, porządkować – by w końcu normalnie korzystać z instagrama. Obserwować, lajkować i być na bieżąco. Bo to o to chodzi, prawda? O święta naiwności. W nagrodę dostałam taki oto alert…

ban na instagram

 

W konsekwencji zostałam zablokowana…

na instagramie. Nie mogłam lajkować, komentować ani kontynuować porządków w kontach które obserwuję. Zostało mi tylko dodawanie story. Gdy napisałam co i jak, od wielu instagramowych i blogowych znajomych dostałam mnóstwo wsparcia i dobrych rad. Podsumowując niektóre sugestie pozwalające omijać ban na instagramie:

  • jeżeli chcesz usuwać konta, to max 10 na godzinę i 100 dziennie – wtedy ban nie straszny
  • gdy dostajesz bana za pierwszym razem, pomaga wylogowanie się i zalogowanie ponowne
  • czasem możesz dostać bana za to, że w opisie swojego profilu masz linka do bloga lub innej swojej strony
  • instagram to taka zmanierowana księżniczka, jednego dnia coś jest OK, a drugiego już dostajesz za to bana. Nie ma jasno ustalonych zasad…

I z tym ostatnim…

nie sposób się nie zgodzić. Pamiętam, jak na jednym z ubiegłorocznych wykładów Influencers about beauty (pełna relacja, zobacz: Influencers about beauty 2019), jeden z prowadzących stwierdził z rozbrajającą szczerością, że on nie opierałby swojej działalności w sieci tylko na instagramie czy facebooku. Dlaczego? Bo wraz z potencjalnym zamknięciem lub zmianami na tych portalach, on nie ma nic do gadania. No i ma rację.

Przypuśćmy, że masz bloga na własnej domenie i wykupionych serwerach. Rocznie, ponosisz pewne koszty, lecz masz pewność, że to jest tylko i wyłącznie Twoje. Gdy insta lub fb zmienia regulamin, owszem, możesz go nie zaakceptować, lecz tym samym nie możesz korzystać z serwisu. Albo chcesz zrobić coś, co z racjonalnego punktu widzenia jest OK, czyli zrobić porządki wśród obserwowanych kont. I co? Blokada przez tydzień. A gdybym miała zaplanowane posty? Trudno, po okresie blokady opublikują się jedne za drugim. Czyli kompletnie nie tak, jak sobie zaplanowałam… 

Koniec końców, mój instagramowy ban skończył się w przeciągu 24 godzin. Znam jednak przypadki, że trwał nawet do 10 dni. Nie pomagały żadne maile ponaglające czy inne środki perswazji. Czy warto więc poświęcać swój czas i energię na coś, do czego zwyczajnie możesz stracić dostęp? Odpowiedź zostawiam Tobie.

Miałaś kiedyś ban na instagramie? A może przekonasz mnie, że Instagrama da się jednak polubić? 

27 thoughts on “Ban na Instagramie…

  1. Niestety kontakt z seriserm instagrama czy z fb to po prostu bicie głową o mur. Mi z miesiąc temu zhakowało konto na fb i do teraz go nie odzyskałam i nie odzyskam…..
    Mi bardzo podobał się wykład i też zrobiłam porządki na swoim profilu. Jestem teraz spokojniejsza, bo kiedyś do mnie zadzwonił jakiś arab z instagrama ( zawał na miejscu) nie pamiętam jak kiedy musiałam go zalajkować ? W każdym bądź razie, myślałam, że tych arabów to tylko moża kupić a oni sami też się mogą wcisnąć w konto 😛

  2. Mam konto na Instagramie. Nidy nie byłam zbanowana. Ale też nie jestem aż tak aktywna. Ciągle mnie jacyś faceci chcą obserwować. Najczęściej jacyś nie nasi. Pozdrawiam Agnieszko. 🙂 .

  3. Z instagrama na szczęście nie korzystam. Mam prywatne konto od kilku lat na, które wrzuciłam tylko 4 zdjęcia i na tym koniec. Jakoś do mnie nie przemawia, a w jego obsłudze to już w ogóle jestem laikiem…

  4. Regularnie staram się przeglądać profile i robić porządki, nie podoba mi sie jednak działanie i skrypty instagrama, nie mówiąc już o fb :/
    Blokady na szczęście nigdy nie miałam, ale znam wiele osób, które dostały bana.

  5. Ja instagrama się dopiero uczę. Choć prowadzę konto ponad dwa lata to wciąż niektóre rzeczy są dla mnie czarną magią i często nie ogarniam tego, ze za jednym razem mam dobre zasięgi i odbiór, a kolejnym bardzo ograniczone. Bana nigdy nie dostałam, ale moja przyjaciółka kilka razy miała i raz na ponad tydzień jej dali za to, że dawała za dużo serduszek .Ja staram sie regularnie robić porządki bo często się zdarza, że niektóre posty widze po kilka razy, a innych ludzi praktycznie w ogóle.

  6. Ja regularnie robię porządki i jeszcze nigdy taki ban mi się nie zdarzył, ale wiadomo … zawsze musi być ten pierwszy raz ;p

  7. Bardzo lubie instagrama, ale niestety mam ciagle bana, za kazdym razem. Wolno mi tylko pare razy skomentowac lub postawic like( tak chyba do 10 razy) i koniec. Pojawia sie taki sam komunikat: sprobuj pozniej…Juz nawet nie wiem jak z tym walczyc 🙁

  8. Nie lubię IG, od jakiegoś czasu nie otwierają mi się posty innych, wszystko słabo się wgrywa, może to ban? na mnie? Zastanawiam się nad dalszą obecnością. Serdecznie pozdrawiam…

  9. Ech, dobrze że o tym piszesz. Ja ostatnio zaczęłam robić porządki, ale ze mnie to nudzili to po trochu. Widać dobrze.
    Dlatego wolę działać głównie na blogu, bo tam są mniejsze szanse na tego typu zachowania.

  10. Też dostałam bana, na 5 dni. Czekam aż się skończy. To jest strasznie denerwujące i nieuzasadnione jakimś konkretnym argumentem.

Leave a Reply