Dlaczego nie warto pić mrożonej kawy

…czyli kawowa środa w wakacyjnej odsłonie. Sama nie wierzę, że to piszę, ale dzisiaj będę wam odradzać picie kawy. Spokojnie, tylko mrożonej. Dlaczego? Oto 5 powodów, dla których odmawiam picia tego kawowego wynalazku. Nawet, jak żar leje się z nieba i marzę tylko o szybkim ochłodzeniu się. Oto one!

sroda z kawa

Zdaję sobie sprawę, że odpowiedź na pytanie dlaczego nie warto pić mrożonej kawy nie spodoba się każdemu. To tylko moje bardzo subiektywne spojrzenie na kawowe wynalazki, które atakują nas z każdej kawiarni szczególnie latem. I chociaż tak kuszą, to jednak ja jestem na nie. Oto dlaczego:

Kawa mrożona to puste kalorie…

przeglądałam ostatnio kilka przepisów na mrożoną kawę. Dodaje się zazwyczaj prócz espresso, sporo słodkiej śmietanki lub mleka skondensowanego, kostki lodu, czasem gałki lodów. I na koniec bita śmietana, koniecznie polana mega słodkim sosem z kilkoma pralinkami i posypką z cukiereczków, aby ładnie wyglądało. No dobijcie mnie. Taka kawa to bomba kaloryczna w czystej postaci. Zresztą, pisałam już o tym wcześniej (zobacz: ile kalorii ma kawa?) Poza tym, nie sądzę, aby w tym całym słodkim misz-masz można było wyczuć choć odrobinę prawdziwego aromatu kawy…

To napój kawowy…

a nie prawdziwa kawa. Tak, jestem tradycjonalistką i tego się nie wstydzę- dla mnie kawa musi być aromatyczna, dobrze zaparzona i…ciepła. Czasy zimnej kawy popijanej w locie mam już na szczęście za sobą. A pija ją zapewne każda mama maluszków;) W każdym razie. Wiem, że są kawy parzone na zimno. Nigdy nie próbowałam tego sposobu, lecz czas w końcu się przekonać, czy to moje smaki….

Kawa w kostkach?

najprostsze frappe które możecie zrobić w domu, składa się z kawy, zimnego, spienionego mleka i ewentualnie kleksa bitej śmietany. Czasem spotykam się również z mocnym espresso zamkniętym w kostkach lodu. Wrzuca się je do mleka i…mamy zimną kawę. Teoretycznie. Bo dla mnie to jakieś nieporozumienie…

Ceny w kawiarniach…

za mrożone kawy są dosyć spore. W końcu ten napój kawowy otrzymujemy najczęściej w wypasionych szklankach, z wieloma dodatkami. Kawiarnie tłumaczą się najczęściej dodatkowymi kosztami takich napojów. A to plastikowy, specjalny kubek, do tego kostki lodu extra plus dodatki. Wspomnieć należy również o specjalnym parzeniu kawy na zimno. I jeszcze, tu uwaga- sezonowość. Polacy kawę mrożoną piją tylko latem. To i cenę podnieść można… a co.

Ta kawa nie da ci kopa…

a co najwyżej szybki skok cukrowy, po którym szybko poczujesz się senna. Mówię tu oczywiście o takich kawowych deserach z bitą śmietaną, pralinkami i innymi słodyczami. Bo kawa sama w sobie nie musi być gorąca, aby kofeina zaczęła działać. Lecz jak dołożysz do niej tonę cukru, to efekt będzie nieco inny od zamierzonego.

Dlaczego nie warto pić mrożonej kawy? Odpowiedź jest tylko jedna – bo rzadko ma coś wspólnego z prawdziwym, aromatycznym napojem. Częściej to napój kawowy przesycony mega słodkimi dodatkami, mającymi w sumie zabić ten lekko gorzkawy posmak kawy. I właśnie dlatego część moich znajomych tak lubi tą kawę na zimno. Ja tylko prycham. Piję gorące espresso, a potem płyny uzupełniam wodą.

A jak tam u was? lubicie kawy mrożone?

22 thoughts on “Dlaczego nie warto pić mrożonej kawy

  1. Chociaż wolę herbatę, również w wersji mrożonej, to w lecie mrożonej kawy też lubię się napić i np. będąc w Stanach zawsze tak robiłem 🙂 Natomiast Naczelna Pani Ekspert od Kawy ODRADZAAJĄCA picie kawy – to mnie z początku troszkę zaskoczyło 😀 A Ty zwyczajnie bronisz kawy w jej prawidłowej, najczystszej formie. I to Ci się chwali 🙂

    Pozdrawiam!

  2. Uwielbiam ale tę zrobioną w zaciszu domowym. Robię taką jaką lubię, z gałką lodów, bitą śmietaną i kawałkami czekolady. Ostatnio znalazłam różne warianty więc będę próbować 🙂

  3. Czasem w upalnie dni podaję gościom mrożoną kawę – ale to naprawdę rzadko, choć wszyscy się zachwycają

  4. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś o mrożonej kawie… tylko, że ja ją … uwielbiam;). No niestety… mam słabość do tej cudownie słodkiej i rozpieszczającej mieszanki, ale wiem, że jeśli się na nią decyduję to wchłonę mnóstwo kalorii….

  5. Mrożoną kawę przyrządzam sama- gdyż mam sprawdzoną recepturę. Robię ją jednak tylko parę razy w okresie wielkich upałów.W knajpach mrożona mi nie smakuje 😉

  6. Też bym nie napiła się takiej kawy. Ostatnio gdzieś czytałam, że najlepsza kawa, to kawa bez dodatków. Tylko wtedy spełnia swoje funkcje. Nie wiem, czy to dobre określenie, ale ostatnio gdzieś uciekają mi słowa.
    Pozdrawiam Agnieszko. 🙂 .

  7. nie lubię mrożonej kawy…. to tak jak piszesz raczej napój kawowy niż kawa…. a że oprawa tej kawy jest inna – dużo śmietany, posypki z czekolady to ludzie to zamawiają

  8. Czytałam i zamykałam oczy, haha! Dla mnie, jako emerytowanej baristki, kawa to albo dobre flat white idealnie wymierzone albo jakiś konkretny aromatyczny przelew. A mimo wszystko… w domu mam kawę nie kawę… Aż się tęskni za ekspresem, ale tak. Mrożona kawa należy do moich małych grzeszków…

Leave a Reply