Densiage Szampon poprawiający gęstość – recenzja

Moja fryzjerka mawia, że kobieca głowa  starzeje się na dwa sposoby – jedne siwieją inne…łysieją. I dzieje się tak czy tego chcemy czy też nie. Dobra rada jest taka, że obie rzeczy można po prostu zaakceptować, albo z tym walczyć. Na siwiznę pomoże dobra farba. A na gęstość? Ponoć szampon o którym dzisiaj mowa – Densiage Szampon poprawiający gęstość włosów. Jak wyszło po prawie dwóch miesiącach stosowania? Już opowiadam!

Ducray Laboratories…

to dla mnie kompletnie nowa marka. Nie przypominam sobie nawet, abym kiedykolwiek widziała ją na innych kosmetycznych blogach. Densiage Szampon poprawiający gęstość zaczęłam używać tuż po nieudanym stosowaniu szamponu od Tołpy. Dlaczego nieudanym? zobacz: Tołpa dermo hair – szmpon i odżywka recenzja . Tu powiem jedynie, że jakoś moje włosy nie do końca lubią się z pielęgnacją naturalną. I dlatego moje włosy potrzebowały czegoś naprawdę dobrego…

Densiage Szampon

Densiage Szampon poprawiający gęstość…

jeżeli wierzyć obietnicom producenta, ma nadać objętość i jednocześnie chronić kolor włosów. Przywraca również elastyczność, sprężystość i miękkość. Czyli generalnie – poprawia kondycję włosów i, co dla mnie istotne, jest bezpieczny dla włosów farbowanych.

Produkt otrzymujemy w plastikowej buteleczce zamykanej na „klik”. Po otworzeniu odurza nas lekko słodkawy zapach przywołujący na myśl gumę balonową. Konsystencja szamponu bardzo treściwa, gęsta. Wystarczy niewiele produktu, aby dokładnie umyć głowę. Mycie to, idąc za opisem na pudełku, przebiega dwuetapowo.

Densiage Szampon

Pierwszy raz bowiem, szamponu używamy tak jak zwykle – moczymy głowę, nakładamy szampon, myjemy szur szur i spłukujemy. Drugi raz jednak, nakładamy niewielką ilość produktu, spieniamy i…czekamy dwie, trzy minuty. Następnie spłukujemy. Czyli działa też trochę jak odżywka.

A więc sprawdził się?

u mnie tak. Na początku krytycznie patrzyłam na 200ml szamponu. Wydawało się trochę mało. A jednak, dzięki tej prawie kremowej konsystencji, wystarczył mi spokojnie na 2 miesiące używania. Wydawało mi się, że włosy po umyciu są lekko…wyjałowione, takie matowe. Jednak po wysuszeniu były idealne. Nie miałam problemu z modelowaniem ani puszeniem się.

Czy poprawiła mi się objętość? Hmmm przyznam, że nie zauważyłam różnicy gołym okiem. Jednak, pozytywną zmianą był fakt, że fryzura jakoś lepiej mi się układała. Może to właśnie przez zwiększoną objętość? Co jeszcze… ładny zapach nie pozostaje na długo we włosach. A one same są miękkie i fajne w dotyku. Szampon też nie spowodował żadnych rewolucji na głowie, za co chwała mu wielka.

Suplement diety Densiage…

otrzymałam w duecie do tego szamponu. Przyznam jednak szczerze, że nie lubię tego typu produktów i suplementów unikam jak się da. Producent zachwala jego działanie, pisząc że zawarty w nim ekstrakt z korzenia żeń – szenia oraz ekstrakt z borówki, miedź, selen i inne witaminy, pomogą w utrzymaniu zdrowych i pięknych włosów. Sama jednak nie próbowałam, więc tylko chciałam o tym wspomnień.

I jak się dłużej nad tym zastanowić, to ma to sens. Bo cóż z tego, że będziemy używać super szamponów i odżywek, jak zaniedbamy pełną witamin i składników odżywczych dietę? No właśnie. Podsumowując, jestem bardzo mile zaskoczona działaniem tego szamponu, będzie idealny nawet dla wymagających głów!

Za możliwość przetestowania produktów dziękuję ducray.com.pl

Densiage Szampon

*Jeżeli któraś z Was chciałaby dostać w swoje kosmetyczne łapki Suplement diety Densiage, napiszcie mi maila, jakoś się dogadamy:) 

35 thoughts on “Densiage Szampon poprawiający gęstość – recenzja

  1. Zupełnie nie znałam, ciekawy produkt, a jak bardzo lubię naturalną pielęgnację, tak w przypadku szamponów rzadko się ona u mnie sprawdza i częściej sięgam po inne produkty :). Suplementów też unikam, choć też mam świadomość, że to ma znaczenie 😛

    1. Rozumiem. Szampony mogą narobić niezłego zamieszania zarówno na skalpie jak i skórze głowy. Czasem nie warto ryzykować, jednak mnie kuszą nowinki i nowości;)

  2. Właśnie… ciekawe czy ta różnica jest widoczna. A dla łysiejących to nie lepiej szampon na porost włosów? :D, w sumie trzeba by było uważać, żeby nie kapnął na resztę ciała.

  3. Eee to ja się jeszcze nie starzeje – a bałam się że jest inaczej ,sądząc po tym jak zmieniłam pewne nawyki 😂
    Szampon raczej nie dla mnie ,suplementy tym bardziej nie- unikam wszelkiej maści takich wynalazków 😁
    Pozdrawiam
    Lili

  4. Bardzo lubię produkty tej marki, spisują u mnie się. Ten szampon co prawda jeszcze nie stosowałam, bo czeka na swoją kolej,ale miałam inne szampony tej marki i byłam zadowolona. Suplementy oddałam mamie i mówi, że efekty są widoczne i nawet zamówiła sobie drugą paczkę 🙂

  5. Na razie postanowiłam zadbać o włosy ”od środka” biorąc biotynę. Dopiero co zaczęłam, więc efektów jeszcze nie widać, ale mam nadzieję, że za jakiś miesiąc/dwa będę zadowolona z gęstości włosów.

  6. Moje włosy podobnie jak Twoje nie lubują się z naturalną pielęgnacją, są po niej strasznie niesforne i przesuszone. Co do szamponu – nie znałam nawet tej marki i również nie spotkałam się z nią wcześniej na żadnym innym blogu. Suplementów żadnych nie stosuję i raczej nie zacznę, jakoś tak uprzedzona jestem chyba za bardzo do tego typu specyfików 😀

  7. Ufff czyli nie tylko ja tak mam z suplemaentami 😀 mi brakuje bardzo systematyczności. Co do objętości to u mnie się zwykle takie kosmetyki nie prawdzają ale ja mam grube ciężkie, a teraz to jeszcze napuszone włosy 😀

  8. Moja głowa starzeje się na te dwa sposoby. I siwieje i łysieje. Niestety takie genty, ale walczę cały czas by opóźnić te dwa procesy. Korzystałam ze skrzypowity oraz innych takich suplementów na włosy i nie widziałam przy nich różnicy, więc teraz podchodzę do nich bardzo sceptycznie.

  9. cieszę się, że mam wśród blogowych znajomości Ciebie. Potrafisz profesjonalnie opowiedzieć o rynkowych nowościach kosmetycznych, modowych, od których jestem daleko, ale z niektórych, dzięki Tobie, skorzystam. Z szamponu też:)

  10. Każda głowa tak się starzeje, niestety. No, może za wyjątkiem mojego Tomka, bo on pomimo 45 lat ma wciąż dosyć gęste i wciąż czarne włosy :/
    Na szczęście i ja jeszcze nie mam aż tak wielu siwych i – na szczęście – nie łysieję. Jednak problemy z włosami mam, i leczę się od pół roku na wiele sposobów. Chodzi o to, że one nie rosną. To znaczy rosną do pewnego momentu i się wykruszają, więc nie mam szans na zapuszczenie. Dlatego też jestem chłonna wszelkich nowości.

  11. Cieszę się, że szampon się spisał. Myślę że warto od czasu do czasu zrobić sobie taką kurację zarówno na zewnątrz jak i od środka (witaminy)

  12. Marki nie znam ale moje włosy przydałoby się trochę zagęścić (niestety po 1,5 roku znowu je pomalowałam i lecą jak szalone ;( ). U mnie napewno działają suplementy/ leki takie jak Biotebal 🙂

  13. Suplement testuje a właściwie testowała moja mama i była bardzo zadowolona. Szampon jeszcze u mnie czeka ;p

  14. Też słyszałam że albo się siwieje, albo się łysieje. Ja należę do tej pierwszej grupy. Skąd to wiem? Mimo tego, że mam 24 lata już mam siwe włosy. Prawdopodobnie dzięki tacie, który był siwy jak gołąb już koło 30. W moim przypadku- najpierw farbuję. Gdy siwe włosy zdominują, na głowie zostawię platynę o której zawsze marzyłam 🙂 Wspaniała recenzja, nie znałam tego produktu.
    Pozdrawiam ciepło ♡

  15. Bardzo dawno temu przyjmowałam suplementy na włosy, ale jakos sie nie sprawdzaly wiec z nich zrezygnowalam, a teraz jakos nie jestem przekonana do ich brania.
    O to świetnie, ze szampon się sprawdzil.

Leave a Reply