Co potrzebują dzieci na wakacjach?

Tydzień temu pisałam, jak przygotować się do wakacji z dziećmi. Dzisiaj trochę o tym, czego właściwie dzieci na tych wakacjach potrzebują. 

Przy planowaniu wakacji z dziećmi my, dorośli, często wpadamy w pewną popularną pułapkę – a mianowicie – postrzegamy sprawy tylko przez swój indywidualny pryzmat. I jeżeli wspólne wakacje, to muszą być dokładnie zaplanowane, wypełnione po brzegi atrakcjami i podróżami – bo przecież musimy zobaczyć to i tamto, bo jak nie to będzie nudno…

Guzik prawda

Zauważyłam, że aby wakacje były niezapomniane, wcale nie potrzeba napiętego harmonogramu, wielkiej ilości atrakcji czy ekskluzywnego hotelu z basenem. Tak naprawdę, to one potrzebują naszej, czyli rodziców uwagi i…wyluzowania.

W każdym aspekcie

Późne chodzenie spać, dłuższe oglądanie bajek, wspólne gry planszowe, zabawy na plaży czy nad jeziorem. Ten wspólnie spędzony czas jest po prostu bezcenny. Dzieci, szczególnie te małe, postrzegają świat przez nas – wyrabiają sobie opinie, nieustannie uczą się od nas.

Moje „must have” na wakacje to…

  1. bujać się razem albo na zmianę na hamaku i obserwować puchate chmury
  2. zorganizować piknik z własnoręcznie robionymi przez naszą rodzinkę przekąskami
  3. wybrać się z Babami na wieczorny spacer
  4. zagrać w „chłopka” i nauczyć Młodą skakać na skakance
  5. Zaserwować lody na obiad…i kolację 😉

Dodacie jeszcze coś do mojej listy?

77 thoughts on “Co potrzebują dzieci na wakacjach?

  1. Moja mama zawsze mówiła, że szczęśliwe dziecko, to brudne dziecko – odkrywając nowe rzeczy, nowe miejsca,mając czas realizować swoje fantazje jest wtedy najszczęśliwsze. Nie tylko na wakacjach.

  2. My nigdy nic nie planujemy. Wakacje w 100%są nasze, robimy wszystko to na co dzieci mają ochotę, objadamy się słodkościami, na śniadanie, obiad i kolację 😛

  3. Myślę, ze ważne jest aby dziecko na wakacjach miało możliwość czegoś odkrywania czy to nowe miejscowości, rozmowy z innymi ludźmi aby ćwiczyło komunikacje i mieć choć mały wpływ na to jak spędza się czas na urlopie, dziecka nikt nie pyta co chciałoby ? a jak się zapyta to mozna czegoś się dowiedzieć

  4. Spontany są najlepsze i to zazwyczaj te momenty z dzieciństwa wspomina się najlepiej. Plany swoją drogą a życie swoją, nie zawsze da się coś zaplanować z dziećmi bo po drodze może wyniknąć milion drobiazgów np. brzydka pogoda, przeziębienie, gorszy dzień u malucha….

  5. I jarmark albo odpust i zabawa z masą solną albo ciastoliną i kosz malin albo wiśni… wspólne pieczenie ciasta… wycieczka w góry, taakie wysokie, za 20 lat okaże się, że to ledwie pagórki… taki mam plan, zobaczymy, co wyjdzie 🙂

  6. Dzieciakom nie są potrzebne luksusy i milion zabaw, ale uwaga i czas rodziców. Chwile spędzone na dobrej (a czasami i prostej!) zabawie z mamą, tatą są bezcenne. 🙂

  7. Przy wakacjach z dziećmi nie ma zwiedzania całego miasta bo zaczną się nudzić i marudzić a i brak kondycji da się we znaki :p U nas zawsze był czas na grillowanie podczas którego grało się w pilkę, rózne gry i zabawy na dworze. Późne chodzenie spać tez dzieci cieszy. A tak wybrać się z latarkami, na krotki spacer albo wieczorem na plaże zobaczyć zachodzace słońce. Dzieciaki mają mase radochy na prawie pustaj plaży. Tylko oczywiscie trzeba przypilnować 🙂

  8. To prawda, że z dzieciństwa najlepiej wspomina się nie organizowane atrakcję, ale wspólnie spędzony czas, ten na luzie właśnie 🙂

  9. Niesamowicie mądry post 🙂
    To prawda, ludzie często stają na głowie, żeby wykupić wakacje all inclusive ze wszystkimi bajerami, potem narzekają, że tyle kasy musieli zapłacić, a tak niewiele trzeba, żeby dzieci były szczęśliwe. Wystarczy zabrać je pod namiot, pozwolić później spać, iść na lody i po prostu z nimi być, nie tylko od święta.
    Ja swoich dzieci jeszcze nie mam, ale chciałabym, żeby miały super dziecińsstwo czyli spędzone na dworze a nie przy wszystkich technologicznych bajerach. Na pewno będę z nimi jeździć pod namiot, organizować wycieczki i w te bliskie miejsca jak i dalekie jak i również po prosru poświęcać im jak najwięcej czasu 🙂

  10. Wspólne wycieczki. wszyscy uwielbiamy, a młoda zawsze chętnie wędrowała.
    Gry planszowe, papierowe, słowne i jakie tylko wymyślimy – zawsze.
    I od dawna przez całą rodzinę akceptowany w pełni fakt – na wakacjach nie włączamy telewizora. I jakoś nam go zupełnie nie brakuje.
    Pozdrawiam 🙂

  11. Kochana, masz świętą rację, zgadzam się z Tobą tak właśnie jest 🙂 My w te wakacje fundujemy naszej córci jazdę konną, uczymy się jeździć razem, jeździmy na rowerze, wrotkach, czy hulajnodze i to jest dla niej o niebo lepsze, bo spędza z nami czas 😀 i sama potwierdza, to co napisałaś, tak jest one nie chcą naszych pieniędzy, hoteli i innych gadżetów, one chcą nas i nasz czas który im poświęcamy 🙂

  12. To prawda, nie trzeba wiele…choć dzieciaki uwielbiają morze, jeziora, to nie ma co przesadzać z podróżami i odhaczaniem kolejnych punktów do zrealizowania, wakacje powinny być czasem luzu i beztroski 🙂

  13. Gofry tak, moja młoda w tym roku jadła prawie codziennie, za to syn lody, a reszta to jakieś ciekawe pomysły, czas dla nich i wystarczy 🙂

Dodaj komentarz