Małe przyjemności

Życie składa się z sumy drobnych przyjemności. które dawkujemy sobie każdego dnia. Jedne są proste, inne bardziej wyrafinowane, jedne sprawiają że uśmiechamy się na chwilę, inne – że cieszymy się na samą myśl o tym, że owa przyjemność będzie miała miejsce…powiem Wam między nami, że odkryłam ostatnio coś (dla mnie) nowego… i będę do tego wracać regularnie!

Różne rzeczy sprawiają nam przyjemność – dla jednych to zakupy, dla innych ulubiony serial albo poranna 10 kilometrowa przebieżka… U mnie wszystko zaczęło się od tego, że w pewien zimowy wieczór zostałam przysłowiową „słomianą wdową”. Baby już spały w najlepsze, a ja po ogarnięciu wszystkiego co było do zrobienia, poczułam, że jest mi strasznie zimno. Nie pomogła gorąca herbata, nie pomógł i ciepły koc. W końcu puściłam wodę do wanny, wlałam ulubionego olejku i płynu – a gdy piana sięgała już brzegów, weszłam do wanny, zanurzając się prawie cała w ciepłej, relaksującej kąpieli….

Piszę prawie cała, bo prócz twarzy, nie mogłam zamoczyć….rąk. Kiedy moje ciało relaksowało się w cudownej ciepłej kąpieli – umysł skakał z radości, bo w owych rękach trzymałam…książkę. Czytaliście kiedyś w wannie? Ja zrobiłam to pierwszy raz – nie wiedziałam, że to jest takie fajne!

Z pewnością jeszcze nie raz spędzę tak późny wieczór. Nie znam nic bardziej relaksującego od czytania w kąpieli;))

 

p.s. przypomniał mi się wierszyk pt. „Małpa w kąpieli” –  wszelkie podobieństwo, jeżeli jakieś zauważycie, jest zupełnie, absolutnie przypadkowe ;)))

90 Replies to “Małe przyjemności”

  1. Ja też bardzo lubię kąpiele :)) Do tego do wody sypię jakąś fajną sól i lubię się tak zrelaksować. Tylko nie czytam książek w trakcie kąpieli.

  2. To co nazwiemy małą przyjemnością zalezy do charakteru człowieka – niektórzy sa bardzo wymagający a innych cieszą drobne rzeczy – ważne by to odkryć. Wydaje mi się też, że nie ma co za bardzo od tego wymagać – w końcu to „mała” przyjemność… coś co jest małe ale ma ogromna moc sprawiania relaksu, odprężenia, poprawy humoru 😉
    Warto to odkryć i super, że Ci isę udało 🙂

  3. 20 lat temu, gdy przeprowadzałam się do domu, w którym do dziś mieszkam, wiedziałam, że muszę mieć w łazience dużą wannę. Uwielbiam czytać podczas kąpieli. Robię to chyba od zawsze. Co jakiś czas spuszczam trochę wychłodzonej wody i dolewam gorącej (wiem, że to marnotrawstwo…)Cudownie. Gdy byłam uczennicą liceum podczas jednego kąpielowego seansu przeczytałam zadaną na kolejny dzień lekturę – „Kordiana i chama” L. Kruczkowskiego. A wczoraj rozkoszowałam się w wannie książką G. Gargaś „Wieczór taki jak ten”..
    Fajnie, że odkryłaś tę przyjemność.
    Pozdrawiam:)

  4. Nie lubie kapieli w wannie, nudzi mi sie. Czytanie w kapieli mnie denerwuje, bo kolo uszu mi strzelaja babelki piany, a ja wrazliwa jestem na dzwieki. Czasami jednak jest mi zimno i w ogole zle, wtedy wolam Chlopa i moczymy sie oboje. Przynajmniej moge sobie pogadac, na szczescie mam duza wanne 🙂

  5. ja nie odpuszczam i regularnie prawie od dwóch lat, co wieczór robię coś dla siebie. coś na co mam ochotę! Wychodzę z założenia, że to moja nagroda za cały dzień i siła na kolejny. Czasem jest to wino, czasem nalewka, może być serial albo film. Posłuchanie w ciszy nowej piosenki ulubionego autora… No mam takie swoje 🙂

  6. Uwielbiam takie wieczory 🙂 książka zawsze jest relaksem, a podczas kąpieli to już w ogóle 🙂 jest jedno „ale”, w obecnym mieszkaniu nie mam wanny 🙁

    1. Pół biedy, jeżeli własna książka, jednak z pożyczoną faktycznie może być lekki stres. Ale są takie podkładki do czytania w wannie – pinterest mnie oświecił;)

  7. Uwielbiam leżeć w wannie. :)))
    Ale bez książki. Po pierwsze dosyć słabe oświetlenie mam nad wanną, a po drugie lubię się zanurzyć razem z rękoma, a po trzecie zamknąć oczy. 🙂

  8. Jeszcze jakiś drink:)) To prawda, w szarości, powszedniości maleńkimi kroczkami drepczemy, a jak ktoś potrafi, zamienia szarość na białą aromatyczną pianę w wannie:)))

  9. Nie miałam nigdy w zwyczaju brać kąpieli. Szybki prysznic i pod kołderkę z książką a teraz kiedy miałabym ochotę na taki sposób relaksu, to nie mam takiej możliwości niestety, ale tylko chwilowo! ;D

  10. Kąpiel na mnie też działa relaksująco 🙂 od jakiegoś czasu codziennie myślę o tym, żeby każdego dnia zrobić coś dla siebie, to może być drobnostka, ale i tak poprawia humor 🙂

  11. Każdy ma swoje drobne przyjemności, bo też każdy lubi co innego. Ważne, by sobie je robić i to dla siebie, by poprawić nastrój.
    Zasyłam serdeczne pozdrowienia

  12. Uwielbiam kąpiele w wannie, ostatnio rzadko udaje mi się w niej posiedzieć dłużej, bo moje dziecko zaraz przybiega i po kąpieli, ale jak tylko mogę, to relaksuję się 🙂

  13. Uwielbiam błogie kąpiele w cieplutkiej wodzie… Taka kąpiel idealna jest na koniec męczącego dnia 😀
    Czytałam kiedyś książkę w trakcie tej błogiej kąpieli, ale czytając wciąż myślałam o tym, żeby nie upuścić książki 😀

  14. Uwielbiam gorące kąpieli z dużą ilością piany 🙂 Czytać jednak wówczas nie próbuję, gdyż musiałabym chyba co chwilę dolewać gorącej wody. Po prostu chwilę relaksuję się.

  15. Cieszę się Agnieszko, że właśnie w taki wieczór w pełni zrelaksowałaś się, rozgrzałaś swoje ciało i z przyjemnością czytałaś w wannie. Może i ja kiedyś tak spróbuję.
    ? Myślę tu o czytaniu. Pozdrawiam. 🙂 .

Leave a Reply