Dom z papieru Carlos Maria Dominguez

Ta opowieść wpadła w moje ręce przypadkiem. Podczas festynu w osiedlowej bibliotece, można było sobie wybrać coś z ogromnego stosu książek. Podeszłam z ciekawości. Znane mi tytuły przeplatały się ze starymi wydaniami zapomnianych już publikacji. Aż w końcu mój wzrok przyciągnęła ta krótka opowieść…

zaczytany weekend

„Dom z papieru” to prosta opowieść o…

Książkach?

Może inaczej. To historia o tym, co książki mogą zrobić z ludźmi.

Albo my z książkami. 

Kiedy skończyłam czytać wspomniany „Dom z papieru”, pomyślałam sobie, że już dawno nie miałam w rękach tak subtelnie zakręconej opowieści. Uwiódł mnie pierwszy akapit:

„Wiosną 1998 roku, Bluma Lennon kupiła w pewnej księgarni w Soho używany egzemplarz „Poezji” Emily Dickinson i kiedy doszła do drugiego wiersza, na skrzyżowaniu potrącił ją samochód”

Potem narrator rzuca jak z rękawa anegdotkami związanymi z książkami, by w końcu rzucić światło na głównego bohatera, profesora na Uniwersytecie Cambridge. Po śmierci Blumy Lennon, zajmuje się jej korespondencją, a w konsekwencji w jego ręce wpada koperta z dziwną przesyłką. To „Smuga cienia” Josepha Conrada, bardzo kosztowne wydanie, które na aukcjach kolekcjonerskich osiąga zawrotne sumy. 

I generalnie nie byłoby to aż tak dziwne, gdyby nie fakt, że egzemplarz tej książki był cały oblepiony zaprawą murarską. Nasz bohater chce odszukać adresata przesyłki i oddać mu książkę. Jednak nie będzie to ani proste, ani…zwyczajne.

Są takie książki…

Po które nigdy byśmy nie sięgnęli, gdyby nie zwykły zbieg okoliczności. Podejrzewam, że historia „Domu z papieru” na zawsze pozostałaby mi nieznaną, gdyby moja Mała nie wyciągnęła mnie na festyn do biblioteki. I muszę Ci powiedzieć, że zapoznanie się z tą historią było interesujące. Nie ma tu porywającej fabuły, za to jest wiele intrygujących myśli. Autor uchyla rąbka tajemnicy tego, jak funkcjonuje kolekcjonerski świat i w jaki sposób można zatracić się w książkach.

Aha, ważna rzecz. To nie jest „La casa de papel” w rozumieniu Netflixowego hitu z napadem na mennicę państwową w roli głównej. W tym przypadku zbieżność nazw zupełnie przypadkowa. 

 

 

8 Replies to “Dom z papieru Carlos Maria Dominguez”

  1. Książka wydaje się bardzo interesująca.
    I gdyby nie zwykły zbieg okoliczności, nie poznałabyś fabuły książki „Dom z papieru”, a my – czytelnicy nie mielibyśmy szansy przeczytać tego oto wpisu.
    Pozdrawiam serdecznie!

  2. Witam serdecznie ♡
    Są takie historie, które nigdy by się nie wydarzyły, gdyby nie zbieg okoliczności 🙂 Ta książka to idealny dowód. dlatego życie jest tak piękne, gdy częstuje nas takimi pozytywnymi zbiegami okoliczności 🙂 Fantastyczna recenzja, bardzo chętnie przeczytałabym tę książkę. Wygląda na to, że to będzie tytuł idealny dla mnie 🙂
    Pozdrawiam cieplutko ♡

  3. Mi ten tytuł, kojarzy się z serialem z Netflixa, a „La casa de papel” kompletnie mi się nie spodobał…
    Natomiast książka o której piszesz, mnie zainteresowała- chętnie po nią sięgne 🙂
    Pozdrawiam

  4. W pierwszej chwili myślałam że wspominasz o tym filmie z NETFLIXA 🙂 f zanim, książki niestety nie 🙂 o książce nje słyszałam, a film całkiem, całkiem 🙂

Leave a Reply