Arystokratka na krolewskim dworze Evzen Bocek

Arystokratka na królewskim dworze Evžen Boček

Dzisiaj zapraszam Cię na solidną dawkę czeskiego humoru i to w arystokratycznym wydaniu. Jest zabawnie, momentami lekko żenująco, ale zdecydowanie nie nudno. Jeżeli czytasz mojego bloga dłużej, z pewnością pamiętasz recenzje poprzednich tomów. Jak wpadła piąta już odsłona historii Marii Kostka z Kostki?

zaczytany weekend

Będę szczera – “Arystokratka na królewskim dworze” Evžen Boček z popularnej księgarni internetowej, to książka dla ludzi lubiących specyficzny rodzaj humoru. Raczej w jego czarniejszym wydaniu. Doskonale pamiętam swoje pierwsze spotkanie z Arystokratką. Ktoś mi tę książkę polecił, ściągnęłam na czytnik i poszłam z Młodą na zajęcia dodatkowe. Gdy ona tańczyła, ja siedząc na ławce w szkolnym korytarzu, czytałam. I śmiałam się w głos. Ostatnia arystokratka” była po prostu świetna.

Każdy kolejny tom był niestety trochę gorszy. Po czwartym, “Arystokratka i fale przestępstw na zamku Kostka”, miałam pewien niesmak. Była pisana jak gdyby trochę na siłę. Czytelnik szybko wyczuje, że akcja już nie płynie tak jednostajnie, jak w przypadku pierwszej części. Ale jak to z wiernymi czytelnikami bywa, mogą kręcić nosem, ale ciekawość i tak zwycięży. Ogromnie się ucieszyłam, gdy “Arystokratka na królewskim dworze” Evžen Boček wylądowała w moich czytelniczych łapkach.

Kilka słów o fabule

Jeżeli nie znasz poprzednich historii z zamkiem Kostka, pora trochę ją przybliżyć. Pewnego dnia, zwyczajna rodzina mieszkająca gdzieś w USA, otrzymuje wiadomość, że otrzymali spadek, którym jest zamek. Problem w tym, że znajduje się on w Europie, a konkretniej, w Czechach. Kostkowie, w składzie Ojciec, Matka i Maria, nie zastanawiając się długo, zostawiają swoje amerykańskie życie i przyjeżdżają do Czech. Nie znają języka, nie mają pojęcia o kulturze. I wpadają po same uszy w wir najróżniejszych historii.

Bohaterowie muszą zmierzyć się zarówno z przyziemnymi sprawami, jak remonty, jak i z bardziej emocjonalnymi, jak ratowanie od depresji ogrodnika Spocka. Na co dzień zajmują się oprowadzaniem Muflonów (czytaj, turystów) po zamku. Życie w starej warowni nie jest proste, ale z pewnością zabawne. Dla czytelnika. W piątej odsłonie, Maria wraz z matką i Panią Cichą wyjeżdżają do Holandii, spotkać się z królową Beatrycze na królewskim dworze. Wizyta ta ma bezpośredni związek z oddaniem przez mieszkańców Kostki, zrabowanego dawno temu obrazu jego prawowitym, holenderskim właścicielom. Nosi nazwę “Portret służącej” albo jak mówi o nim pani Cicha –  “Burdel w kuchni”.

Szkoda mi trochę bohaterów drugoplanowych

Spock, Józef, ciotunia Nora i przede wszystkim (psycho) Deniska. Tych bohaterów trochę brakowało mi w całej tej opowieści. Spotykamy się z nimi na początku, lecz później pierwsze skrzypce przejmują Maria wraz z matką i panią Cichą. I nie to, że one nie udźwignęły tej opowieści, bo ich perypetie były bardzo zabawne, jednak pesymizm Spocka i marudzenie Józefa dodawały niezapomnianego charakteru.

Swego rodzaju nowością jest fakt, że fabuła kończy się w najmniej spodziewanym momencie, gdy księżniczka Maria z Kostki, obwieszona najprawdziwszymi diamentami, staje przed nie lada dylematem. O tym, jak go rozwiąże, będzie opowiadać kolejna część. I wiesz, nie mogę się jej doczekać. 

Przyznam szczerze…

że potrzeba mi było właśnie takiej książki. Z czarnym humorem, bez patosu, miłostek, strachów i obaw. Taka właśnie jest piąta odsłona “Arystokratka na królewskim dworze” Evžen Boček. Jeżeli lubisz książki niebanalne i absurdalny, życiowy humor, z pewnością będziesz się bawić tak dobrze, jak ja. 

Arystokratka na krolewskim dworze Evzen Bocek

“Arystokratka na krolewskim dworze” Evzen Bocek to nowość z księgarni Taniaksiazka.pl

10 Replies to “Arystokratka na królewskim dworze Evžen Boček”

  1. Bywają dni, kiedy takie książki są jak lekarstwo. Czytałam wszystkie wcześniejsze części cyklu, a ta jest następna w kolejce.

Leave a Reply