Jak rozliczać współprace? czyli prawy poniedziałek #11

Współprace płatne. Fajna rzecz, która czasem podreperuje budżet, lub pokryje koszty utrzymania bloga. W tym sęk, że trzeba je wszystkie jakoś rozliczyć, by Urząd Skarbowy nie zapukał pewnego dnia do naszych drzwi. Jak to zrobić? Już opowiadam!

Generalnie, odpowiadając krótko na pytanie jak rozliczać współprace blogerskie odpowiem… zgodnie z prawem;) Jako blogerka masz kilka wyjść. Dzisiaj przytoczę trzy:

Po pierwsze – umowa o dzieło

Jest to najprostsza forma współpracy, jednak wymaga wysłania swoich danych osobowych do podmiotu zlecającego. A prościej – musisz mailem przesłać swoje dane – imię, nazwisko, pesel, urząd skarbowy z którym się rozliczasz. Bez tych informacji zleceniodawca nie wystawi ani umowy ani rachunku.

I nie daj się wrobić w to, że sama taką umowę masz napisać. Jeżeli zleceniodawca z czymś takim wyskakuje, niech Ci się włączy lampka ostrzegawcza. Coś jest bowiem nie tak. Rachunek do umowy o dzieło zwykle również jest dołączany do umowy. No i możesz się lekko zdziwić, gdy go zobaczysz. Koszty uzyskania przychodu i inne koszmarki znacznie pomniejszają kwotę brutto. Witaj w dorosłym świecie.

Po drugie – zlecenia z platform

Gdy łapiesz odpłatne zlecenia na platformach typu Reachablogger lub WhitePress, tu całą papierologię związaną z umowami i rozliczeniami biorą na siebie właśnie one. I ma to plusy, bo Ty wykonujesz zlecenia, nie martwisz się o umowy. A na koniec roku otrzymujesz PIT do rozliczenia z Urzędem Skarbowym. Nic jednak za darmo.

Reachablogger zabiera 15% wartości każdej zrealizowanej współpracy. Gdy więc widzę tam oferty typu “linkowanie cena max 15 zł”, to zastanawiam się, jaki bloger na to przystaje. Do tego wypłata gotówki uzbieranej na platformie jest możliwa tylko i wyłącznie po uzbieraniu min. 200,00.

EDIT: Dziewczyny, dziękuję za info – platforma Reachablogger rezygnuje ze współpracy na starych zasadach opartych na umowie o dzieło. Więcej informacji pod tym linkiem. Sama napisałam do nich z prośbą o wysłanie mi zebranych tam funduszy, nie przekracza jednak 200 zł. Mam nadzieję, że uda się to zrobić bezproblemowo.

Po trzecie – wystaw FV

Niektórzy blogerzy czy influencerzy prosperują na tyle dobrze, że mają własne firmy i bez problemów mogą wystawiać faktury. O taką możliwość bardzo często pytają potencjalni zleceniodawcy. Jednak, jeżeli nie masz, tak jak ja, własnej działalności, alternatywą może być portal useme.com Tam, po zarejestrowaniu się i podaniu swoich danych do rozliczenia, możesz wystawić fakturę pro-forma, którą to portal przesyła na wskazanego maila zleceniodawcy. Po opłaceniu proformy, wysyła normalną fakturę. Też zaczynasz się zastanawiać, gdzie tu haczyk?

W prowizjach. Są one uzależnione od kwoty podanej na fakturze. Całość jednak funkcjonuje całkiem sprawnie i korzystałam z tego nie raz. Rzecz jasna, po zakończonym roku kalendarzowym wysyłają Ci PIT do rozliczenia.

Zdarza Ci się mieć płatne współprace? Jeżeli tak, to z jakich narzędzi korzystasz? Podziel się w komentarzu!

 

Każdy wpis z cyklu „prawy poniedziałek” nie stanowi porady prawnej, ma na celu nakreślić jedynie zakres pewnych aspektów blogowania. O pewnych rzeczach po prostu dobrze wiedzieć, w myśl zasady „ignorantia iuris nocet”… 

I mała świąteczna prywata. W piątek wieczorem, zapukał do moich drzwi kurier z paczką, której kompletnie się nie spodziewałam. Gdy zobaczyłam od kogo, stwierdziłam, trzeba zachować dystans;))) /żarcik/ Olitoria, zrobiłaś mi dzień. Ba, sprawiłaś, że wraz z moimi Babami, do późnego wieczora siedziałam w kuchni i pomagałam robić domki z piernika. Potem wrzuciłyśmy tam oświetlenie, jest moc! No i ten kubeczek…bardzo-very-fany ;]

Bardzo dziękuję za cudowną paczuszkę!

I jeszcze jedna ważna kwestia – jak wiecie, już od trzech lat biorę udział w akcji Slow Święta organizowanej przez Agnieszkę z bloga slowlifestudio.pl Dzisiaj, możecie u niej poczytać mój tekst pt. Tradycyjnie, postaw na slow, czyli staropolskim obyczajem…

Długo zastanawiałam się, jaki temat poruszyć w tegorocznej akcji „Slow Święta”. Bo jak tu zdobić z uśmiechem na ustach świąteczne drzewko, jak piec radośnie pierniczki, gdy przyszłość jest taka niepewna? Co z atmosferą i z magią Świąt Bożego Narodzenia? Spokojnie, ona jest w nas. Weź głęboki oddech, zamknij oczy i przypomnij sobie najlepsze momenty ze Świąt z minionych lat…

Całość do przeczytania na www.slowlifestudio.pl – serdecznie zapraszam! 

19 Replies to “Jak rozliczać współprace? czyli prawy poniedziałek #11”

  1. Witaj <3
    Ja w tym roku skorzystałam z useme 🙂 Fajna sprawa, naprawdę pomocny portal dla osób takich jak ja- bez firmy, bez doświadczenia… gdy jeszcze przytrafi mi się taka współpraca na pewno będę naciskać na ten sposób rozliczenia 🙂 Wspaniały wpis, bardzo inspirujący i pomocny! Wielu blogerów na pewno stawia sobie pytanie: "jak to rozliczyć?" 🙂 A tu, gotowa odpowiedź 🙂
    Pozdrawiam cieplutko <3

  2. Najlepiej jak ma się działalność gospodarczą i przy okazji się wystawia faktury. Trzeba by mieć bowiem dość dochodowego bloga, żeby opłacić składkę choćby tylko zdrowotną i jeszcze na tym zarabiać.

    A prezencik całkiem zacny 🙂

  3. RaB już od teraz niestety tylko na faktury działa, ja mam obecnie zawieszoną działalność, ale zastanawiam się czasami czy nie wznowi. Na razie ratuje się jak mogę umowami ;/

  4. Bardzo przydatny artykuł. Jak widać haczyki są wszędzie, trzeba po prostu dokładnie czytać, analizować, a jak nie jesteśmy pewni, to pytać. Pozdrawiam Agnieszko. 🙂 .

  5. Bardzo wartościowy post. Ja korzystam z useme oraz z reachablogger. Nawet nie wiedziałam, że reachablogger rezygnuje z umowy o dzieło

Leave a Reply