Dlaczego…blogerzy przestają prowadzić swoje blogi?

Dzisiaj będzie o pajączku, ale nie takim zwyczajnym, lecz wirtualnym i o tym co on robi w wielkiej Sieci. Będzie i o zdolnościach pedagogicznych mojego M… i o (mojej) wybujałej wyobraźni. Będzie trochę o frustracji i o tym, że czasem pewne rzeczy potrafią kompletnie zniechęcić do prowadzenia bloga. A także o sposobach, na naprawienie tej sytuacji. Czytajcie dalej!

 

…więc w tej wielkiej sieci chodzą takie robociki” – mój M… wspinał się na wyżyny swoich możliwości, aby wyjaśnić mi zrozumiałym językiem po co w ogóle google pozycjonuje strony. „ …to są takie pajączki, które chodzą po wielkiej sieci i sprawdzają strony internetowe” „a nie są głodne? Tam nie ma much” – odpowiedziałam zupełnie przytomnie. Mina M… mówiła wszystko. A skąd w ogóle ta rozmowa? Cofnijmy się kilka chwil wstecz – zastanawiałam się co powoduje, że bloger nagle porzuca pisanie…

To uczucie dopada każdego, kto prowadzi bloga– zarówno kobietę jak i mężczyznę, młodszego i starszego, mieszkańca miasta i wsi, wielbiciela koników polnych i wegańskiego ciasta z amarantusem. Zniechęcenie/brak weny/brak chęci do dalszego prowadzenia bloga. Uczucie to ma wiele imion, jednak efekt jest zawsze ten sam – pada to pytanie – czy warto jeszcze pracować nad moją stroną?

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele – sama mogę podać kilka:

  1. Niewłaściwa organizacja czasu pracy – ot, zakładasz publikowanie postów codziennie, jednak nie zawsze znajdujesz czas, aby je napisać. Lepiej publikować mniej, rzadziej, ale lepiej jakościowo
  2. Zapominasz, że blogowanie to po prostu przyjemność – jeżeli się do czegoś zmuszasz, nie czujesz tego o czym piszesz, nie wkładasz w to serca, tekst będzie drętwy i nie poruszy tłumów, ani tym bardziej Czytelników Twojego bloga czy strony
  3. Czujesz wypalenie – jak ze wszystkim, co za dużo to po prostu nie zdrowo. Wtedy zdecydowanie trzeba odpocząć, zresetować się, zająć myśli czymś innym. Taki mentalny odpoczynek pozwala na dystans i spojrzenie na całą sytuację z innej perspektywy. A to z kolei, prowadzi do nowych, lepszych, bardziej nowatorskich rozwiązań
  4. Nie widzisz rezultatów – piszesz świetne teksty, Twój blog jest jedyny w swoim rodzaju jednak…stałych Czytelników masz mało a liczba odsłon w danym dniu nie przekracza wieku Twojej Babci? Wiedz zatem, że coś jest nie tak. Najprawdopodobniej Twoja strona nie jest do końca zoptymalizowana pod kątem Google. Dlaczego to takie ważne?

I tu wracamy do opowieści o pajączku… „ten pajączek (ustaliliśmy, że much jednak nie jada), chodzi sobie po tej wielkiej sieci i sprawdza strony pod kątem ustawień optymalnych dla Google. A jak strona jest odpowiednio dostosowana, to jest wysoko w wyszukiwarce, masz więcej odwiedzających, a o to przecież chodzi. I tak np. jeżeli nie jest responsywna, już jest skreślona…” „re-co?” spytałam słysząc nowe, trudne słowo… „re-spon-syw-na, czyli dostosowana na telefony komórkowe, do tego musi być odpowiednio skonfigurowana pod względem SEO, mieć właściwą jakość i format zdjęć wraz z ich podpisaniem… a to oczywiście nie wszystko…”

Pomyślałam sobie wtedy, że w sprawie rzetelnego i konkretnego działania kontekście pozycjonowania stron lepiej zdać się na specjalistów. Zadbają o każdy element, przeprowadzą audyt, dostosują, skonfigurują, będą monitorować postępy….

Na pewnym etapie trzeba wyłączyć w sobie „Zosię samosię” i pozwolić sobie pomóc. A uzyskany w ten sposób czas przeznaczyć na przyjemniejsze rzeczy…czyż  nie?

103 Replies to “Dlaczego…blogerzy przestają prowadzić swoje blogi?”

  1. Mój mąż też tłumaczy na pajączku, choć algorytm nazywa się pingwinek. Ale to już inna bajka 😀
    Ja czasem boję się czytać blogi, bo często się zdarza, że jak zaczynałam czytać jakiś blog to autor przestawał pisać… mogę wymienić takich sporo….

Leave a Reply