W poszukiwaniu tych jedynych perfum…

Dodają pewności siebie, profesjonalizmu, atrakcyjności. Tak samo jak drogi zegarek czy idealnie skrojony garnitur, są wyznacznikiem pozycji społecznej i atrybutem luksusu… perfumy. 

Patrick Suskind, twórca jednej z najbardziej fascynujących książek poświęconych zapachom „Pachnidło. Historia mordercy”, pisał, że ten kto ma władzę nad zapachami, ma władzę nad sercami ludzi. Inny specjalista od perfum – Jean-Claude Ellena zapewniał, że zapach to nic innego jak dotyk który czujemy z daleka…
Na podstawie zapachu oceniamy nowo poznaną osobę, jest najsilniejszym śladem pamięciowym i uruchamia wspomnienia nawet z przeszłości.

Astrolodzy zgodnie twierdzą, że znaki zodiaku określają nasz temperament. Lepiej bowiem otaczać się zapachem, który wzmacnia nasze siły witalne i dobrze wpływa na nastrój.

Znaki ogniste – Barany, Lwy, Strzelce – lubią zapachy żywe, cytrusowe, owocowe. Trzymają się z dala od piżma i ciężkich olejów. Barany wolą ostrzejsze zapachy, a Strzelce nie boją się nowości. Dla Lwów zapach musi być luksusowy i kojarzyć się z bogactwem…

Znaki powietrzne – Bliźnięta, Wagi i Wodniki – lubią zapachy kwiatowe, lekkie, z nutą korzennych przypraw. Bliźnięta często zmieniają gust i mieszają zapachy. Dla Wagi zapach musi być elegancki  i znany, Wodniki za to kochają eksperymenty.

Znaki ziemskie – Byki, Panny, Koziorożce – lubią zapachy ciężkie, konkretne, długo rozwijające się. Byki nie boją się ciężkich woni orientu, Panny są wierne swoim ulubionym perfumom a Koziorożce wybierają uznane domy mody.

Znaki wodne – Skorpiony, Raki i Ryby – nie mają jednoznacznych preferencji, lubią zmieniać zapachy. Raki wybierają te, które dobrze im się kojarzą, Skorpiony kochają nowości a Ryby…wolą same mieszać i kreować perfumy…

I jeszcze na koniec…

Nie mam jeszcze swojego ulubionego zapachu – lubię zapachy żywe i cytrusowe – jednak nie znalazłam jeszcze TYCH JEDYNYCH… A jak tam u Was? Jakie są Wasze ulubione zapachy?

6 Replies to “W poszukiwaniu tych jedynych perfum…”

  1. Pan Dior zakłada, że kobiety kupują sobie perfumy same, według wyłącznie własnego gustu. Mnie się wydaje, że kobieta częściej zostaje obdarowana perfumami, i jeśli jej nie odrzucą, to przy nich zostaje, choć to wcale nie musi być zapach dla niej przeznaczony.
    Kiedyś dostałam słynne Chanel No 5, ale nie dałam rady, choć jako Koziorożec powinnam je była polubić. Od lat kupuję lub zamawiam na prezent Angel, Thierry Muglera, o których pewna pani w perfumerii powiedziała: To nie jest zapach tramwajowy…
    No, nie jest ;)))
    Ale czy one coś o mnie mówią…?
    Najlepszego, Agnieszko!

  2. Cos w tym jest… Byki lubia ciezkie zapachy…
    teraz towarzyszy mi CHLOE. Jest dla mnie super, choc moje preferencja zapachowe zmieniaja sie bardzo.
    Kolezanka obdarowala mnie roll-on wersja Tory Burch JOLIE FLEUR VERTE, zakochalam sie w tych perfumach. Dostalam na Urodziny i jakbym mogla, to bym je pila, tak mi sie podobaja,wlasnie na lato. Z nuta cytryny 🙂

  3. Od 11 lat moim ulubionym zapachem jest Elizabeth Arden – Sunflower. Nie mam bzika na punkcie perfum, używam, jeśli dostanę od kogoś w prezencie (i kiedy mi się przypomni), ale Słonecznikiem się pryskam, a nawet kremuję i sama zamawiam, jak mi się skończy 🙂

Leave a Reply