po-wakacyjne endorfiny

Gdyby kilka miesięcy temu ktoś powiedział mi, że spędzę późne wakacje nad Bałtykiem, zabiłabym go zapewne śmiechem. A jednak. Wszystko zaczęło się od prognozy pogody i niewykorzystanego urlopu. 



Po sezonie nawet u nas jest uroczo – znikają hałaśliwe dyskoteki, ustępując miejsca szumowi fal. Na plaży czysto, miejsc w hotelach i pensjonatach sporo. Dodatkowym atutem były rewelacyjne trasy rowerowe i biegowe – któż by nie biegał w tak sprzyjających okolicznościach przyrody? 


Bo trzeba Wam wiedzieć, że pakując się na wakacje mogę nie zabrać wyjściowej sukienki czy suszarki do włosów-ale buty do biegania muszą być – obowiązkowo! 


Wróciłam własnie z Ustki – opalona, wypoczęta, uśmiechnięta i zrelaksowana. Oby ten stan trwał jak najdłużej!
Idę zobaczyć co u Was nowego:)

16 Replies to “po-wakacyjne endorfiny”

  1. Korzystaj z tej pory roku, zanim dzieci szkolne cię uziemią i będziesz musiała dopasowywać się do wakacji.
    A że kolejny rok z rzędu najlepsza pogoda jest na pocz. września, to już zasługa nieba:)) Ładnie wyglądasz:))

  2. Ja też kilka lat temu byłam nad polskim morzem we wrześniu. Pogoda podobnie jak w tym roku dopisała i byłam bardzo, bardzo zadowolona.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  3. Miło Cię widzieć Agnieszko. Fajnie wyglądasz. Cieszę się, że tak pięknie spędziliście urlop. Zdjęcia cudowne. Pozdrawiam fajną rodzinkę. 🙂 .

Leave a Reply