O głosie słów kilka

Ponoć pierwsze wrażenie jest najważniejsze. To po nim, podświadomie, nabieramy zaufania do danej osoby, albo wręcz przeciwnie, zaczynamy jej zwyczajnie nie lubić. Gdy poznajemy kogoś podczas rozmowy na żywo – oceniamy ją po wyglądzie, sposobie zachowania, gestykulacji, mimiki i całokształtu. A co, gdy rozmawiamy z nowo poznaną osobą przez telefon? Tu pozostaje tylko głos. I o nim dzisiaj.
Znajoma opowiadała mi kiedyś, jak szukała współlokatorki do mieszkania studenckiego – zadzwoniła miła dziewczyna, miły chłopak i  jakiś szary student informatyki. Miła dziewczyna okazała się okropną snobką, studentką prawa, miły gość był męczącym podrywaczem, a szary student okazał się świetnym współlokatorem i doskonałym kumplem. Pozory mylą…
Gdyby tak przyjrzeć się jednak stereotypom…
Ponoć, mężczyźni wolą, gdy kobieta ma miękki i wysoki głos.  Kobiety natomiast, uwielbiają ponoć miękką barwę głosu o niższych tonach. I jeszcze, mężczyźni wybierają partnerki o wyższym głosie, bo kojarzy im się z drobną budową ciała i uległością, a ciepła barwa sugeruje opiekuńczość. Kobiety natomiast preferują panów o niskim głosie, wiążąc go z zaradnością i dobrobytem…
Ot, tyle stereotypów.
Mam niezłą pamięć do barwy głosu. Mogę zapomnieć imienia danej osoby, ale barwa głosu jest chyba zakodowana w tych obszarach mojego mózgu, który nie zapomina;) Co więcej, zawsze kojarzę ją z jakimś kolorem…każdy ma jakiegoś bzika;)
Skoro dzisiaj o głosie – wersja do odsłuchania – czytam osobiście ja;)

19 Replies to “O głosie słów kilka”

  1. Miło było Cię czytać i słuchać Agnieszko 🙂 Tak barwa głosu, ton mogą wprowadzić w błąd. Nie koniecznie idą w parze z wyglądem i charakterem. Pozdrawiam

  2. mnie już nie raz zmylił czyjś głos, zupełnie inaczej sobie kogoś wyobrażałam słysząc najpierw jego głos, a potem konfrontując z wizerunkiem
    PS. Ty masz bardzo przyjemny głos i miło się go słucha

  3. Agnieszko masz bardzo miły i sympatyczny głos, z przyjemnością wysłuchałam do samego końca.
    Stoję w banku przed kasą, obok przed drugą inna pani, nie widzimy swoich twarzy, ale kiedy ja się odezwałam, to obok odwróciła głowę i Teresa? Tak, odpowiedziałam – wiesz, że po głosie cię poznałam. To było po 20 latach niewidzenia się.
    Pozdrawiam Agnieszko.

  4. Głos to fantastyczna sprawa. Ciekawy temat. Wiele razy wyobrażam sobie kim jest osoba po drugiej stronie -jeśli znam tylko telefonicznie. Swoją drogą – mój mąż urzekł mnie min. głosem 😉

  5. Oj głos potrafi zmylić. Mi kilka razy zdarzało się ściągać "szczękę z podłogi" po zobaczeniu jak dana osoba wygląda, bo po głosie "widziałam"kogoś zupełnie innego ::)

  6. Barwa głosu pozostaje z nami do końca życia. Żeby ją jednak bezbłędnie dopasować do osoby, którą słyszymy trzeba mieć dobry słuch muzyczny.
    Niestety, miły głos to niekoniecznie miła osoba…..
    Pozdrawiam cieplutko…:-)

  7. …włączyłam, a Córa …Co nagrałaś? Ja – to nie ja! Jak to nie? To Ty …eh, nie Ty , Agnieszka …Czyli, w/g Córki – Mam b. podobny głos do Twego 🙂 I tyle w temacie jak mawiał klasyk 🙂
    Serdeczności 🙂

Leave a Reply