Dementuję plotki

Nawiązując do poprzedniego wpisu, dementuję plotki – nie utopiłam się. Poleciałam do miejsca, w którym paradoksalnie było chłodniej (i przyjemniej), niż w Polsce. Objadłam się fetą i pomidorami (popijając doskonałym winem), opaliłam się prawie jak * „stara niemka”, podróżując to tu to tam, poznałam regionalną kuchnię, kulturę, muzykę i trochę sztuki. A wysoko w górach dowiedziałam się, kto to jest Krzysztof Nowicki. Ale o tym będzie osobna bajka. Znalazłam też miejsce idealne do napisania swojej książki, gdzie na balkonie mogłabym pisać wpatrzona w góry, lazurowe morze i piaszczystą plażę – i to nie byle jaką, bo tą, na której filmowy Grek Zorba zatańczył swój legendarny taniec.
Przez dwa tygodnie odcięłam się prawie zupełnie od świata. Czas nadrobić zaległości….
Dużo mnie ominęło?



*określenie to jest dosłownie z życia wzięte. Na ubiegłorocznych wakacjach przy hotelowym basenie miałam okazję poznać pewne Niemki, które od rana do zachodu słońca pielęgnowały swoją opaleniznę, wyglądając…bardzo brązowo. Stąd określenie – „skwierczysz jak stara niemka”

19 Replies to “Dementuję plotki”

  1. Nic Cie nie ominęło. Ja też odcięłam się prawie na miesiąc.
    Piękne wakacyjne wspomnienia masz i to jest najważniejsze. Pozdrawiam. 🙂

  2. Absolutnie nie ominęłaś nic… nic zupełnie:)
    Pewnie wypoczęta z energią do…działania,
    do pisania!

    Pozdrawiam,
    otakiejcoukradlaslonce.bloog.pl

Leave a Reply