Powiem Ci, tak między nami…#3

Kiedy byłam mała, śnieg kojarzył mi  się z niekończącymi zabawami na sankach czy na ślizgawce. Mimo, że nie jeździłam na łyżwach, całkiem nieźle sobie radziłam sunąc się na butach. Potem dorosłam i zima to codzienne odśnieżanie samochodu i uciążliwe ubieranie „na cebulkę”. A ostatnio dotarło do mnie, że zima to również bardzo szczęśliwe chwile!