Kwestia pięciu sekund

Ostatnio moja Mała lat dwa i trochę siedząc na ławce przy placu zabaw jadła truskawki. W pewnym momencie jedna wypadła Jej z rączki. Dziecko, niewiele myśląc, jako że uwielbia truskawki, podniosło ją i…zjadło. Ja parsknęłam śmiechem dodając coś w stylu „5 sekund nie leżało, więc można zjeść”. Jednak mina matek obok mówiła wszystko…

Nomen omen Marta Kisiel

Kulturalny piątek przenosi nas dzisiaj do…Wrocławia. Piękne miasto z bardzo bogatą historią może być tłem dla każdej, nawet najbardziej zwariowanej historii. I Marta Kisiel doskonale wyczuła ten klimat. „Nomen omen” to książka zakręcona od pierwszej strony. I wiecie, podobała mi się.

Dlaczego…blogerzy przestają prowadzić swoje blogi?

Dzisiaj będzie o pajączku, ale nie takim zwyczajnym, lecz wirtualnym i o tym co on robi w wielkiej Sieci. Będzie i o zdolnościach pedagogicznych mojego M… i o (mojej) wybujałej wyobraźni. Będzie trochę o frustracji i o tym, że czasem pewne rzeczy potrafią kompletnie zniechęcić do prowadzenia bloga. A także o sposobach, na naprawienie tej […]

Historia pewnego zdjęcia – Pałac Achillion Korfu

Korfu jedna z najpopularniejszych greckich wysp. Co roku przyjeżdżają tam spragnieni słońca i pięknych widoków turyści. Nie zawiodą się – jest tam po prostu cudownie. A kiedy wypoczynek na plaży już się znudzi, zazwyczaj wybierają się na spacer, pod strome wzniesienie, do Pałacu Achillion – już przy wejściu wita ich pierwsza gospodyni tego miejsca – […]

Ekspres(owe) marzenie – kilka kroków do idealnej kawy

Miałam kiedyś swoją ulubioną kawiarnię, przychodziłam do niej przed zajęciami na uczelni, zamawiałam cappuccino i delektowałam się tym fantastycznym smakiem i aromatem świeżo zmielonej kawy i tego cudownego, spienionego, gorącego mleka. Kiedy skończyłam studia, coraz rzadziej miałam czas, aby zawitać do mojej Café, jednak brakowało mi tego niezapomnianego smaku. A że w kuchni miałam tylko […]

O odżywce której nie widać…

O święta naiwności! Jestem pewna, że znawczynie tematu w takim właśnie klimacie zakończą czytanie tego wpisu. Dzisiaj bowiem będzie o ładnej odżywce z Oriflame – do rzęs i brwi The ONE. Znajoma mnie namówiła. Aga, spróbuj, działa! Mówiła. Już jej nie ufam w kwestiach kosmetycznych…a było to tak…