Kwestia pięciu sekund

Ostatnio moja Mała lat dwa i trochę siedząc na ławce przy placu zabaw jadła truskawki. W pewnym momencie jedna wypadła Jej z rączki. Dziecko, niewiele myśląc, jako że uwielbia truskawki, podniosło ją i…zjadło. Ja parsknęłam śmiechem dodając coś w stylu „5 sekund nie leżało, więc można zjeść”. Jednak mina matek obok mówiła wszystko…