Pielęgnacja oczu za grosze…

Tak, już widzę Wasze sceptyczne miny – ale jak to za grosze? Przecież dobry krem z renomowanej firmy kosztuje powyżej 50 zł. Olejki pielęgnujące są niewiele tańsze, albo i…droższe. Chciałam Wam jednak pokazać mój sposób na pielęgnację okolic oczu. Nie wydałam na nią fortuny, ba, zmieściłam się w…10zł…

O tuszu (prawie)idealnym

Ostatni kosmetyczny wtorek upłynął pod znakiem historii tuszu do rzęs. Dzisiaj chcę Wam przedstawić tusz, który swoim działaniem tak pozytywnie mnie zaskoczył, że kupiłam już drugie opakowanie. Poleciła mi go ta sama koleżanka, która twierdziła, że ta odżywka do rzęs będzie działać na 100%. Jak wiecie, nie działała. Ale za to tusz…

Nie ma tego złego…czyli historia tuszu do rzęs

Muszę się Wam przyznać do pewnej słabości. Mogę wyjść z domu bez pudru, podkładu, czy szminki. Mogę wyjść w znoszonych szortach i t-shircie, mogę wyjść w starych japonkach, ba, mogę też bez uprzedniego wypicia kawy (no, to już lekka przesada;) Ale…nie wychodzę z domu bez pomalowanych rzęs. Uwielbiam maskary i używam namiętnie. Wiecie jak ją wymyślono? […]

O odżywce której nie widać…

O święta naiwności! Jestem pewna, że znawczynie tematu w takim właśnie klimacie zakończą czytanie tego wpisu. Dzisiaj bowiem będzie o ładnej odżywce z Oriflame – do rzęs i brwi The ONE. Znajoma mnie namówiła. Aga, spróbuj, działa! Mówiła. Już jej nie ufam w kwestiach kosmetycznych…a było to tak…

5 minutowa randka z…

Z kosmetykami jest jak z zakochaniem -najczęściej (jest chemia😉 jest to miłość od pierwszego wejrzenia, rzadziej „friendzone” a już z pewnością nie wraca się do tej samej rzeki. Idąc dalej w ten deseń, próbki kosmetyków są jak 5 minutowe randki. Albo zauroczy, albo…nie. Miałam ostatnio kilka takich spotkań – czytajcie dalej!