O tym, dlaczego (póki co) nie zostanę działkowcem…

Czasem zastanawiam się poważnie nad posiadaniem ogródka działkowego. Mieszkam w środku wielkiego miasta – fajnie byłoby mieć swoje zielone cztery kąty. Żeby posadzić warzywa, krzewy owocowe, żeby mieć spokojną enklawę – miejsce, gdzie Baby będą mogły się bawić na świeżym powietrzu bez ograniczeń… Zazwyczaj jednak rozsądek bierze górę bo pojawiają się małe „ale…”