Powiem Ci, tak między nami…

Zwykle o tej porze robiłam podsumowanie swoich ubiegłorocznych postanowień na dany rok. W tym roku chciałam zrobić to jednak inaczej. Opowiem Ci, za co jestem ogromnie wdzięczna. Bo 2021 roku był dla mnie przełomowy i to w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu.

powiem ci tak miedzy nami

Rok 2021 

To już przeszłość. Obiektywnie i globalnie rzecz ujmując, był…niełatwy. Gdyby zacząć wymieniać, co się wydarzyło i jakie to niesie ze sobą długofalowe konsekwencje, brakłoby tu chyba miejsca. A do tego zrobiłoby się smutno i na dodatek politycznie. Staram się, aby mój blog był wolny od polityki, więc kończę, nim się rozpiszę. Jednak nie ma we mnie zgody na to, co się dzieje. Ani odrobiny. 

fot. unsplash.com

W subiektywnym i bardzo osobistym odczuciu był to rewelacyjny rok. Mam wrażenie, że w końcu zyskałam przestrzeń do rozwoju. Tak, jakbym złapała wiatr w żagle i płynęła w sobie tylko znanym kierunku. Zmieniłam się trochę mentalnie. Więcej rzeczy dostrzegam i nad wieloma pracuję. 

Nowe możliwości

Tak, rok 2021 był czasem nowych możliwości. Ruszyłam zawodowo z copywritingiem i spełniam się w tym na tyle, że nie mam czasu na postawienie własnej, profesjonalnej strony. (szewc w dziurawych butach chodzi czy jakoś tak 😉 Pod koniec lata, dostałam ofertę dodatkowej pracy w zupełnie innej dziedzinie. Trochę się bałam, czy dam sobie radę. Ale jak się okazuje, radzę sobie dobrze. Taka praca w dwóch różnych „światach” daje mi świeże spojrzenie na każdy z nich. I to sobie cenię. 

Do tego zakochałam się w jodze i z pokorą oraz ciekawością początkującego podchodzę do każdej sesji. Wieczorami często rozkładam matę, biorę moje jogowe pomoce, odpalam sesję na jednej z platform i po 40 minutach czuję, że moje ciało jest zrelaksowane i luźniejsze. Lubię ten stan. Do tego polubiłam się z medytacją, o której kiedyś Ci już opowiadałam. Nie śpiewam mantr. Po prostu siedzę w ciszy i obserwuję swój oddech. To trudniejsze niż się wydaje. Ale i przynosi cudowne „poukładanie” w głowie.

Cieszę się, że pod koniec roku zdecydowałam się na zabieg, z którym nosiłam się już od ponad roku. Są takie rzeczy, które odkładasz w nieskończoność, a potem przekonujesz się, że nie warto było tak zwlekać. W sumie lepiej późno niż później. 

Mogłabym napisać, że na tym wszystkim najbardziej ucierpiał mój blog. Owszem, statystyki odsłon poleciały ostro w dół, o czym google analytics nie omieszkało mnie poinformować. Projekt „kawa z blogerką” pokrył kurz i częstotliwość wpisów nie jest taka jak kiedyś. Ale wiesz, postanowiłam nie robić nic na siłę.

Cieszę się, że wciąż tu piszę, a jeszcze bardziej, że Ty tu zaglądasz. I to jest dla mnie najważniejsze! 

Słowo roku 2022

Kiedyś na instastory u mojej ulubionej specjalistki od medytacji, @agnesmaylife przeczytałam pytanie: jakie jest twoje słowo na 2022 rok? Nie musiałam się długo zastanawiać, bo ono przyszło samo:

kaizen

Jeżeli przewracasz w tym momencie z westchnieniem oczami, mając z tyłu głowy te wszystkie średniej jakości poradniki o kaizen, to uspokajam. Kaizen w moim rozumieniu to ciągłe dążenie do nabywania nowych umiejętności i wykorzystywania ich do własnego rozwoju. To również zmiana na lepsze. Bo ten rok pokazał mi jasno, że jedyną stałą jest zmiana. Wiele zależy jednak od tego, jak do niej podejdziemy. 

fot. unsplash.com

Postanowienia na 2022

W tym roku nie mam szczególnie sprecyzowanych. Chciałabym się mniej spinać – zawodowo, mentalnie i cieleśnie. Zamiast postanowień, ustaliłam sobie kilka jasno sprecyzowanych celów. I wiesz, to tylko semantyka, ale jak zmienia całość! To nie jakieś tam postanowienia, a cel, który jest do zrealizowania. I plan, który jest realny do wykonania. 

A jak u Ciebie? Dobrze wspominasz 2021 rok? Czy masz jakieś postanowienia na Nowy Rok? 

11 Replies to “Powiem Ci, tak między nami…”

  1. Dla mnie 2021 był jednym z gorszych czasów i jedyne co bym chciała w tym nowym roku to tylko to żeby nie był to rok gorszy od poprzedniego….

  2. Wiele ciepła i wewnętrznego spokoju bije z tego wpisu. Czytało się go z taką ulgą i spokojem – fajne doświadczenie. Bardzo podobnie jak Ty patrzę na wiele spraw, więc pod wieloma się podpisuję jak pod tym aby zamiast postanowień, wytyczać sobie konkretne cele i drogę ich realizacji. Jaki był mój? Trochę go przepuściłam, czuję pewną pustkę z mojego nie korzystania z okazji i możliwości jakie mi dawało – dlaczego? Do końca nie wiem. Może tak musiało być aby teraz ruszyć z kopyta 🙂 Tak czy inaczej, cieszę się Twoimi ubogacającymi Cię doświadczeniami i moją siłą do robienia wielu rzeczy w obecnym już 2022 🙂
    Pozdrawiam z nad kieliszka wody 🙂 🙂

  3. Ja bardzo ciepło żegnałam tamten rok, dał mi wiele dobrego. Mam wrażenie, że życie mnie przez ostatnie lata po prostu przygotowywało do zaistniałej sytuacji i… dużo z niej wynoszę. Mniej się spinać to fakt. A tak odnośnie spinania Aguniu – ostatnio jestem pod ogromnym wrażeniem pewnego filmu i znając Cię nieco – myślę, że z przyjemnością go obejrzysz. Daj znać – jak wrażenia. Wszystkiego dobrego

  4. Dla mnie 2021 też był niełatwy, ale… zawodowo dużo zmian i totalna odskocznia od tego, co robiłam dotychczas, więc w 2022 rok wkroczyłam z nową siłą i mega ciekawością 🙂
    Postanowienia? Nic na siłę 🙂

  5. Nie przewróciłam z westchnieniem oczami, raczej zmarszczyłam czoło, gdyż pojęcia nie mam co to jest kaizen. Cieszę się, że rok był dla ciebie zmianami na lepsze 🙂

  6. Super, że ok 2021 byl dla Ciebie dobry 🙂 Muszę w końcu też spróbować jogi. Ja w roku 2021 miałam bardzo malo czasu dla siebie i w tym roku chciałabym być dla siebie łaskawsza 😀

Leave a Reply