Przechodzę na pielęgnacyjną zieloną stronę mocy

Zieloną, czyli składającą się z kosmetyków mających naturalny skład. Po wszystkich wzlotach i upadkach kosmetycznych w końcu powiedziałam sobie, Aga, czego ty tak naprawdę chcesz od pielęgnacji? Podsumowanie wyszło na zielono…

kosmetyczny wtorek

 

Zaczęło się od moich włosów. A konkretnie skóry głowy. Kiepsko znosi mroźne zimy, niezbyt lubi się z czapką. W pewnym momencie było już tak, że skalp zwyczajnie mnie bolał przy dotknięciu. Wcześniej używałam szamponu w kostce z Nature Box, z olejkiem z awokado. Nie powiem, spisał się całkiem przyjemnie i nie chciałam wracać do zwykłych szamponów. Potem coś mnie podkusiło, by kupić szampon w kostce marki Cien z Lidla. Wiem, że zbiera dobre recenzje, ale u mnie, przy dłuższym używaniu, pojawiła się wrażliwość skalpu i włosy bez życia. 

Poszperałam, poszukałam i…

Kupiłam duet z BeBio Cosmetics. Tak, to ten sygnowany marką Ewy Chodakowskiej. I wiem co powiesz, co ona wie o pielęgnacji włosów?! No jasne że niewiele. Zgadzam się z Tobą w zupełności. Tylko, że ona ma cały sztab ludzi, którzy odpowiadają za jakość produktu. No i tysiące wiernych fanek, które te produkty używają na co dzień. Skuszona pozytywnymi ocenami, daję sobie 3 miesiące z tymi produktami. 

Czytałam, że początki są kiepskie, że włosy przyklapnięte, że to zwyczajnie nie wygląda dobrze. Ale, gdy przetrzyma się ten pierwszy okres i wypłucze się ze skóry głowy resztki silikonów z poprzednich szamponów, zaczyna dziać się samo dobro. Jestem w tym pierwszym etapie, który może trwać i trzy tygodnie. Potwierdzam, nie jest ciekawie. Pozytywna strona jest jednak taka, że skóra głowy uspokoiła się. Zobaczę, co będzie dalej. 

Nigdy nie miałam przemyślanej pielęgnacji twarzy

Być może dlatego, że nigdy nie miałam specjalnych problemów ze skórą. Coś dostałam, coś testowałam, gdzieś przeczytałam… Kosmetyki marki Uzdrovisco zna chyba każda blogerka kosmetyczna. Ich stoiska są zawsze na konferencjach dla blogerek urodowych. Tam też dostałam jeden z ich pierwszych produktów, balsamiczne serum na suchą skórę. I było świetne. Ostatnio, z konferencji Meet Beauty On-line otrzymałam duet tonik i fitodozującą ampułkę, Tonik spisuje się wciąż rewelacyjnie. 

Kiedy więc zobaczyłam promocję z okazji Dnia Kobiet, stwierdziłam, że to ten moment. Na kosmetyki pielęgnacyjne tej marki już dawno miałam chęć, jednak wysoka cena skutecznie mnie zniechęcała. Promocja z podwojeniem zamówienia była warta 😉 Krem na dzień, krem na noc i pianka do mycia twarzy. Widząc, jak wydajne są te kosmetyki, mam zapewnioną pielęgnację za min. 3 miesiące. 

 

Wypada mi jeszcze zastrzec, że wpis nie jest sponsorowany, a kosmetyki kupiłam sama. Chcę być z Tobą, jako moją Czytelniczką, zwyczajnie uczciwa. Komplet z Uzdrovisco kupiłam na fajnej promocji. Z BeBio również mieli jakąś promkę. To nie są tanie kosmetyki. Jednak wierzę, że zrobią coś dobrego dla mojej skóry. I rzecz jasna, opowiem Ci o tym. Zaplanowałam sobie, że raz w miesiącu pojawi się taki post, z kosmetycznymi wrażeniami. 

Co sądzisz o pielęgnacji w naturalnym wydaniu? 

24 Replies to “Przechodzę na pielęgnacyjną zieloną stronę mocy”

  1. Powiem Ci, że ja też ostatnio sięgam po pielęgnację do twarzy z tzw naturalnych składników. O tej firmie nie słyszałam, ale chętnie sama bym przetestowała na swej buzi. Najgorzej kiedy odkrywasz, pierwsze zmarszczki mimiczne. Zaczyna się panika ;D

  2. Też miewam problemy ze skórą głowy. Mam swoje sprawdzone już kosmetyki: Szampon w kostce 4Szpaki i Delia z olejem konopnym. Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy, to marką Uzdrovisko dobrze się u mnie sprawdziła.

  3. Ja często sięgam po naturalne kosmetyki, w niektórych kategoriach kupuję tylko i wyłącznie takie, ale nie zawsze. Moja pielęgnacja nie jest w 100% naturalna, szczególnie włosy – tutaj mało jest np. naturalnych szamponów, które się u mnie sprawdzają 🙂

  4. Średnio mi po drodze z naturalnymi kosmetykami ;zazwyczaj mnie uczulają 🤷‍♀️
    Chociaż nad tymi od marki Uzdrovisco się zastanawiam 🙂
    Pozdrawiam

  5. Lubię naturalne kosmetyki, choć nie tylko:). Ale rzeczywiście, w mojej pielęgnacji pojawia się coraz więcej kosmetyków eko, naturalnych i wegańskich. I jestem z tego zadowolona:). ps, Agnieszko bardzo fajna szata bloga:).

  6. Że ja nie wiedziałam o tej promocji Uzdrovisco – też bym się pewnie skusiła 😉 ja obecnie uzywam szampony cien w kostce i jestem bardzo zadowolona – w sumie to teraz jedyny szampon, który pasuje moim kapryśnym włosom. Moje zdanie na temat kosmetyków Ewy znasz – sama z siebie na pewno nie kupię ;p

  7. Ja bardzo polubiłam markę Uzdrovisco. Używałam krem-maskę. Teraz na swoją kolej czeka krem pod oczy. Już nie mogę się doczekać 🙂 2020 był u mnie przełomowy jeżeli chodzi o pielęgnację twarzy i włosów.

  8. Ja także zauważyłam, że moc natury u mnie się sprawdza,Dlatego także ostatnio kupuje bardziej świadomie

  9. Fajna sprawa takie naturalne kosmetyki, choć muszę przyznać, że już od jakiegoś czasu jestem wierna kosmetykom serii Dermedic Oilage, które de facto kupuję przez internet (w mojej aptece ich nie prowadzimy).
    Faktem jest, że w wieku 30-40 lat sprawdza się wiele kosmetyków, ale im więcej ma się lat, tym dokładniej należy dobierać kosmetyki do rodzaju cery. Dlatego ja trzymam się swoich, bo inne albo nie działają na moją skórę, albo są już za słabe 🙂
    Uściski ślę 🙂

  10. ciekawa recenzja kosmetyków, lubię czytać jak Agnieszko testujesz i oceniasz, polecę Twój wpis koleżance
    pozdrawiam ciepło

  11. Ja już dawno przerzuciłam się na bardziej naturalne kosmetyki 🙂 Ja również po Meet Beauty dostałam kosmetyki marki uzdrovisco i jestem z nich bardzo zadowolona. A krem na noc pachnie przepięknie <3

  12. Dawaj znać – choć cena zaporowa co poniektórych 😉 Z szamponami w kostkach miałam taką jazdę – że jak się kiedyś zbiorę – na co się nie zanosi, vide przedszkola – jak się zbiorę to opiszę ten koszmar… Jako ścieżka dźwiękowa – Highway to hell!!! nanananaNANA…

  13. To coś dla mnie do wypróbowania. Muszę tylko zorientować się w cenach. Cieszę się, że będziesz pisać nadal……
    Pozdrawiam. 🙂 .

Leave a Reply