Najbardziej aromatyczne chwile 09/2020

Jesień już na dobre rozpanoszyła się za oknem, pokazując na zmianę, raz płaczliwe, raz słoneczne oblicze. Wrzesień za nami. To był czas zmian i pełnej mobilizacji po totalnym letnim rozleniwieniu. Oto moje najbardziej aromatyczne chwile ubiegłego miesiąca…

najbardziej aromatyczne chwile

 

Do szkoły czas…

gdy 1 września, w strugach deszczu czekałam przed szkołą na moją drugoklasistkę, wraz z innymi rodzicami obstawialiśmy, jak długo dzieci będą chodzić do szkoły. Każde z nas miało już dość nauki on-line, która na tak wczesnym poziomie sprowadzała się do wielu godzin spędzanych razem z dzieckiem nad książkami. Na szczęście, nie spełniły się najczarniejsze przypuszczenia, że po tygodniu wszyscy będą uczyć się w domu.

Inna sprawa, że dzieci mają codziennie mierzoną temperaturę i muszą się stosować do narzuconego przez szkołę reżimu sanitarnego (czy tylko mnie to wyrażenie przeraża?) Póki co, zarówno Mała jak i Młoda zdrowe, więc bez przeszkód chodziły do szkoły i przedszkola. I wiecie, to też był spory luz dla mnie. W końcu mogłam pracować normalnie!

Rocznicowo…

razem z M… świętowaliśmy 11 rocznicę ślubu. Na przestrzeni tych wspólnych lat zmienialiśmy się. Zmieniało się również nasze życie… A my wciąż razem 🙂

Uczestniczyłam w konferencji…

dla blogerek i influencerek z branży beauty. Konferencja Meet Beauty on-line była całkiem fajną alternatywą w czasach, gdy niestety nie możemy spotkać się na żywo. Oczywiście, było inaczej niż w poprzednich latach. No i uczestnicy mogli zapomnieć o giftach prezentowych od sponsorów, które są nieodłączną częścią takich spotkań. Niby organizator, Agencja Blog Media coś przebąkiwał o tym, że wyślą nam paczki, ale…ja nic nie dostałam. Pełna relacja z tego wydarzenia, zobacz: Konferencja Meet Beauty on-line.

Przy okazji jeszcze chciałam wspomnieć o ciekawie zapowiadającym się wydarzeniu, które rusza właśnie dzisiaj – Influencers Live Wrocław. Miało być na żywo, wyszło w Internecie. Cykl wykładów i wystąpień jest podzielony tematycznie- od blogowania, przez instagram, na tik toku kończąc. Pareting, kosmetyki, lifestyle…właściwie wszystkie dziedziny. Prelekcje będę dostępne każdego dnia, na youtube. I to za darmo. Koniecznie zajrzyj, jestem pewna, że znajdziesz coś ciekawego dla siebie!

Odwiedziłam Kraków…

by spotkać się na kawie z Przyjaciółką. Ale też po to, by chwile pobyć sama, ze swoimi myślami. Po prostu się mentalnie przewietrzyć. Wiem jak to brzmi, ale czasem…czasem potrzebuję trochę czasu tylko dla siebie. Bardzo się cieszę, że ten wyjazd, choć nie planowany i na totalnym spontanie, tak fajnie się udał.

No i pierwszy raz w życiu byłam w Starbucksie. Tak. Przyznam, że dotychczas tę sieciówkę omijałam szerokim łukiem. Bo…jakoś tak. (no dobra, odstraszali mnie zmanierowani millenialsi i ta cała amerykańska otoczka Starbucksa) Niestety, nie mogłam liczyć na jakąś konkretną poradę przy wyborze kawy, bo moje bardziej złożone pytania spotykały się z przerażeniem przyjmującej zamówienie i powtarzającej, że teraz najmodniejsze jest dyniowe latte. Wzięłam karmelowe. Dostałam kubek podpisany swoim imieniem (czy ktoś wie, po co oni to robią?). Tak. Zdecydowanie wolę mniejsze kawiarnie, lub takie, które specjalizują się w serwowaniu prawdziwej kawy.

najbardziej aromatyczne chwile

Oto mój wrzesień. A jak tam u Ciebie? 

16 thoughts on “Najbardziej aromatyczne chwile 09/2020

  1. Lubię takie podsumowania. Gratuluję tylu lat razem. Przeszliście pewnie wiele dobrego i złego, jesteście nadal razem i to jest przepiękne, no naprawdę przepiękne, aż miło mi na sercu się zrobiło. Życzę Wam jeszcze wielu lat, naprawdę wielu lat razem i by tych szczęśliwych dni było o wiele więcej niż tych ciężkich. :))) Pozdrawiam cieplutko. 🙂

  2. Serdecznie gratuluję rocznicy ślubu 🙂 Faktycznie jakoś mimo panującej epidemii nie zamkneli w Polsce wszystkich szkół przechodzac na nauczanie zdalne.
    W Starbucksie bywam, ale kawę zwykle biorę na wynos gdzieś w biegu. Mi osobiście ta Stabucksowa waniliwoa lub orzechowa bardzo smakuje, jednak miejsce faktycznie jest raczej bardziej komercyjne aniżeli przytulne.

    pozdrawiam

  3. Gratulacje z okazji rocznicy! Do Krakowa chętnie bym się wybrala. Moja mama jest nauczycielką w klasach 1-3 i zdalne nauczanie było dla niej koszmarem 😀 Ja od piątku wróciłam do pracy po home office i jestem przerażona, że od soboty będzie trzeba nosić maseczki nawet na dworze w Gdańsku :/

  4. Hehe, Gdy tylko wspomniałaś o „pomocy ze strony obsługi w Starbucksie” od razu sobie pomyślałam „Oho, no to dała dziewczynom do wiwatu!” 😂 i miałam rację!
    Ciekawe czy w kolejną konsternację wprawiłaby ich twoja odmowa podania imienia na kubek 😂
    Mnie też przeraża wyrażenie „reżim”, a już „sanitarny” to wgl kojarzy mi się z wsadzaniem komuś głowy do kibla…

  5. Aga nasza córka jeździ z nami już tylko wtedy jak jest właśnie Starbucks, inaczej nie chce słyszeć o wyjeździe 🙈 ostatnio jeszcze w sierpniu jechaliśmy do Bergen, amkaz mon mówi „Boze… 500 km zeby wstawić fote na snapa że Starbucka” 🤪
    Fajny ten Twój wrzesień, moj plan przyjazdu do kraju tez byl ma wrzesień i to właśnie do Krakowa, ale cóż… chyba sobie jeszcze muszę poczekać…

  6. Też ucześtniczyłam w Meet Beauty. Podobała mi się taka forma konferencji :)) Widziałam, że Dziewczyny dostają już paczuszki :))

Leave a Reply