Kawa z Blogerką #3 Beatrycze (historie-smieszka.blogspot.com)

Są takie blogi, na które wchodzisz z uśmiechem. Bywają takie, gdzie parskasz śmiechem już od pierwszego akapitu. Bo jest taka blogerka, która ze zwykłej codzienności łuska pozornie zwyczajne zdarzenia…lecz w Jej wydaniu, nawet kawa jest kompletnie….odjechana. Dzisiaj zapraszam Cię na rozmowę z Beatrycze. Uwaga, ta kobieta ma cudowne poczucie humoru!

kawa z blogerka

Witaj w projekcie Kawa z Blogerką! Ogromnie się cieszę, że zgodziłaś się wziąć w nim udział!

Czołgiem! Na początku chciałabym Ci bardzo podziękować za danie mi szansy. Pierwszy raz udzielam wywiadu, więc pewnie nie będzie to bardzo profesjonalne podejście, aczkolwiek (uwielbiam to słowo), bardzo się postaram!

Piszesz o sobie – tu cytat z Twojej strony – ,,Jestem bandzior, świr, sadysta, nienaganna optymistka. Lecz w sercu na dnie tam… marzenie mam!” To mówi wiele… 😉 Kim jest dziewczyna zwana Beatrycze vel Człowieczek Demoleczka, opowiadająca historie śmieszka?

Ten cytat jest z piosenki Disneya ,,Marzenie mam” (trochę zmieniony), ale to taka ciekawostka, jakby ktoś chciał wiedzieć. Ja zawsze mówiłam, że o tym, kim się jest powinny mówić osoby trzecie, o nas samych. W takim realnym świecie po prostu nazywam się Dorota, ale większość osób mówi mi po prostu Doris. Mam 24 lata (moja ulubiona liczba of course) i jestem z okolic Gdańska. Uwielbiam pisać, rysować, grać w planszówki, zobaczyć jakiś fajny
film. Zasadniczo lubię wszystko oprócz pająków i rodzynków w serniku.

Gdybyś miała krótko opowiedzieć o czym jest Twój blog…

To jest pierwszy blog, który tworzę w zasadzie z serducha. Historie Śmieszka mają opowiadać, że każda chwila w życiu może być radosna.

Co za cudowna pochwała życia! 

Opowiadam tutaj głównie swoje życiowe historie, często wpadki, jakieś przemyślenia, recenzje, pomysły… na przykład na kawę z chipsem! Wypijesz takową i już masz dobry dzień. Ewentualnie biegunkę.

A tak w ogóle, to po co Ci to blogowanie?

Od małego uwielbiam pisać. Kocham to robić i zawsze byłam dobra z polskiego, za to z matmy kompletny debil. Zaczęło się już w podstawówce, gdy założyłam na stronie, która już nie istnieje pierwszego bloga i się dziwiłam, że mam tyle wyświetleń. Okazało się, że strona sama liczyła MOJE wyświetlenia. Także miałam już jednego stałego czytelnika i fajny kolorowy kursor na blogu z Hannah Montany. Blogowanie pozwala mi pokazać, kim naprawdę jestem, otwieram swoje wnętrze i wywalam kolorowe bebechy na zewnątrz. Gdy tego nie robie czuje się jak parówka bez folii.

Będę szczera- uwielbiam Twojego bloga za niesamowity humor i wyraziste, czasem lekko przerysowane historie. Skąd czerpiesz inspiracje?

Bardzo mi miło! Ja zawsze mówię, że na najlepsze pomysły wpadam na kibelku i czasami tak bywa. Większość postów odzwierciedla moje życie. Prawda jest taka, że jak nie usiądę do komputera z dobrym humorem, to wiem, że post będzie, ale  nieśmieszny. Zdarzało mi się, że czytelnicy pytali mnie, czy na co dzień jestem takim śmieszkiem. Większość czasu owszem, ale wiadomo, zdarzają się gorsze dni, na szczęście już rzadko.

Gorsze dni ma każdy z nas, ale widzę, że Ty wszystko obracasz w coś śmiesznego…

Często napiszę coś, a kolejnego dnia dodaje parę zdań, żeby było śmiesznie. Bardzo dużo inspiracji czerpię z internetu, głównie z YouTube. Przykładowo seria ,,24 powody”, moja i Wasza ulubiona została zainspirowana starymi filmami Martina Stankiewicza, gdzie wymieniał powody, dla których czegoś nienawidził. Teraz tych filmików nie mogę znaleźć, być może zostały usunięte. Pomysły biorę z własnego życia, z tego, co dzieje się u mnie w rodzinie, pracy etc.

Swego czasu, z tego co pamiętam, na Twoim blogu zagościły wpisy związane z różnego rodzaju wyzwaniami. Jednym z nich było…co by było gdybym została baristą… Skąd pomysł na takie właśnie posty?

Ten z baristą bardzo mi się podobał, chociaż przypominam, że musiałam to wypić. Efekt nie był, jak opisałam wyżej, aczkolwiek do Starbucksa mu było daleko. Często oglądam Wasze blogi kosmetyczne, książkowe… i zastanawiam się, co by było, gdybym na chwilę została kimś innym, niż jestem. To jest taki mój własny sposób, abym siedziała przy jednej tematyce, a nie robiła dziesięć tysięcy blogów, bo kiedyś miałam ich masę na każdy temat.

Rysujesz, malujesz, grasz a nawet czasem śpiewasz w pracy. Tak, napisałaś to przy okazji postu o 24 powodach dla których nienawidzisz pracować ;P Jakie jeszcze pasje siedzą w Tobie?

Potrafię jodłować. Staram się tego publicznie nie pokazywać, chociaż bywa różnie z tą moją powagą życiową. Żeby nie było, moja praca nawet spoko jest i już tam jodłowałam.

Czasem czytam Twoje posty i zastanawiam się, skąd bierzesz te zabawne teksty typu „Matko Tereso z Katapulty zmiłuj się i dodaj mi mocy”

Ten tekst jest akurat z mema, kumpel mi podesłał i tak jakoś popłynęło… najczęściej ktoś tam gdzieś powie i mi to w głowie siedzi, aż przeleje to na bloga, albo jakiś inny papier. Zdarza mi się to zapisywać w swoim specjalnym blogowym notatniku!

Nie da się ukryć, że masz do siebie bardzo zdrowy dystans – przyszedł z wiekiem, czy zawsze byłaś taka wyluzowana w stosunku do samej siebie?

No właściwie nie zawsze taka byłam, bo przeszłam kompletną metamorfozę. Tutaj będzie mocno i powieje grozą. Od introwertycznej dziewczyny, która ubierała się wyłącznie na czarno i przebywała w małym otoczeniu, do kolorowej ekstrawertyczki. Miałam kiedyś masę problemów, nawet myśli samobójczych, kończyło się na tym, że często niezauważona  przez nikogo robiłam sobie krzywdę.

O rany, kompletnie mi to nie pasuje do Beatrycze którą znam z bloga…

Myślę, że jestem na dobrej drodze do pełni akceptacji siebie, lecz chyba jeszcze do końca tego nie zrobiłam, bo do dzisiaj mam parę swoich problemów, których wraz z życiem osobistym, staram się nie przelewać na “papier”. Zauważyliście, że pomijam kwestie rodzinne, miłosne, nie piszę o pracy, o własnych uczuciach? To jest właśnie taka moja sfera, którą zwyczajnie chciałabym ukryć i kawałek jej pokaże, ale w przyszłości. Jednak już jest lepiej, o wiele lepiej, więc naprawdę nie ma się o co martwić!

Blog, instagram czy Facebook? Którą z tych platform lubisz najbardziej?

Definitywnie Bloga. Już nie pamiętam, kiedy miałam dłuższą przerwę w blogowaniu. Resztę mogłabym usunąć.

Jakie plany na rozwój bloga?

Mam trzy główne plany, które chce zrealizować. Po pierwsze, powiększyć grono czytelników – mimo że odwiedzam masę blogów, często nie mogę trafić na moich odbiorców, moją niszę. Czasami ktoś w komentarzu napisze mi, że nie ma dystansu do siebie i, mówiąc prosto to nie ich klimat. Najczęściej starsze osoby…

A co z social media?

I tu po drugie, rozwinąć Instagrama – już jest tam bardzo kolorowo, ale chciałabym, aby jednak to on przyciągał ludzi na bloga, a niestety mam mało obserwujących. Dlatego w czasie urlopu będę szukała sposobu na te dwa aspekty.

Coś jeszcze? 

Powiem, tak między nami, że od marca, czyli zamknięcia w domku rozpoczęłam pracę nad czymś, o czym jeszcze na blogu u siebie, ani nigdzie indziej nie mówiłam. Piszę książkę! To jest moje największe marzenie! Chciałabym ją wydać, ale nawet jak się nie uda, to wyślę ją w wersji do czytania dla znajomych i na blogu. Skrobnę rąbka tajemnicy… jej tytuł brzmi ,,Historia Śmieszka” i powiem samolubnie, że jest o mnie.

Wow! Zaskoczyłaś mnie- czyli to będzie opowieść o blogerce?

Jednak tak nie do końca, bo jest to opowiadanie o męskiej, nieco starszej wersji mnie z moimi cechami charakteru. A na imię mu Karol. Książka odkopie tę sferę, o której nigdy nikomu nie mówiłam… będzie śmiech, wzruszenie i radość! Zobaczycie, tak od środka, jak wygląda świat z mojej perspektywy, który często nie jest łatwy. To marzenie z cytatu towłaśnie ta książka. Chciałabym, aby ludzie mogli przeczytać coś, co rozbawi ich do łez. Całość zobaczycie najprawdopodobniej na początku przyszłego roku.

W takim razie, czekam na publikację z niecierpliwością! Mam nadzieję, że dasz się zaprosić na wywiad, gdy już książka będzie gotowa:) 

Odpowiedz proszę jeszcze na trzy krótkie pytania…

Bloguję, bo… od małego uwielbiam pisać i sprawia mi to mega frajdę!

Ulubiona kawa to… czekoladowe cappuccino!

Poprawia mi humor… grono fajnych, pozytywnych ludków!

i jeszcze…

Mam nadzieję, że nie zabrałam wszystkim czytelnikom życiowego czasu. Jeśli ktoś jest z Gdańska, to zapraszam na kawę do Starbucksa, ja stawiam! Bez chipsa of course. Jeszcze raz dziękuję Autorce bloga za zainteresowanie moją osobą w żółtych portkach i ciekawe pytania, które nie były swoją drogą łatwe. Dziękuję też mojej Mamie, twórcy pralinek Rafaello, Matce Teresie z Katapulty i Pani z Toalety Płatnej na plaży w Sobieszewie.

Cóż mogę dodać…;) Z całego serducha zapraszam Was na blog Beatrycze historie-smieszka.blogspot.com . Poprawa humoru gwarantowana. Ale jeżeli będzie chciała Wam zrobić kawę, to przygotujcie się na mieszankę wybuchową;) 

Kawa z Blogerką to projekt w którym postawiłam sobie za cel pokazać szerszemu gronu odbiorców, jak świetne mamy blogi w naszym Internecie. Jeżeli chciałabyś również opowiedzieć o swoim blogu, napisz do mnie na aga@mycoffeetime.pl

 

24 thoughts on “Kawa z Blogerką #3 Beatrycze (historie-smieszka.blogspot.com)

  1. Super wywiad. Beatrycze jest mega pozytywna osoba. Ja czasami płacze ze śmiechu czytając jej posty i za to ja uwielbiam 🙂 tez uwielbiam te jej zabawne teksty. nie miałam pojęcia, ze pisze książkę ale jak zostanie wydana to z pewnością ja przeczytam 😀
    P.S Beatrycze jak coś to ja jestem z Gdańska ;p

  2. Ja jeszcze raz bardzo dziękuje za możliwośc udziału! Naprawdę czuje się zaszczycona, bo to mój pierwszy raz 🙂 i było mi bardzo miło!

    Co do książki, jak ktoś jest ciekawy, to piszę właśnie 8 rozdział, a więcej dowiecie się już w piątek w kolejnym, dosyć obszernym tym razem poście 😀

    Pozdrawiam Kolorowo i zapraszam przy okazji na bloga 🙂

  3. Uwielbiam ten Twój cykl. Z przyjemnościa przeczytałam wywiad z blogerką Historia Śmieszka- do której często wpadam , gdyż jej wpsiy potrafia naprawdę wywołac uśmiech na mojej twarzy. Super było ja poznac takze tutaj blizej u Ciebie od innej strony. Serdecznie Cię pozdrawiam tym razem ja z nad kubka białej herbaty z aloesem 🙂

  4. Aga mega profesjonalny wywiad. Naprawdę interesująca i wciągająca rozmowa. Blog znam z Twojego polecenia, byłam ciekawa Beatrycze. 🙂 Teraz tym bardziej widzę jaki to jest fajny projekt, takie wywiady! Gratuluję świetnego pomysłu. Pozdrawiam 🙂

  5. Kolejna środa i kolejna blogująca kobieta 😉 jak miło 🙂
    Nie znam bloga ale z chęcią się zapoznam i wstąpię poczytać te zabawne teksty 🙂
    Kolejny super wywiad 🙂

  6. Uwielbiam odwiedzać Historie Śmieszka! Zawsze poprawia mi humor swoimi postami, przy których można się nieźle pośmiać 😉 Świetny wywiad, nie mogę się doczekać tej książki 🙂

  7. Uwielbiam introwertyczny świat, ale ciesze się, że są na świecie ludzie przepełnieni energią, dystansem do siebie i innych; pełni radości, uśmiechów. Zwłaszcza teraz, gdy jutro tak bardzo niepewne a każda prasowa informacja zaczyna się od tego co złego wydarzyło się w danym dniu.. Dobrze, że jesteście Dziewczyny i dobrze, że piszecie. Zapewne wpadnę niebawem w odwiedziny 🙂
    Pozdrawiam.

Leave a Reply