Kawa z Blogerką #1 Ania (norwegiairesztaswiata.pl)

Bururummm bururumm… Przyznaję. Cieszę się jak dziecko. Uśmiecham od ucha do ucha. I z prawdziwą przyjemnością zapraszam Cię na pierwszą odsłonę cyklu „Kawa z Blogerką„. O ciekawych blogach trzeba mówić głośno. Dlatego też, na pierwszą kawę zaprosiłam Anię z bloga norwegiairesztaswiata.pl  Zapraszam na inspirującą rozmowę!

kawa z blogerka

Ania, czytamy się w blogosferze już od…dawna;) 

Tak… To prawda i cieszę, się że na Ciebie trafiłam, choć nie pamiętam jak 🙂 Uwielbiam Twojego bloga, Twoje tematy, jest to dla mnie super spędzony czas przy kawie 🙂

Dziękuję! Ale to wywiad z Tobą w roli głównej, więc opowiedz coś o swoim blogu i o sobie samej…   

Tak… i tego właśnie pytania bałam się najbardziej, gdyż najgorsze jest mówić zawsze o sobie 🙂 Jestem mamą dwójki dzieci, dużych już dzieci i żoną swojego cudownego męża, którego kocham nad życie i który toleruje wszystkie moje wymysły 🙂 i to właśnie mąż mój przyczynił się do powstania tego bloga.

kawa z blogerka
Ania i Arek norwegiairesztaświata.pl

Wow! Jak to się stało?

Pewnego pięknego dnia jadąc w góry wpadł na pomysł żebym założyła bloga z naszych wyjazdów. Nie chciałam tego robić gdyż to wiąże się z systematycznością nie tylko w pisaniu ale i podróżowaniu, a przy pracy jaką wykonujemy niestety nie jest to możliwe.

A czym zajmujecie się na co dzień?

Ja pracuję w przedszkolu, a Arek prowadzi własną firmę budowlaną już ponad dwadzieścia lat… Wiadomo, że mąż mój zna mnie najlepiej i wie co lubię…  a lubię podróżować, robić zdjęcia, a potem godzinami siedzieć przy tym…  No i tak, mnie namawiał, namawiał i namówił… wiedziałam na co się piszę… i  na hejt i na aplauz…

No tak, uroki blogowania…

Na blogu nie zarabiam, jest to moje hobby i sposób na siebie, na jesienną i zimową chandrę w Norwegii. Traktuję to raczej jako nasz pamiętnik, dla naszych dzieci, wnuków i nas samych, bo pamięć niestety ulotna jest i nie wiem czy za dwadzieścia lat będę wszystko pamiętać 🙂  I tak właśnie powstał blog o naszych wspomnieniach z podróży… Lubię to co robię, odpoczywam wtedy, wspominam, cieszę się z tego gdzie byliśmy, co widzieliśmy i chcę więcej i więcej…

Wchodzę na Twojego bloga, zawsze myślałam, że tworzysz go sama, a tu…niespodzianka! Czy łatwo jest prowadzić bloga we dwójkę?

Bloga prowadzimy razem, bo pamiętasz,  że nasza pierwsza domena była pod nazwą “my i nasze podróże”  Wszystko tworzymy razem i cieszę się, że pod tym względem dobraliśmy się 😉 cieszą nas te same rzeczy, te same sytuacje, podobają nam się te same widoki, mamy podobne hobby. Ja łowię miejsca i przenoszę je potem na kadry, a Arek łowi ryby 🙂

Naprawdę duet idealny!

kurcze tak sobie myślę że nawet w kuchni siedzimy razem, razem gotujemy, potem razem jemy i tak już 27 lat 🙂 Bez męża mojego sama bym nie poleciała do Włoch, Grecji czy Tajlandii bo nudno by mi było. Arek jest kierowcą i moją prawą ręką 🙂 On widzi pewne rzeczy inaczej niż ja, także fajnie jest robić coś we dwoje… bez niego byśmy tyle nie zobaczyli 🙂

Każdy reportaż z podróży, to z jednej strony świetny tekst, a z drugiej – rewelacyjne zdjęcia. Jesteś również zawodowym fotografem? 

Aga miło mi to słyszeć, ale niestety nie jestem fotografem i powiem, Ci że kompletnie nie umiem robić zdjęć. Nie umiem kadrować, a wszystkie zdjęcia, które robię to robię na auto. Dodam, że nawet nie mam programu do obróbki zdjęć bo uważam, że zdjęcia przerysowane, przerobione takie nieprawdziwe są rozczarowaniem. Później człowiek jedzie w takie miejsce i oczekuje takiego samego widoku… nie lubię czegoś takiego… 

kawa z blogerką
Ania z norwegiairesztaswiata.pl

W takim razie jestem w szoku. Bo dosłownie każde zdjęcie które widziałam na blogu jest po prostu perfekcyjne! Czyli tam naprawdę jest tak pięknie… 

(śmiech) Oczywiście prostuje swoje zdjęcia bo na dziesięć jedno wyjdzie mi dobre albo i nie, czasami dodam troszkę nasycenia jak jest blade i to wszystko. Może kiedyś trafię na jakiś dobry kurs fotograficzny ale to chyba jak wrócę na starość do kraju 🙂

Lista Waszych podróży, od 2006 roku jest naprawdę imponująca – Skandynawia, Południowe rejony Europy, a nawet Zjednoczone Emiraty Arabskie! Gdybyś miała możliwość gdzieś wrócić, to byłoby to…

Azja… Udało nam się być w Tajlandii, o której marzyliśmy od dawna. Nie lubię latać tak daleko, bo się boję. W Tajlandii bardzo spodobali mi się ludzie ich życzliwość i wdzięczność. Byliśmy tam tylko raz i nie widzieliśmy zbyt wiele ale tamten kraj zrobił na nas bardzo duże wrażenie, do tego ich jedzenie i widoki, które są cudowne… mam nadzieję, że jeszcze będzie dane nam tam pojechać 😉

Pamiętam te posty, jak zwykle przyklejałam się do monitora;) Gdzieś jeszcze? 

Zdecydowanie Europa… nasz kontynent mam wiele ciekawych i pięknych miejsc, jeszcze przez nas nieodkrytych, które chcielibyśmy zobaczyć i zapisać na naszym twardym dysku 🙂

Na co dzień mieszkasz w Norwegii… 

Mieszkamy tu od dwudziestu lat razem, a Arek przyjechał sześć lat wcześniej. Zakochał się w tym kraju jeszcze jako nastolatek będąc w Norwegii z rodzicami na wakacjach. Miłość jego była raczej do ryb, które tu są były i jeszcze przez jakiś czas będą.

Jak wygląda Twoja codzienność?

Od poniedziałku do piątku pracuję jak większość ludzi, a po pracy wiadomo najpierw obowiązki domowe, a potem kawa i książka albo blog 🙂 od wiosny do jesieni jesteśmy więcej na wyjazdach w górach lub gdzieś w świecie ( tak było do tego roku)… łapiemy każdą chwilę i cieszymy się piękną pogodą jakiej w Norwegii nie brakuje.

Czy prowadzisz bloga również w języku norweskim? 

Niestety nie prowadzę bloga w języku norweskim. Myślę o tłumaczeniu strony na język angielski i przymierzam się do zainstalowania kolejnej wtyczki, to kwestia kilku dni.  Norwegowie świetnie mówią po angielsku, także zainteresowanym będę podsyłać link.

Jak wygląda blogosfera w skandynawskim wydaniu? 

Powiem Ci że nie wiem jak wygląda blogosfera w Norwegii. Jest kilka osób w sieci które sama obserwuje i które fajnie prowadzą swoje strony. Są to raczej górskie wyprawy, takie które mnie interesują. Sami Norwegowie niespecjalnie interesują się swoim krajem i wielu z nich nie zna swojego kraju. Oni kochają południe Europy… Być może to zmieni się po tych wakacjach i docenią swój cudowny kraj.

Za to ja ich totalnie nie rozumiem- mieszkasz w tak pięknych okolicznościach przyrody! Nie ukrywam, że za każdym razem, gdy zaglądam do Ciebie, to zwyczajnie czuję taką pozytywną zazdrość. Gdybyś miała wymienić TOP 3 najbardziej zachwycających miejsc w Norwegii, co by to było?  

Numer 1 to oczywiście Lofoty – być może są ładniejsze miejsca od tego na świecie ale dla nas to jest najładniejsze.  

Numer 2 to zielone miejsca Norwegii, czyli środkowa część kraju i miejscowości Loen, Olden, Flåm i Aurland. Te miejsca różnią się troszkę od Lofot ale też mają wysokie góry, fiordy ze szmaragdową wodą, maleńkie wioski w dolinach i nawet swoją historię.

Numer 3 to miasta Stavanger i Trondheim i małe miasteczka z białymi drewnianymi domami… kurczę Aga w Norwegii chyba wszystko zachwyca i chyba nie ma miejsc na widok których nie wzdycham 🙂  

Podróże to nie tylko piękne widoki, ale i…zachwycające smaki!

Oj tak 🙂 my oboje mamy bzika na punkcie jedzenia, to jeszcze jedna rzecz która nas łączy 🙂 gdzie byśmy nie byli zaraz biegniemy do lokalnej restauracji, najlepiej takiej na tyłach miasta z dala od turystów, tam gdzie jedzą tubylcy bo tam najlepiej gotują, tak swojsko… Pamiętam taką sytuację na Sycylii jak zapytaliśmy pana z hotelu o restaurację gdzie możemy zjeść… No i chłopina wysłał nas do miejsca  z czerwonym dywanem i sukienkami do ziemi, a my chcieliśmy tylko kawałek pizzy…

Hmmm to chyba jednak nie wasze wakacyjne klimaty…

oczywiście! odwróciliśmy się na pięcie i poszliśmy w przeciwnym kierunku i trafiliśmy do baru- restauracji dla miejscowych z plastikowymi stolikami, krzesełkami i przy ogromnym śmietniku. Aga smak jedzenia czujemy do dziś, a był to rok 2013 🙂 jedzenie jakie tam robili to już nigdzie więcej w całych Włoszech nie było tak dobre jak tam. Jeszcze przez kolejne pięć dni  tam jedliśmy i nieważne nam było, że siedzieliśmy na deskach bo zabrakło krzeseł. Wtedy liczyło się tylko to czym nas kucharz uraczy,  nasze podniebienia były w siódmym niebie, do tego cała atmosfera, muzyka i  radość Włochów… to wszystko dziś zostało tylko wspomnieniem…

Lubisz te smaki odtwarzać w swojej domowej kuchni? 

Zdecydowanie tak! Za każdym razem gdy wracamy do domu ja od razu biegnę do kuchni tworzę 😉 z Włoch przywożę przepisy na makarony, z Grecji różne sałatki, a w Tajlandii nauczyliśmy się robić tajskie jedzenie. Na chwilę obecną zrobiłam tylko jeden wpis o smakach kuchni włoskiej bo przygotowanie takiego wpisu wymaga trochę czasu, ale idzie zima to będę miała więcej czasu na kolejne smaki 🙂

kawa z blogerka
Ania i Arek z https://norwegiairesztaswiata.pl

Bardzo lubię Twojego bloga za szczerość, z jaką opisujesz odwiedzane zakątki świata. Spisujesz wrażenia na bieżąco, czy dopiero po powrocie?    

Zawsze robię to po powrocie, czasami notuje coś po drodze ale jeszcze mam dobrą pamięć to staram się ją ćwiczyć i wracam myślami do każdego dnia naszej podróży. Potem staram się to składać w całość 😉 Nie  bardzo też mam czas pisać podczas podróży bo jestem bardzo aktywna i czasami co mam zaplanowane na trzy dni to robimy to w jeden 🙂 korzystam jeszcze z siły i energii…

I na koniec jeszcze – jakie blogerskie plany na najbliższy czas? 

Raczej to samo co do tej pory… jeździć, zwiedzać, pokazywać i pisać… Wszystko zależy od sytuacji na świecie. Marzy nam się pojechać gdzieś dalej, ale w obecnej sytuacji nie wiemy co będzie jutro… Zostaje nam Norwegia, a reszta świata chyba będzie musiała poczekać…  

Trzymam zatem kciuki za nowe ekscytujące podróże! Dokończ jeszcze zdania…

Bloguję, bo… uwielbiam spędzać czas z naszymi wspomnieniami 

Ulubiona kawa to…czarna z mlekiem i latte  

Poprawia mi humor…myśl o kolejnym wyjeździe…  

Ten blog to prawdziwa podróżnicza uczta – zdecydowanie zapraszam Cię na stronę norwegiairesztaświata.pl , gdzie prócz ciekawych reportaży z wypraw, nasycisz oczy niesamowitymi widokami! Aniu, pięknie dziękuję za rozmowę!

Kawa z Blogerką to projekt w którym postawiłam sobie za cel pokazać szerszemu gronu odbiorców, jak świetne mamy blogi w naszym Internecie. Jeżeli chciałabyś również opowiedzieć o swoim blogu, napisz do mnie na aga@mycoffeetime.pl

32 thoughts on “Kawa z Blogerką #1 Ania (norwegiairesztaswiata.pl)

  1. Wspaniała pierwsza odsłona cyklu. Na pewno będę czytała wszystkie z ogromną ciekawością. 😊 Bloga Ani uwielbiam i odwiedzam go z niekłamaną przyjemnością. Jej relacje z wypraw są tak wspaniałe, że od razu chce się odwiedzać miejsca, o których pisze. No i te cudowne zdjęcia, bajka. 😊 ♥ 😘

  2. Ja też od dawna obserwuję blog Ani, a teraz dowiedziałam się więcej o tej wspaniałej parze. Bardzo lubię zdjęcia Ani i oczywiście polecę do Norwegii jak tylko znajdę się bliżej Europy. Świetny wywiad, szczery i radosny:)

  3. Za takie widoki to bym dała się zabić, o ile po mojej śmierci, właśnie widziałabym to co na zdjęciach. 😀 Bardzo fajny wywiad, a bloga nie znałam, ale muszę koniecznie wpaść. Lubię klimaty podróżnicze i poznawanie nowych kultur. Nawet smakowo, ciekawa jestem takiego odtwarzania innych dań, chociaż ja w kuchni jestem zwyczajnie słaba 😀 Pozdrawiam.

  4. Na bloga Ani zaglądam chyba od 3 lat i nieustannie się zachwycam. Każdy wpis pełen jest ciekawych informacji o magicznych miejscach, które wraz z rodziną odwiedza. Czytam je z ogromnym zainteresowaniem. A ilustrujące wyprawy zdjęcia po prostu urzekają. Aż trudno uwierzyć, że Ania nie posiada fotograficznego przygotowania. Zdolna z Niej babka!
    Serdecznie pozdrawiam:)

  5. Ciekawie przeprowadzony wywiad. Skandynawia jest niezwykle piekna- byłam w Norwegii, ale mam nadzieje kiedyś tam powrócić bo jest tam naprawde sporo miejsc do zobaczenia.
    Bloga Ani z checia w zwiazku z tym przejrze 🙂

  6. Świetny wywiad i wspaniałe widoki! Zazdroszczę Ani i Arkowi tych wszystkich odwiedzonych miejsc i odkrytych smaków.

    I widzę że tak samo jak ja, Ty również rozkręcasz cykl z wywiadami 😉 Cudnie! Jakby co, pamiętaj, że jesteś u mnie na liście do wywiadu 😉

  7. A ja właśnie wczoraj się zastanawiałam, czy ruszysz z tymi wywiadami. Chciałabym poznać inne, ciekawe blogi i mam nadzieję, że pokażesz je nam w wywiadach. Pierwszy wywiad super, świetnie się czytało. Norwegia od jakiegoś czasu mnie fascynuje, więc chętnie zajrzę i poczytam, bo nie znałam wcześniej bloga Ani i Arka. 🙂

  8. Genialny pomysł. Kiedyś też o tym pomyślałam ale zabrakło czasu przez domowe obowiązki. Tym bardziej z zachwytem przeczytałam; bloga Ani zapisałam, nie znałam wcześniej, tym jest to dla mnie większa radość trafić na fajnego turystycznie(choć nie tylko) bloga. Czekam na kolejne odsłony 😉

  9. Świetny pomysł na cykl. Bedzie można dzięki temu poznać mnóstwo nowych fantastycznych blogerów 🙂 Bloga Ani nie znałam ale wywiad mnie zaciekawił, bardzo lubię podróżnicze posty i zaraz zamierzam go odwiedzić 🙂

  10. Bardzo fajny pomysł na wpisy. Blog Ani zasługuje na wyróżnienie jak myślę że prędzej czy później dostrzeże go jakaś,, Sycha”. Bardzo fajny pomysł ba wpisy, myślę że warto doceniać się i wspierać w blokowaniu

  11. Witaj Aga 🙂 właśnie pije kawę zaglądam docilebie bo nie miło być inaczej 😉 mimo że to wywiad ze mną to też musiałam coś dodać od siebie 🙂
    Bardzo, ale to bardzo dziękuję za zaproszenie i bardzo mi miło ze byłam ta pierwszą 🙂 a jak sama wiesz nie jest łatwo mówić o sobie, to chyba mało kto lubi 🙂
    bardzo spodobał mi się twój pomysł i ciesze się że teraz ja będę mogła poznawać inne dziewczyny blogerki i ich historie związane z blogosferą 🙂 kiedyś tego nie rozumiałam, ale od czasu jak w to wdepnęłam uważam to za super sposób na siebie 😉 każda z nas jest inna i ma inne zainteresowania i miło jest dzielić się swoja pasja z innymi 🙂

    Chciałam też podziękować wszystkim za tak miłe i podnoszące na duchu komentarze, dzieci takim słowom aż chce się robić tego więcej i więcej 🙂
    Dziękuje bardzo i czekam na kolejna blogerkę ❤️

Leave a Reply