Najbardziej aromatyczne chwile 05/2020

Maj…tak. To był wyjątkowo nieprzewidywalny i zimny maj. Nic nie poszło tak, jak sobie zaplanowałam lecz…wszystko w sumie wyszło in plus. Oto najbardziej aromatyczne chwile 05/2020

Na początku maja…

pojechałam na mój Koniec Świata. Nie był to planowany wyjazd, zresztą, nikt nie myślał o tym w dobie pandemii. Jednak, jedno z rodziców trafiło do szpitala. Uwierzcie mi, że tego typu wiadomości to ostatnia rzecz, jaką człowiek chce usłyszeć. A jednak. Na szczęście wszystko jest już OK.

Doceniłam wieś….

szczególnie w tym czasie. Gdy w mieście trzeba było chodzić w maseczkach, tu, wędrując po polach czy lasach mogłaś je sobie odpuścić. Blisko do Puszczy, blisko do malowniczego zakola Wisły. Moje Baby zyskały swobodę, o jakiej mogły w mieście tylko pomarzyć. Wszystkim nam ta zmiana klimatu wyszła chyba na dobre.

Odkryłam snookera…

(wiem, wiem, Olitoria, przecierasz oczy ze zdumienia;) co tu dużo mówić, mniej więcej połowę majowych wieczorów spędziłam przyjnajmniej godzinkę przed telewizorem. (Tak! Ja!) Jedna ze stacji telewizyjnych nadawała powtórki najlepszych meczy czołówki snookerskiej świata. Nigdy bym nie powiedziała, że wbijanie bil może tak wciągnąć. A jednak. Jeżeli kiedyś będę mieć TV, to tylko ze snookerem;) Prócz rozgrywek, jeszcze czasem zobaczyłam stare odcinki Top Gear – były świetne!

Zaczytałam się…

niech żyje czytnik i abonament w legimi! W maju zyskałam czas na nadrobienie książkowych zaległości. A przy okazji i muzycznych. Lecz nie ma nic lepszego, niż czytanie w akompaniamencie uderzającego o dach deszczu… no chyba, że jest zimno. I ja jestem przed kawą;)

Podsumowując te najbardziej aromatyczne chwile, to maj generalnie był pełen emocji. Lepszych i gorszych. Wypełniony długimi spacerami i czasem spędzonym na świeżym powietrzu. Mam nadzieję jednak, że czerwiec obejdzie się bez emocjonalnych fajerwerków… A jak tam u Was?

35 thoughts on “Najbardziej aromatyczne chwile 05/2020

  1. Fajnie, że masz takie miejsce, gdzie można uciec i się zaszyć 🙂 U mnie tą rolę spełnia ogródek. Właściwie cały miesiąc zleciał mi pod znakiem ogródkowych porządków, malowania, przycinania, sadzenia 🙂 Pozdrawiam cieplutko!

    1. Mieszkam na wsi i doskonale wiem, co czujesz kochana mogąc tam uciec, bo to niezwykłe miejsce i nigdy bym nie zamieniła go na żadne inne.
      Nie wiem, jak Ty, ale ja na czytniku czytam zdecydowanie szybciej. 😊

  2. Pieknie ubrałas te aromatyczne chwile w słowa. To prawda ,że podczas tych deszczowych oraz zimnych dni mozemy odkryć inna strone zycia. Docenić kompletnie inne rzeczy. Tez jestem wdzieczna za czytnik- mała rzecz a tyle w sobie mieści 🙂

  3. Witaj Agnieszka, fajnie że rodzice czują się już dobrze, a spacery sprzyjają uważności na wiosnę, na piękno…. pozdrawiam cieplo

  4. Zgadzam się ta zmiana klimatu wszystkim wyszła na dobre, nawet przez dłuższy czas wyjechałam do rodzinnego miasta z synkiem 😀 Cieszę się, że wszystko ok z rodzicami 🙂 Pozdrowionka 🙂

  5. Tak, najgorsze są informacje o złym stanie zdrowia osób które kochamy. Poprzedni rok walczyliśmy o życie mojej mamy, dwa razy kazano nam się z nią żegnać. Nikomu nie życzę takich chwil.

  6. Mi ten miesiąc bardzo szybko minął i w końcu w maju poczułam normalność. Pogoda niestety nie zachwycała ale mino to prawie codziennie chodziłam na spacery 🙂

  7. Szczerze zazdroszczę tego wyjazdu z daleko od miasta. CO prawda nie sytuacji rodzinnej, ale oddechu od metropolii ;(

  8. dobrze, że wszytsko okej z rodzicami <3 ja też doceniłam wieś i domki 😀 zawsze mówiłam że super jest mieszkać w bloku w centrum miasta ;D a jak jest ta pandemia to masakra ;D dom jest super i ogród ;D

  9. Maj u mnie był bardzo dziwny, ale mam nadzieję, że już teraz wszystko będzie mi wracać do normy :). Wiele osób, przez ostatni czas doceniło wieś i czas spędzony wśród łąk, lasów itp. 🙂

  10. Cieszę się, że mieliście możliwość przeczekania kwarantanny na wsi, mimo że było to nieplanowane. Dobrze, że problemy zdrowotne zostały opanowane!:) Mam nadzieję, że jeszcze trochę zostaniecie na wsi i będziesz robić więcej tych cudnych zdjęć, którymi zachwycałam się na IG:)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Agnieszka

  11. Miałaś jak widzę emocjonalny maj… Cieszę się, że u rodzica jest lepiej. 😉 U nas snooker jest miłością mojej Drugiej Połowy. Nie mamy TV, ale jak jesteśmy u kogoś to zaraz leci snooker. 😀
    Zazdroszczę Wam wypadu na wieś… Tego chyba mi brakowało najbardziej, tej natury, ciszy i przestrzeni…
    Niech czerwiec przyniesie Ci może ciut mniej takich emocji, więcej tych czytelniczych i muzycznych. I kawowych rzecz jasna! 🙂

  12. Mój maj był zdecydowanie lepszy niż poprzednie dwa miesiące pod względem samopoczucia. 😉

    Przesyłam Ci słoneczne pozdrowienia i życzę pięknego czerwca! :*

  13. Najważniejsze że z rodzicem jest już ok🙂
    Oby tak zostało 🙂
    O ja też w maju doceniłam wieś- fajnie było po polach ,podwórku pochodzić bez maski 🙂
    Mój maj wspominam całkiem miło- oczywiście głównie z powodu powrotu do pracy i luzowania restrykcji 😉
    Też liczę na to że czerwiec minie w miarę spokojnie 🙂
    Pozdrawiam
    Lili

  14. Jak dobrze, że już rodzic zdrowy – przerażające są takie chwile. Pandemia sprawiła, że i ja zatęskniłam za jakimś domkiem na uboczu… Dobrze, że masz możliwość odetchnąć i uspokoić myśli na łonie natury – bezcenne w takich sytuacjach.

  15. A no przecieram oczy ze zdumienia! Aż nie wiem co napisać… Może „witaj na świecie?” 😀 Ale że snooker cię wciągnął to się akurat nie dziwię. Ja też swojego czasu namiętnie go oglądałam. I trochę grałam. Może umówimy się kiedyś na partyjkę? 😀
    Swoją drogą to refleksyjne, że wyjechałaś z miasta żeby odkryć technologię 😀

  16. Ja w maju też często jeździłam na wieś. Mam taki komfort, że mam gdzie pojechać, bo mamy domek w małej wiosce, gdzie są pola po horyzont. Wspaniale się tam wypoczywa. No i koniecznie długie spacery po lesie. Taki był maj 🙂

  17. Nawet maj nie był taki zły, dużo spacerów daleko od ludzi, w kontakcie z przyrodą, inny niż poprzednie ale… nie narzekam, przepadła wycieczka do Pragi, trochę żal ale przełożona na wrzesień, może się uda. Życzę spokojnego czerwca….

  18. Ja uwielbiam Top Gear. I aż się wstyd przyznać, pomimo że obejrzałam wszystkie sezony – ciągle nie mam pojęcia o samochodach. Cieszę się, że sprawa z rodzicami się rozwiązała. Niestety czasem dzieją się rzeczy których się nie spodziewamy. Życzę dużo zdrówka dla rodziny. No i zazdroszczę takich pięknych widoków w okolicy

  19. W UK maj byl wyjatkowo goracy. Lato. Duzo slonca. Mozna bylo opalac sie w ogrodzie. Dzieci mialy basem. I nie zapowiada sie powrot tak pieknej pogody w najblizszym czasie. 😉 Zdjecia przyrody sliczne. 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  20. Fajnie spędziłaś ten czas 🙂 ja nie mogę się ostatnio zebrać do czytania. Przyszło ciepło to jeżdzę gdzie się tylko da bo pogodę mamy w Norwegii cudowną i wykorzystuje ją na maksa 🙂 Uciekamy w góry i na łąki żeby nacieszyć oczy cudownymi widokami 🙂

Dodaj komentarz