5 rzeczy, które zrobiłam za późno prowadząc bloga

 Jak blogować, by niczego nie żałować? Dobre pytanie… Jestem blogowym starym wyjadaczem. Bloguję już od dobrych kilkunastu lat. Pod różnymi adresami, na platformach, które już nie istnieją. I tak sobie myślę, że kilka rzeczy zrobiłam w tej swojej blogowej historii za późno. Oto one…

Po pierwsze…

zdecydowanie za późno przeszłam na własną domenę. Kiedyś, dawno temu pisałam na serwisie bloog.pl – były to całkiem miłe chwile, bo czasem moje teksty lądowały na głównej WP. Potem portal zaczął dokładać do mojego bloga reklamy, które nawiasem mówiąc ogromnie mnie irytowały. Następnie przestał wspierać i ulepszać platformę aby ją w końcu zamknąć na dobre. Miałam czas, aby przenieść swoje treści na inne miejsce. Jednak i tak wszystko się nie skopiowało. (jak blogować! Jak żyć!) Przeniosłam się na blogspot, jednak już w tedy po głowie chodziło mi przejście na własne miejsce. I tak też w końcu zrobiłam.

Gdybym od razu pisała pod własną domeną, nic by mi nie zniknęło w odmętach internetu. Dodatkowo, dzięki szablonowi z wordpressa mogę dowolnie zmieniać swoją witrynę. A to również wielki plus. Dodaję takie wtyczki jakie chcę. I nikt nie wyskoczy mi z niechcianymi reklamami. No chyba, że je sama zamieszczę…

Po drugie…

pozostając w kwestiach technicznych, zbyt późno zajęłam się tematem SEO i pozycjonowania. Za każdym razem, gdy poruszam ten temat na blogu, czytam komentarze, że tak naprawdę to nie jest do niczego potrzebne, jeżeli pisze się dla siebie. Owszem, ale jeżeli piszesz dobre treści, poruszasz ciekawe tematy, fajnie byłoby dotrzeć do jak najszerszej grupy odbiorców…czyż nie?

jak blogowac

(źródło)

Po trzecie…

za późno zrozumiałam, że social media mają moc totalną. Już od dawna blogerzy i komentatorzy wieszczą koniec blogów. Jestem daleka od takich stwierdzeń, bo w blogach jednak siła. Ale jeżeli chodzi o szybkość interakcji i ogólnego kontaktu z czytelnikami – social media nie mają sobie równych. Przespałam moment, gdy to wszystko się zaczynało…a teraz nie mam za bardzo serducha do przemyślanej strategii na instagramie czy facebook…

Po czwarte…

mój blog przez te wszystkie lata bardzo się zmieniał, tematycznie ewoluując razem ze mną. I o ile kiedyś to było takie lifestylowe pitu pitu, o tyle teraz szukam tematów w których czuję się na tyle dobrze, aby w końcu zacząć się specjalizować. Bo w tym tkwi siła każdego medium- czy to bloga, instagrama czy fb – aby specjalizować się w konkretnych tematycznie aspektach życia. Wstyd się trochę przyznać, ale wciąż eksperymentuję. I po cichu mam nadzieję, że w końcu odnajdę swoją prawdziwą niszę, to tematycznie doskonałe miejsce w blogosferze…

Po piąte…

zdecydowanie za późno zaczęłam jeździć na festiwale i spotkania blogerskie. Tak właściwie, to pierwsze tego typu imprezy zaliczyłam dopiero w ubiegłym roku. O tym, dlaczego zdecydowanie warto jeździć na takie spotkania, pisałam już wcześniej (zobacz: Po co jechać na spotkania blogerskie?) Poznajesz ludzi których znasz tylko z sieci, bierzesz udział w fajnych warsztatach, uczysz się czegoś nowego i…masz doskonałą odskocznię od codziennej prozy życia. Takie chwile są na wagę złota! Koronawirus pokrzyżował plany chyba wszystkich planowanych spotkań, od Meet Beauty, przez See Bloggers na Festiwalu blogerskim we Wrocławiu kończąc. Mam jednak nadzieję, że kiedy to wszystko w miarę się ustabilizuje, spotkamy się na jakimś zlocie blogerów!

Tyle. To bym zrobiła zdecydowanie wcześniej. Zarówno początkujący, jak i zaawansowani blogerzy czasem zadają sobie pytania – jak blogować i co by tu zrobić, by było jeszcze lepsze. I chyba to jest proces ciągły, bo wszystko wokół tak szybko się zmienia… A jak u Was? czy żałujecie, że czegoś nie zrobiłyście wcześniej na Waszych blogach?

28 thoughts on “5 rzeczy, które zrobiłam za późno prowadząc bloga

  1. Zaczynałam na WP. Byłam pełna entuzjazmu i zapału. Też bardzo dużo moich wpisów ukazywało się na stronie WP. Mam to wszystko już za sobą. Nie napinam się, robię to tylko dla przyjemności. Po prostu lubię usiąść z kawką przed komputerem i coś tam „pokombinować”. Zwyczajnie już mnie się nie chce. Z resztą ostatnio zaczynałam, kończyłam i znowu zaczynałam. Powiem Ci Agnieszko, że już krępowałam się Was zapraszać. Z wiekiem różnie to bywa, czasami emocje szaleją i człowiek sam nie wie, czego chce. Nie wiem, co pomyśleliście, ale cieszę się, że jestem i że mogę do moich „starych” blogowiczów zajrzeń i dowiedzieć się czegoś fajnego. Pozdrawiam Agnieszko.

  2. Popełniłam ten błąd z pisanie na darmowym blogspocie, zdecydowanie za późno przeszłam na swoją nazwę. Ale nie ma tego złego, lepiej późno niż wcale. A na spotkaniu blogerek nie byłam nigdy.

  3. OMG, ja żadnych z tych pięciu rzeczy nie robię ajajaj. Z czwartym podpunktem może być trudniej kiedy ma się wiele hobby. Ja staram się pisać na blogu o jednym ale kusi mnie, żeby zacząć kolejne tematyki

  4. No cóż, ja to tak lajtowo prowadzę mojego bloga, dla przyjemności pisania i kontaktu z ludźmi, ale bez podnoszenia poprzeczki;) Pozdrawiam Agnieszko:)

  5. Też miałam swój pierwszy blog w serwisie bloog.pl. Niestety nie udało mi się zachować wszystkich wpisów, ale te najważniejsze ocaliłam. Gdy przeniosłam się na blogera przez długi czas nie miałam włączonego gadżetu obserwatorów, bo na wp czegoś takiego nie było i nie wiedziałam, że trzeba to zrobić samemu. Dopiero później przeglądając inne blogi mnie oświeciło i dodałam ten gadżet. 😀

  6. Ja dopiero raczkuję i wszystkiego się uczę, także ciężko mi się wypowiadać. Na pewno porady takiej doświadczonej blogerki są na wagę złota 🙂

  7. Ja żałuję że tak późno zaczęłam działać w Social mediach
    Też się zgadzam z Tobą że blogosfera raczej się nie skończy, ale i tam na IG znalazłam nowych czytelników no i nawiązałam wiele nowych współprac 😉
    Pozdrawiam
    Lili

  8. Ja nieco inaczej podchodzę do blogowania. Piszę co mi w duszy gra i traktuję blog bardziej jako mój pamiętnik, czy opowieści – którymi się dzielę. jeśli ktoś trafi w to miejsce i skorzysta – to mnie cieszy – ale nic na siłę 😉

  9. Chyba nic z tego nie robię i nawet nie wiem czy będę. Blog to dla mnie tylko mały dodatek do życia i nie wiem czy bym chciała zakładać własna domenę. 😉 Pozdrawiam .

  10. jeżeli blogowanie jest częścią działalności biznesowej, wszystko, o czym piszesz jest ważne, wymaga wiedzy i umiejętności. jeśli natomiast to forma rozmowy z grupą znajomych o podobnych zainteresowaniach, nie jestem pewna, czy potrzeba aż tak wiele:))
    Mimo wszystko podziwiam Twój profesjonalizm:))

  11. Podpisuję się pod wszystkimi punktami, z tym, że co do ostatniego to jeszcze żadnego spotkania blogerskiego nie zaliczyłam i mam nadzieję, że w końcu się odważę. Pozdrawiam 😉

  12. Mi się marzy taki meeting blogerski :). Ja wiem że osobiście zdecydowanie mało czasu poświęcam blogu i u mnie to ogromny minus. Ale grunt to się rozwijać do przodu!

  13. Ja tak naprawdę mnóstwo błędów popełniłam. Mój blog jest jednym z pierwszych o takiej tematyce w Polsce. Gdybym mogła cofnąć czas, wzięłabym się za to całkiem inaczej

  14. Ja do bloga podchodzę trochę jak do pamiętnika, zwłaszcza, gdy przeglądam stare zdjęcia i wpisy. Lubię sobie usiąść od czasu do czasu i coś napisać. Po prostu. Traktuję to jako hobby. Co prawda dopiero niedawno dodałam gadżet obserwatorów, bo wcześniej miałam taki szablon, że nie można było go umieścić. Po części też nie zwracałam na to aż takiej uwagi. Mam swoje ulubione blogi w liście czytelniczej, które odwiedzam za każdym razem, gdy się loguję do bloggera. Cieszę się, że nawiązują się ciekawe znajomości w ten sposób. A czego żałuję? Chyba tylko tego, że niektóre dziewczyny uwierzyły w to, że era blogowania się kończy i przestały pisać naprawdę ciekawe treści w internecie. Pozdrawiam 🙂

  15. Ja mam w sumie tylko Instagram. SEO nie ogarniam totalnie i też nie mam na to czasu. Na spotkanie blogerskie nawet bym się wybrała, ale przeraża to totalnie moją introwertyczną naturę.

  16. To ja tylko nr 1 wykonałam od razu. I szybciej zaczęłam jeździć na spotkania 😉 strasznie mi ich teraz brakuje, bo zawsze dają fajnego kopa 🙂

  17. Jakiś czas temu zaczęłam myśleć nad przejściem na własną domenę. Dość sporo o tym czytałam i na prawdę wiele osób to poleca.

    Mam nadzieję, że mimo wszystko blogi nie odejdą w zapomnienie na rzecz facebooka czy instagrama.

    Jeszcze ani razu nie byłam na blogerskim spotkaniu, jak tylko znów będą mogły się odbywać to zdecydowanie chce tam być. 🙂

Dodaj komentarz