Czy kawa z mlekiem jest zdrowa?

Ostatnio na instagramie jedna z obserwatorek zapytała wprost- Aga, czy kawa z mlekiem jest zdrowa? I dlaczego czasem jest tak, że po mlecznej kawie, zamiast pobudzona, jestem zwyczajnie senna? Pomyślałam, że to świetny temat na dzisiejszy wpis…

sroda z kawa

 

 

Czy kawa z mlekiem jest zdrowa?

Przez lata pokutowało przeświadczenie, że kawa z mlekiem jest niezdrowa dla żołądka, zaburza procesy trawienne i powoduje wzrost cholesterolu we krwi. A im tłustsze mleko tym większe zło. Jednak najnowsze publikacje w tym temacie spuszczają nieco z tonu, stojąc na stanowisku, że kawa z mlekiem jest zdrowa podobnie jak zwykła filiżanka czarnej kawy. 

Uściślijmy jednak, nie mówimy tu o kawie rozpuszczalnej lub takiej „trzy w jednym” Kawa rozpuszczalna, pierwotnie wykorzystywana jako zamiennik porannej kawy dla żołnierzy na froncie, szybko zyskała swoich zwolenników na całym świecie. Jednak będę powtarzać do upadłego- jak chcesz się napić kawy, kup ziarna, albo mieloną. Nie musisz mieć drogiego ekspresu- wystarczy kawiarka (ok.30zł, posłuży lata!) albo zaparzacz tłokowy (24 zł) bądź też dripp (tu ceny są różniaste). Kawa rozpuszczalna to prawdziwa ostateczność…(zobacz: Jak powstaje kawa rozpuszczalna?)

Po kawie z mlekiem czuję się senna…

fakt, czasem tak jest. I zależy od kilku czynników. Przede wszystkim od tego, jaką kawę pijesz i ile jest w niej porcji espresso. Przyjmijmy, że zamawiasz duże latte w kawiarni. Jest w nim jakieś trzy do czterech porcji espresso rozpuszczonych w dużej szklance mleka. Zanim więc kofeina da nam kopa, minie dłuższa chwila niż w przypadku samego espresso. No i nie oszukujmy się, taka kawa z reguły jest słabsza, więc nie ma co liczyć na prawdziwą eksplozję energii. 

Gdy zapytałam wspomnianą wyżej dziewczynę jaką konkretnie kawę piła, że poczuła się senna, ta odparła, że latte z pralinkami, posypką cukrową i jeszcze jakimś syropem. Gdybym ja wypiła coś takiego, z pewnością na początku poczułabym ogromny skok cukrowy. A następnie narastającą senność… odpowiedź w tym przypadku nasuwa się sama – za dużo cukru! 

Jest jeszcze inny aspekt- nasza indywidualna przyswajalność kofeiny. Przyznam, że na mnie dwie filiżanki kawy nie robią specjalnego wrażenia. Jednak znam osoby, które po pierwszej już mają łomotanie serducha i czują ogólny niepokój. Po prostu każdy organizm jest inny i inna dawka daje większego „kopa”. Z zasady, przy zdrowym organizmie, im więcej pijesz, tym jesteś odporniejsza na działanie kofeiny. 

Pić więc?

Jasne, że tak. Jeżeli ktoś Was kiedyś zapyta, czy kawa z mlekiem jest zdrowa, odpowiedzcie, że jest tak samo zdrowa jak filiżanka czarnej kawy. Znając życie, otrzymacie kolejne pytanie- czy kawa w ogóle jest zdrowa? Na przekór internetowym mądrościom będę powtarzać jak mantrę. Kawa jest zdrowa sama w sobie i pita w rozsądnych ilościach pomaga nam funkcjonować na pełnych obrotach każdego dnia. A już z pewnością pomaga mi się uśmiechnąć o poranku;)

25 thoughts on “Czy kawa z mlekiem jest zdrowa?

  1. Od zawsze piję tylko kawę z mlekiem. Nie potrafiłabym chyba inaczej Dla mnie smak samej kawy jest zbyt intensywny. 😊

  2. Pijam kawę z mlekiem i bardzo lubię. Dobrze wiedzieć, że jest zdrowa, bo ja też nie piję jej codziennie i raczej z chudym mlekiem. Czasami zwyczajnie mam smaka na taką kawę, no to, co będę się unieszczęśliwiać. Wstaję, robię i już humor lepszy i sił więcej. 😀 Pozdrawiam droga Agnieszko, miłego dnia. <3 :)))

  3. Kiedyś nie wyobrażałam sobie kawy bez mleka, ale … od jakiegoś czasu mam zakaz spożywania produktów mlecznych. Nie wyobrażam sobie życia bez kawy… Zadziwiająco szybko polubiłam czarną kawę (bez żadnych dodatków) 🙂

  4. Moi rodzice piją dziennie jedną filiżankę kawy ze śmietanką. Ja natomiast z rana wypijam cappuccino, które dodaje mi kopa do działania przez cały dzień 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

  5. Z powodu nadwrażliwości jelit, przestawiłam się na mleko kokosowe i kozie i jestem bardzo zadowolona.

  6. Ma problemy…. i pracuję nad dietą. Wyczytałam, że kawa z mlekiem to nie najlepszy pomysł. Tak mówią dietetycy. Właśnie odstawiłam mleko. Na razie obserwuję siebie, zobaczymy.

Dodaj komentarz