Arystokratka i fala przestępstw na zamku Kostka – Evžen Boček

Kwiecień na blogu stoi pod znakiem uśmiechu. Gdy to planowałam, nie przypuszczałam, że przyjdzie nam żyć w takiej a nie innej rzeczywistości. W natłoku smutnych informacji i coraz bardziej przerażających wizji związanych z koronawirusem, warto dać odetchnąć trochę głowie i…zagłębić się w lekturze. Dzisiaj na tapecie ostatnia część przygód o Arystokratce. Czarny humor w czeskim wydaniu. Czy to się mogło udać?

Moja przygoda z Marią Kostka z Kostki…

rozpoczęła się dawno temu. Na jednym z blogów książkowych wyczytałam o zabawnej historii z czeskim humorem w roli głównej. Bo oto, na jeden z małych zamków w Czechach przyjeżdżają jego nowi właściciele. To amerykanie, którzy pojęcia nie mają ani o czeskiej kulturze, ani o języku. Konfrontacja z jeszcze dziwniejszym personelem zamku groziła wybuchem. Dodam, że wybuchem śmiechu. zresztą, pełna recenzja o tu: (zobacz: Ostatnia arystokratka- Evžen Boček)

Na fali świetnych wrażeń po pierwszej części, rzuciłam się na drugą i trzecią. Jak to jednak bywa z kolejnymi częściami serii, były trochę słabsze, a bardziej nużące. Ten humor, który z pierwszej części wręcz tryskał, tutaj…bywał. Niemniej jednak z przyjemnością wróciłam na zamek Kostka. Przyznam, że ten czeski humor, ironia i surrealistyczne sytuacje, bardzo mi się podobały. Szkoda tylko, że w mniejszych dawkach. Pełna recenzja – zobacz: Arystokratka w ukropie, Arystokratka na koniu Evžen Boček

Arystokratka i fala przestępstw na zamku Kostka…

to ostatnia z serii opowieści o Marii z Kostki. Po trzeciej, lekko nużącej części, miałam nadzieję, że jednak autor wróci do konwencji i czytanie będzie prawdziwą przyjemnością. Cóż. Widać, że bardzo się starał, bo książka ma naprawdę świetne momenty. I chociażby dla nich warto sięgnąć po tą opowieść. Ale nie wyprzedzając faktów…

Na zamku Kostka nastają nowe rządy. Maria przejmuje zarządzanie zarówno personelem jak i marketingowymi chwytami mającymi przyciągnąć rzesze turystów. Falę niepokojących zdarzeń rozpoczyna wielka tragedia, a potem…złodzieje skradają się na zamek, by ukraść coś cennego. Dodam, że to bardzo niefrasobliwi kryminaliści. Zarówno Pani Cicha, jak i Deniska, Józef i Pan Spock są w formie. To znaczy…nie wypadli ze swoich ról, doskonale podkręcając koloryt opowieści. 

Brakowało jednak…

w książce „Arystokratka i fala przestępstw na zamku Kostka” spontanicznych wybuchów śmiechu, takich jak przy pierwszej części. A może po prostu w czwartej części określone wady, przywary i zachowania bohaterów przestały mnie po prostu bawić? Zwyczajnie się przejadły? Jeżeli jednak szukacie książki na poprawę humoru i lubicie czarny humor, koniecznie sięgnijcie po cykl o arystokratce. Zacznijcie jednak od pierwszego tomu. Potem sami zdecydujecie, czy chcecie poznać kolejne losy Marii Kostka z Kostki…

Arystokratka i fala przestepstw

(pierwszą część przygód o arystokratce znajdziecie na Legimi.pl bez wychodzenia z domu;)

42 thoughts on “Arystokratka i fala przestępstw na zamku Kostka – Evžen Boček

  1. To tak jak i z serialami, najlepsza pierwsza seria, a późniejsze……. Może na pierwsza część się skuszę, jak będzie oczywiście w mojej bibliotece, bo czeski humor jest świetny.
    Pozdrawiam Agnieszko. 🙂 .

  2. A ja lubię czeski humor, i Czechów w ogóle. W każdym razie tych, których poznałam literacko i w realu 😀 Czeski kryminał trudniej sobie wyobrazić, ale życie lubi zaskakiwać 😀

    1. Hmmm nie pokusiłabym się o nazwanie tej książki kryminałem… swoją drogą, nigdy nie czytałam typowego czeskiego kryminału. To może być literacko ciekawa podróż…

  3. Mam te serię zaznaczoną do przeczytania. Rzadko trafiają się książki, przy czytaniu których można wybuchnąć niepohamowanym śmiechem, pamiętam, że tak się śmiałam przy kryminałach Olgi Rudnickiej 🙂

  4. Pamiętam Twoją recenzję pierwszej części książki. Zapisałam nawet tytuł, by ją sobie zamówić. Sporą ilość wybranych pozycji ( Arystokratkę także0 ulokowałam w schowku księgarni internetowej. Po jakimś czasie schowek został wyzerowany i nie potrafiłam odtworzyć listy wszystkich książek, które chciałam zamówić. Na dobrych chęciach się skończyło.
    Ostatnio czytałam w zasadzie same kryminały i thrillery medyczne. Wczoraj powiedziałam mężowi, że muszę zrobić sobie przerwę od tego gatunku. Chętnie pośmiałabym się podczas czytania. Ostatnią książką podczas lektury której setnie się ubawiłam było „Dożywocie” Marty Kisiel. Niestety, kolejna część – „Siła niższa” już tak mnie nie zachwyciła

    1. Całą serię z Dożywociem wspominam bardzo dobrze – świetnie czytało się pierwszą część, drugą w sumie też. A ostatnia, Szaławiła była całkiem dobra.

  5. Nie czytałam jeszcze tej książki.
    Powiem Ci, że ja nie mogę się ostatnio skupić na czytaniu. Niby w domu i niby powinnam mieć więcej czasu, a jednak nie mogę się zabrać za żadną konkretną lekturę. Jedynie książki dla dzieci sprawiają mi przyjemność 🙂

  6. Mnie obecnie nawet czytanie ciekawych książek nie sprawia przyjemności niestety. Jeśli to jest Twój sposób od ucieczki od obecnych problemów, to tylko pozazdrościć.

    1. Zainwestuj w czytnik, a dostęp do książek będzie łatwiejszy:D I wiem, nie ma nic ponad książki papierowe. Ale czytnik to inny wymiar czytania. Czy lepszy? hmmm…. z pewnością bardzo wygodny;D

      1. Nie znam 😀 a tak ogólnie, to brak mi czasu nawet na polskie, ostatnio mało co czytam. Dużo pracy przy doktoracie. Wiesz jak to jest… praca polegająca na czytaniu sprawia, że po niej wolisz sport niż czytanie znowu.

  7. Coś pamiętam o pierwszym tomie z Twojego bloga – coz chyba przeczytam ten pierwszy tom ☺
    To idealny moment by nieco się rozerwać ,a taka książka z dawką dobrego humoru musi mi pomóc w tym 😉
    Pozdrawiam
    Lili

  8. Przyjaciel mocno polecał mi ten cykl, ale mnie jakoś do niego nie ciągnie i na razie, nic nie wskazuje na to, bym chciała po niego sięgnąć. 😊

  9. Parszywe czasy nastały, ale niestety jesteśmy bezradni. Na szczęście są książki, dzięki którym możemy podróżować zarówno do innych krajów jak i czasów. Na kwarantannie bardzo chętnie korzystam z takiej opcji. Co do serii, nie słyszałam o niej, ale zaciekawiłaś mnie. A skoro pierwszy tom jest na Legimi, to chętnie się z nim zapoznam 🙂

    Pozdrawiam
    Biblioteka Feniksa

  10. Nie znam tej serii, jednak muszę ją jak najszybciej nadrobić, bo to ewidentnie moje smaki literackie. Czuję się skuszona, by ją schrupać 😉

  11. Miałam swego czasu korespondencyjnego przyjaciela z wymiany, który był ogromnym czechofilem i opowiadał mi o twórczości pana „Boczka” i jego życiorysie, a mianowicie to, że sam jest on kustoszem na jakimś zamczysku. Wtedy jakoś mnie do niego nie ciągnęło, ale teraz czuję się zachęcona! Zwłaszcza zaś akcentami humorystycznymi w jego twórczości 🙂

  12. Pierwszy raz słyszę o tych książkach. Szkoda, że kolejne części już nie są tak zabawne, ale często tak bywa, że pierwsza część najlepsza. Może się skuszę niedługo na tą pierwszą cześć. Teraz czytam tylko książki, które poprawią mi humor a przy niej z pewnością będę mogła na to liczyć 😀

  13. Trudny czas choć ja teraz mam więcej czasu na lekturę. Zaczynam „Zemsta i przebaczenie – narodziny gniewu” Joanny Jax. Tych nie znam ale jak zabawne to może dobre na te smutne czasy. Serdecznie pozdrawiam…

  14. Książki pomagają nam odpływać do innego świata i relaksować się. Uwielbiam legimi <3
    Super, że ta seria przypadła Ci do gustu, ale szkoda, że w ostatniej części nie było już tak bardzo humorystycznie jak w pierwszej. Niestety czasami tak bywa, że pierwsza część bywa najlepsza.

Dodaj komentarz