Najbardziej aromatyczne chwile 03/2020

Kwiecień. Wyobrażacie sobie, że jest już KWIECIEŃ?! Przyznam, że do mnie jakoś to nie dociera. Wiosna za oknem, serducho aż wyrywa się, aby wyjść na spacer, rower, pojechać na wycieczkę… Koronawirus popsuł niejedne plany. Wpadł nieproszony i zmienił nasze mikro światy. Zdominował również najbardziej aromatyczne chwile 03/2020…

aromatyczne chwie

Odkryłam, że w spokoju siła…

bo gdy zaczęły się pierwsze wzmianki o koronawirusie, a potem coraz większe obostrzenia, gdzieś z tyłu głowy zaczął czaić się strach. O najbliższych, o siebie…o bezpieczne jutro. I tu pomogła mi (prawie)codzienna medytacja. Zdefiniuj problem i zrób wszystko co możesz, aby go rozwiązać. A jeżeli widzisz, że nie masz na coś wpływu…odpuść i patrz na siebie. Tego się trzymam…

Nauczyłam się doceniać…

zwykłe chwile. Spędzone z moją rodzinką. Wspólne posiłki, rozmowy, śmiechy. Patrząc z perspektywy, zdecydowanie za mało było tego przed tym przymusowym przebywaniem w domu. Nie było czasu…bo szkoła, bo przedszkole, bo praca, bo…zawsze coś. A teraz? Nie ma wymówek…;)

View this post on Instagram

Przyszło nam żyć w ciekawych czasach. Gdy witamy się z dystansem łokciem a żegnamy stopą. Gdy zakupy przypominają wyprawę w nieznane, gdy sprzedawcy, prócz personelu medycznego, policji i straży pożarnej są kolejnymi superbohaterami. 🙏👍 Każdy dzień budzi nas nowymi informacjami. I z reguły nie są to dobre wiadomości. Panika, uciszana raz po raz #zostanwdomu i #damyrade gdzieś pod skórą jednak jest wyczuwalna. I to od niej zaczyna się gonitwa myśli typu…co będzie jeśli? No właśnie. Żyjemy w ciekawych czasach. Więc trzeba korzystać z każdej z chwil. Teraz pora na podwieczorek… kto ma ochotę?! 💁🏻‍♀️☕️🧁 #koronawirus #koronawiruswpolsce #okoronawirusie #covid_19 #zostańwdomu #stayathome #podwieczorek #muffiny #cosslodkiego #kawa #coffe #blackcoffee #coffeewithmilk #espresso #americana #poniedzialek #monday #kawowyponiedzialek #zkawa #sweettime #slodkiczas #przykawie #mamapiecze #razemrazniej #mycoffeeinspiration

A post shared by Agnieszka Mycoffeetime (@aga.mycoffeetime) on

Zostałam bez pracy…

takiej na etacie. Pozostały mi jedynie copywriterskie zlecenia które cenię sobie tym bardziej. Marzec miał być takim momentem w moim życiu, gdy miałam zacząć intensywnie szukać pracy. Niestety, koronawirus lekko popsuł plany. Zresztą, nie wiadomo jak będzie wyglądał rynek po tej całej pandemii. Ech…nie ma tego złego… i tego się trzymam.

Mam wrażenie, że…

w marcu nie wychodziłam z kuchni. No może przesadzam, ale śniadanie, potem II śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja. Pomyślałam sobie, że skoro wszyscy jesteśmy w domu, to poeksperymentuję w kuchni. Upiekłam chleb na domowym zakwasie, nauczyłam się piec chrupkie gofry, a nawet pączki belgijskie. Paradoksalnie to przymusowe przebywanie w domu sprawia, że budzi się we mnie wzorowa gospodyni…

Mój marzec miał być pełen spotkań, weekendowych krótkich wycieczek. Planowałam również realizację ambitniejszych projektów. Wyszło…trochę inaczej. Nie znaczy to, że gorzej. Najważniejsze jest, że wszyscy jesteśmy zdrowi. A jaki był Wasz marzec 2020?

 

24 thoughts on “Najbardziej aromatyczne chwile 03/2020

  1. Zgadza się Agnieszko, zachować spokój trzeba. Frustracja nam nie pomoże. Wiadomo, że przychodzą różne myśli, niepokoje, ale jakoś musimy sobie z tym radzić. Dobrego dnia dla Ciebie. 🙂 .

  2. Sporo plusów ma ten wirus mimo wszystko i tego musimy się trzymać. Ja chyba skończę w wypiekami, bo waga zaczyna mnie straszyć 😉 Też nie wiem jak i kiedy marzec śmignął gdzieś obok … ale nie czekam na nic – żyję jak tylko się da najpełniej.

  3. Tak to prawda ,wirus pokrzyżował nam wiele planów…
    Mam nadzieję że po pandemii uda Ci się znaleźć pracę- za co trzymam kciuki 😘
    Też staram się trzymać „znalezienia problemu i rozwiązania go ”
    A jeśli nie mam na coś wpływu, to odpuszczam 🙂
    Pozdrawiam
    Lili

  4. Dla mnie marzec mimo trudnej sytuacji był dosyć wyjątkowy, ponieważ nauczyłam się jeszcze bardziej doceniać to, że mogę mieć wokół siebie ludzi, których kocham. Wszyscy jesteśmy zdrowi. Cenię sobie chwilę, które spędzamy razem, a w biegu codziennego życia, nie zawsze był na to czas.

  5. Ja też wybrałam sobie kiepski moment na zmianę pracy, ale któż to mógł przewidzieć? Najważniejsze, że bliscy zdrowi i bezpieczni, reszta się ułoży 🙂

  6. Bardzo przykro mi w zawiązku z pracą ;( Sama nie wiem co będzie z moją. Jedną już musiałam zawiesić na nie wiadomo do kiedy. A ta na etacie …. czas pokaże. Jeśli będę mogła jakoś pomóc to daj znać ;*

  7. Zazdroszczę tych wypieków, ja mam tyle materiału ze studiów do przerobienia, że na nic nie mam czasu.

  8. Wirus wymusił na wszystkich zmianę planów i stylu życia, też często spędzam czas w kuchni i na komunikatorach, żeby spotykać się wirtualnie z rodziną i przyjaciółmi 🙂 gratuluję chleba, wygląda mega apetycznie 🙂 życzę Ci aby kwiecień był lepszy od marca i żebyśmy wrócili do normalności 🙂

  9. Copywriting to chyba był dobry pomysł z mojej strony. Mało płacą za pisanie ale zauważyłam, że coraz więcej, oczywiście różnice idą w groszach ale wiadomo, kokosza itd. Też jestem ciekawa jak to będzie na rynku, bo kończę zaraz doktorat, a to oznacza poszukiwanie pracy. Jednak trzeba przyznać, że specjalistów i naukowców raczej nie zwolnią – mam tutaj na myśli fakt, że odchodzi od behawioralnego nauczania na rzecz konstruktywizmu, w którym nauczyciel jest niezbędny, choć niby mało robi. Zresztą myślę, że inne profesje też nadal będą potrzebne,a co za tym idzie potrzebni będą pracownicy – odbudowa rynku.

  10. Sytuacja w naszym kraju jak i na świecie spowodowała u mnie depresję. Nie mam ochoty na nic :)Zmuszam się do wykonywania prostych czynności.Tęsknię za dziećmi i wnukiem.Wiem ,że muszę wziąć się w garść, ze będzie dobrze.To będą pierwsze świętą gdy spędzimy je osobno, jednak musimy to przetrwać aby razem celebrować następne święta 🙂 Trzymaj się zdrowo Agnieszko

  11. Witaj Agnieszko, wierzę, że niedługo sytuacja się unormuje i że znajdziesz pracę… a zdrowy chleb na zakwasie, gofry, pączki , podziwiam pomysłu i tworzenia pysznych słodkości. Twój Blog jest ciekawy i lubię czytać Twoje teksty

  12. Mój marzec był bardzo podobny do Twojego 😀 ciasteczka – nie piekłam nic chyba z trzy lata, następnie zupa dyniowa, frytki z batatów – a już mam plany na kolejne dania. Też jestem tym wszystkim trochę przerażona.. ba! jestem mega przerażona, bo właśnie ten rok miał być cudowny. Koniec szkoły, wkraczanie w dorosłość, matura, studia, najdłuższe wakacje… no i wszyscy wiemy jak się to skończyło, ale nikt nie wie jaki to będzie miało finał, no i kiedy :/ ale nie ma tego złego – masz całkowitą rację:)

    Dużo zdrowia i spokoju, pozdrawiam!

  13. Współczuję zostania bez pracy, to trudny moment chyba dla wszystkich. Ale sa nieliczni dla których czas nie jest taki zły. W sumie to można znaleźć pozytywy. Jednak wolałabym by ta cała sytuacja sie skończyła bo kiedyś musi sie zmienić:)

Dodaj komentarz