Moc srebra Naomi Novik

Marzec na moim blogu będzie fantastyczny! W cotygodniowych recenzjach książkowych w tym miesiącu będzie rządziła fantastyka w najlepszym wydaniu. Dzisiaj pierwsza z 4 książek – Moc srebra Naomi Novik. I już na wstępie powiem, że była to niezwykła podróż do krainy baśni…lecz tej, gdzie próżno szukać dobrego zakończenia…

Co ja wiem o fantastyce?

no właśnie niewiele. Kiedy więc zaświtał mi pomysł o miesiącu z literaturą fantasty, pomyślałam, że koniecznie muszę skonsultować swoje wybory z kimś uwielbiającym ten gatunek. (bo ja, skupiłabym się na doskonałym Świecie Dysku, o którym pisałam już wcześniej – zobacz: Kolor magii Terry Pratchett) I znalazłam. Poznajcie i Wy – to prawdziwa kopalnia wiedzy o najlepszych książkach z gatunku fantasty @fantastycznie_zaczytana Jeżeli jesteście fanami gatunku, koniecznie wpadnijcie do Bogumiły!

Moc srebra Naomi Novik

Przenosi nas w czasy, gdy świat dzielił się na bogatych panów i biednych poddanych. Gdy magia była na wyciągnięcie ręki, bajkowe postaci przenikały do świata ludzi, srebro i złoto rządziło światem a lichwiarze mieli się równie dobrze, co zły bogaty Pan. W tym wszystkim poznajemy jedną z głównych bohaterek – Miriam. Gdy bieda zagląda im w oczy, postanawia przejąć obowiązki ojca, który nawiasem mówiąc, niezbyt dobrze radził sobie z lichwiarską działalnością. Jej za to idzie świetnie. Na tyle dobrze, że jej umiejętnościami zainteresuje się Starzykowy król – władca krainy wiecznej zimy. I zaczyna się cała opowieść…

Bardzo ucieszył mnie fakt…

że w Moc srebra Naomi Novik, to kobiety grają główne role – są przebiegłe, inteligentne, silne i pełne pasji, a jednocześnie pokory. Życie dało im w kość, jednak potem odpłaca z nawiązką. Bo trochę okłamałam Was na wstępie – to opowieść z happy endem…jeżeli popatrzy się na nią od właściwej strony.
Nie chcę się rozwodzić nad kreacją bohaterów czy narracją. Nie było w tej książce nic, co by szczególnie nie pasowało do reszty. Autorka nakreśliła surowy, skuty coraz dłuższą zimą i powszechną brutalnością świat, który skutecznie rekompensował mi brak zimy za oknem. Te nieco ponad 500 stron umiliło mi kilka wieczorów.

Znam już Was na tyle…

aby przewidzieć, że większość z Was stwierdzi, że fantastyka to jednak nie dla mnie. Ja również kiedyś tak myślałam. Lecz…przypomnijcie sobie te magiczne momenty, gdy słuchaliście bajek opowiadanych przez Waszych opiekunów. Gdzie chatka Baby Jagi stała na kurzej nóżce, gdzie trzy pytania zadane przez bohaterkę bajki, ratowały jej życie. Aż w końcu, gdy magiczne drzewo ratowało nawet z największej opresji. Powiązać ze sobą mniej lub bardziej znane baśnie w taki sposób, aby tworzyły logiczną i do tego wciągającą całość, wcale nie jest łatwo. Lecz muszę przyznać, że Naomi Novik się to bardzo dobrze udało.
Na okładce książki możemy przeczytać cytat z „Publishers Weekly”, mówiący, że to „…książka, w której chciałbyś zamieszkać na zawsze„. Nie wiem kto to pisał, ale chyba jakiś wielbiciel spartańskich warunków i ciągłej życiowej niepewności. O ile tą opowieść czytało mi się świetnie i wciągnęła mnie bez reszty, o tyle za nic w świecie nie chciałabym tam zostać. Tak, dobrze się domyślacie- nie mieli tam dobrej kawy 😉
Moc srebra Naomi Novik

13 thoughts on “Moc srebra Naomi Novik

  1. Ja długo nie mogłam się przekonać do fantastyki i choć nadal nie jest to dla mnie tematyka nr. 1 , to coraz chętniej sięgam po tego typu książki :). Zapiszę sobie, może, gdy mnie najdzie na fantastykę, zamówię sobie 🙂

  2. Jedyne moje spotkanie z fantastyką to była seria o Harrym Potterze ☺
    Zdziwie Cię trochę ale bajki w dzieciństwie ,też nie były dla mnie za bardzo – okej było kilka wyjątków ,dość specyficznych (najbardziej lubiłam tą o Sinobrodym )
    Ale kto wie,może kiedyś po tą książkę sięgnę ☺
    Pozdrawiam
    Lili

  3. Ja praktycznie w ogóle nie czytam fantastyki, więc będę cierpliwie czekała na książki z pozostałych gatunków. 😊

  4. Oj, zdecydowanie nie… fantastyka do nie mój klimat, nie lubię tego typu książek, ale mój syn uwielbia to może się mu spodoba 🙂

Dodaj komentarz