#blogerkipogodzinach – prezenty ze spotkania

Mija dokładnie miesiąc, odkąd miałam przyjemność uczestniczyć w niezwykłym spotkaniu w Rybniku. 10 kobiet, blogerek, zupełnie innych od siebie a jednak połączonych przez wspólną pasje- blogowanie. Usiadłyśmy przy aromatycznej kawie i zaczęły się interesujące rozmowy. A na koniec Sylwia zamieniła się w św. Mikołaja. I dzisiaj będzie trochę o prezentach…#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania

o spotkaniu #blogerkipogodzinach…

Chociaż minęło już trochę czasu, przeglądając zdjęcia z tego spotkania wciąż się uśmiecham i czuję te dobre wibracje, jakie towarzyszyły temu wydarzeniu. Szerzej pisałam o tym już wcześniej (zobacz: #blogerkipogodzinach – relacja ze spotkania), ale nie sposób przemilczeć pewnego fenomenu. Każda z nas miała swoje sprawy i swoje życie, które przed Świętami jeszcze bardziej nabierało rozpędu. A jednak znalazłyśmy czas i ochotę, aby w pewne niedzielne wczesne przedpołudnie spotkać się przy kawie i po prostu porozmawiać…

spotkanie blogerek w rybniku
fot. Gabrysia

Od słowa do słowa, przeplatane z jednej strony żartami, z drugiej poważniejszymi tematami, spędziłyśmy świetnie czas. Jeżeli jeszcze zastanawiacie się, czy warto wybrać się na takie spotkanie, to ja od razu przekonuję – oczywiście, że tak! Nawet, jeżeli zrobią Ci takie oto „wymarzone” zdjęcie z filiżanką kawy…

fot. Gabrysia

Także tego….

Wracając jednak do meritum, czyli prezentów…

Jak już wcześniej wspomniałam, Organizatorka całego spotkania, Sylwia, zamieniła się w św. Mikołaja. I oto, co wpadło w moje kosmetyczne łapki…

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania

a w szczególe…

od Revers Cosmetics – torebka pełna świetnej kolorówki. Bardzo lubię ich kosmetyki, nie tylko ze względu na przystępną cenę, ale przede wszystkim za świetną jakość produktów!

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania revers cosmetics

od  VIS PLANTIS – krem maska do rąk. Świetnie sprawdza się pod bawełniane rękawiczki. Zaczęłam już używać i…póki co wrażenia jak najbardziej pozytywne. Z pewnością będę jeszcze szerzej pisać o tej masce, bo zapowiada się naprawdę dobrze!

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania VisPlantis

następnie marka Tołpa i duet do włosów mających skłonność do przetłuszczania. Szampon i odżywka, w składzie w większości pochodząca z natury. Moje włosy pod tym względem są wyjątkowe – nie reagują zbyt dobrze z pielęgnacją naturalną. Jak wyszło tu? Opowiem niebawem!

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania tołpa

następnie Koreabu – maska w płachcie i próbka olejku do twarzy. Pierwszy raz spotkałam się z tą marką i…było to całkiem udane spotkanie:)

 

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania koreabu sklep

otrzymałam również syrop SAMBUCUS  – sprawdził się świetnie, gdy moje Księżniczki miały mega katar…

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania sambucus kids

od marki CREAMY  otrzymaliśmy próbki ich flagowych produktów – w sam raz na to, aby zobaczyć czy ten sposób pielęgnacji nam pasuje…

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania Creamy

bardzo się ucieszyłam, gdy w paczuszce zobaczyłam kremy od Basiclab. Z tymi poniżej polubiłam się od pierwszego użycia!

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania kremy basiclab

od mydlarni SZURU-BURU otrzymałam mydło węglowe i czekoladowe masło do ciała. Jejuniu…jak ono pachnie… prawdziwa czekoladowa rozkosz – i nie idzie w boczki;)

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania mydlarnia szuruburu

Od DERMO COSME SHOP mam płyn do kąpieli i dwa kremy, obecnie królują w mojej łazience, używane zarówno przez moje dzieci jak i mnie samą. I są naprawdę świetne, z pewnością będę pisać o nich szerzej!

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania - a derma

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania

nie znana mi wcześniej marka DUCRAY przekazałam szampon do włosów, krem na noc i suplement diety. Szampon baaaaardzo pozytywnie mnie zaskoczył, krem na noc mam w fazie testów. O tych kosmetykach też będzie więcej w jednym z następnych wpisów z cyklu #kosmetycznywtorek…

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania ducray

#blogerkipogodzinach prezenty ze spotkania ducray

Można więc powiedzieć, że byłam grzeczna, bo Mikołajki miałam wyjątkowo hojne! Część z tych kosmetyków już używam, także możecie się niebawem spodziewać konkretnych subiektywnych ocen. Jedno jest pewne…na zakupy kosmetyczne to ja tak prędko się nie wybiorę;)

31 thoughts on “#blogerkipogodzinach – prezenty ze spotkania

  1. Takie spotkania są naprawdę świetne, cudne rozmowy, miła atmosfera i te wszystkie podarki, które sprawiają ogromną przyjemność 😀 Piękne prezenty i prawdziwa ich obfitość. Miłego testowania 🙂
    Pozdrawiam ciepło, Agness <3

  2. Na bogato. 🙂
    Fajna nazwa Szuru Buru. 😀
    Używałam Dermalibour, bardzo pomagał na różne podrażnienia skóry od leków. Nadal mam go w apteczce i stosuję w momencie jak cos „atakuje”. 😉

  3. Nie tylko przyjemnie spędziłaś czas, ale i się jeszcze „obłowiłaś” 🙂 Pięknie!

    Mnie też na takie blogerskie spotkania kilka razy zapraszano. I nawet z chęcią bym pojechał. Ale u mnie zawsze na drodze stają przeszkody…życiowo-techniczne powiedzmy 🙁

    Mam nadzieję, że kiedyś w końcu się uda…

Leave a Reply