Kurs domowego baristy- prezentmarzeń.pl

W ubiegłą sobotę wybrałam się do Krakowa. I nie po to, aby zachłysnąć się jego magią czy pooglądać zabytki, a po to, aby spełnić swoje małe marzenie. Byłam na kursie domowego baristy w Krakowskiej Szkole Barmanów. A to wszystko dzięki Prezentmarzeń.com!

sroda z kawa

Zacznijmy od początku. Kiedy w kwietniu wpadł w moje ręce voucher od Prezentmarzeń, byłam niesamowicie podekscytowana, zresztą, pisałam Wam o tym w podsumowaniu tego miesiąca (zobacz: najbardziej aromatyczne chwile 04/2019). Mimo, że chciałam na już, od razu – popatrzyłam w swój kalendarz i…lekko zwątpiłam. Po konsultacji z Krakowską Szkołą Barmanów padło na 30 listopada. Chcąc nie chcąc, musiałam się uzbroić w cierpliwość…

krakowska szkola barmanow prezent marzen

Zapisy na kurs domowego baristy od prezentmarzeń…

były bardzo proste. Nie potrzeba było nawet dzwonić. Po wejściu na stronę prezentmarzeń.com i wyborze zakładki „zarezerwuj”, wpisałam nr otrzymanego vouchera i swój adres mailowy. Po chwili na swojej skrzynce pocztowej miałam już dokładne wytyczne. Co, gdzie i kiedy. Łącznie z numerem kontaktowym i stroną internetową danej firmy oferującej usługę. W moim przypadku była to Krakowska Szkoła Barmanów.

Kurs domowego baristy

okazał się prawdziwą gratką! W sumie było nas 9 osób. I co tu dużo mówić, wszyscy w mniejszym lub większym stopniu zafiksowani na punkcie kawy. Tylko jeden z uczestników dopiero rozpoczynał swoją przygodę z kawą, reszta wypiła ten napar już z niejednego kubka i filiżanki;)

kurs domowego baristy krakowska szkoła barmanów prezentmarzeń

Po wejściu prowadzący kurs proponował każdemu kawę. Jak się zapewne domyślacie, była to pierwsza z wielu, których próbowaliśmy tego dnia. Kiedy wszyscy już się zebrali i dostali swoją aromatyczną filiżankę, rozpoczął się wykład. Pierwsza część była bowiem teoretyczna – dowiedzieliśmy się skąd właściwie pochodzi kawa, jakie legendy narosły wokół jej odkrycia, a także które kraje piją najwięcej kawy. Potem przeszliśmy do rodzajów kawy, jej budowy a także jej podziału ze względu na pochodzenie. Pierwszy raz widziałam nasiona kawowca jeszcze przed paleniem, tam również na własne oczy zobaczyłam jak wygląda zielona kawa…

krakowska szkoła barmanów kurs domowego baristy

Po krótkiej przerwie, przeszliśmy do…czynów! Czyli degustacja kaw z różnych stron świata- przyznam, że niektóre kompletnie zaskoczyły mnie smakami i aromatami. Znalazłam też wśród nich swoich faworytów, których z pewnością będę poszukiwać w lokalnych małych palarniach kawy. Co jeszcze się działo? Uczyliśmy się jak prawidłowo przygotowywać kawę. Bo…to wcale nie jest takie proste! I nie mówię tu o przygotowaniu kawy z ekspresu, gdzie wciskasz włącznik i jest, ale o kawie z kawiarki, dripu, aeroekspressu czy tej parzonej zwykłej, fusiastej ze szklanki. Bo tu wszystko ma znaczenie! Od rodzaju wody, przez jej temperaturę, a na grubości mielenia ziaren i sposobie wlania wody kończąc. Taaaak… im dalej w las, tym więcej kawy…;)

Jak się również okazało, zakup dobrego ekspresu do kawy to również wcale nie jest taka prosta sprawa. Prowadzący uczulał nas na kilka aspektów. które skrzętnie sobie zanotowałam. Póki co mój DeLonghi jeszcze daje radę, ale taka wiedza na przyszłość zdecydowanie może się przydać. No i kwestia spieniania mleka i samego mleka. Nauczyłam się jak spienić, żeby pianka miała idealną konsystencję. I ulubione cappuccino smakuje jeszcze lepiej.

kurs domowego baristy prezent marzeń

To tylko kilka z aspektów, które poruszane zostały na tym pięciogodzinnym kursie. I wiecie, po tym czasie nawet ja…tak, ja! Nie miałam już ochoty na kawę do końca dnia;)

Minusy?

Cóż. Jedyne jakie mi się nasunęły, to fakt, że mimo zapewnień na voucherze, nie otrzymaliśmy certyfikatów ukończenia tego kursu. A szkoda, bo z miejsca oprawiłabym go w ramkę. Przypomniałam sobie o nim dopiero, gdy wracałam tramwajem do Śródmieścia. Nie chciało mi się już wracać i upomnieć się o to. Szkoda również, że na zakończenie szkolenia nie otrzymaliśmy materiałów podsumowujących całe te 5 godzin wykładów i rozmów o kawie. Tym bardziej cieszę się, że jako jedyna z grupy najważniejsze rzeczy sobie notowałam.kurs domowego baristy prezentmarzen

Podsumowując kurs domowego baristy od prezentmarzeń…

to był niezwykle aromatyczny czas dzięki któremu spełniłam jedno ze swoich małych marzeń. Taką przygodę zdecydowanie polecam wszystkim amatorom kawy oraz tym, którzy chcieliby nauczyć się ją przygotowywać perfekcyjnie. Bo nie trzeba drogiego ekspresu czy wyrafinowanej smakiem kawy aby zrobić dobry napar. Klucz w tym, żeby wiedzieć JAK go zrobić aby uwydatnić wszystkie aromaty…

I gdybym miała Wam podpowiedzieć prezent na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia, to taki voucher byłby jednym z nich. Bo nie dość, że spełnia marzenia i odrywa od szarej codzienności, to jeszcze ma skutki uboczne w postaci umiejętności zaparzenia doskonałej kawy… Same plusy!

Za możliwość spełnienia swojego małego marzenia dziękuję…

15 thoughts on “Kurs domowego baristy- prezentmarzeń.pl

  1. Świetna sprawa, ale to już tak się zapowiadało jak rozmawiałyśmy w Bydgoszczy 🙂 Muszę pomyśleć nad takim kursem w ramach prezentu dla siebie, bo widzę też są we Wrocławiu 😉

  2. To bardzo interesujące, co piszesz ! Nie wiedziałam , że jest takie coś jak Prezent Marzeń. Bliskie spotkanie z kawą na pewno fajne i ogrom wiedzy. Ja nie jestem kawoszem. Nie przepadam za tym napojem i prawie wcale go nie pijam, ale chciałabym również dowiedzieć się jaki jest najlepszy ekspres i jak powinno się zaparzać kawę.
    Gratuluję Ci zrealizowania tego małego marzenia ! Najważniejszy jest własny rozwój, by nie stać w miejscu ! Pozdrawiam serdecznie 🙂

  3. Stronka prezentmarzeń.pl może mi się przydać, dziękuję 🙂 Natomiast, rzeczywiście szkoda, że nie dali Certyfikatu, myślałam, że to obowiązek szkolącego… Kiedyś moja firma przeprowadzała szkolenia dla podległych jednostek i później kontrola nam zarzuciła brak wystawionych certyfikatów… W Twoim przypadku byłaby to cenna pamiątka 😀

  4. Wszystko brzmi bardzo ciekawie:) Od niedawna jestem wielką fanką kawy (ale tylko z mlekiem) i w końcu doczekałam się kawiarki:) Co do takich voucherów to świetna sprawa. Tych od Prezentu Marzeń jeszcze nie testowałam, ale zastanawiałam się czy nie podarować bliskiej osobie lub… sobie w nagrodę za osiągnięcie jakiegoś celu, który wymagał dużo pracy:)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Agnieszka

  5. A wydawać by się mogło, że w zaparzeniu kawy nie ma żadnej filozofii. Okazuje się, że przygotowanie dobrej kawusi wymaga wiedzy. Chętnie wzięłabym udział w podobnym szkoleniu. Sprawdzę, czy w moim mieście organizowane są takie kursy.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    1. Wiesz, też łudziłam się, że to przecież takie proste… a tu wszystko ma znaczenie- od wody, przez jakość młynka, kawy i tego, w czym zaparzasz. No i nie zapominaj o tym w czym pijesz… najlepiej ponoć w podgrzanej filiżance;)

  6. Wspaniale jest spełniać marzenia. Super, że Tobie się udało. <3 Gratuluję! <3
    Pozdrowionka przesyłam! :*

  7. Marzy mi się taki kurs, nawet kiedyś byłam blisko zrealizowania tego marzenia, ale niestety coś mi wyskoczyło i okazja przepadła :/

Leave a Reply