Recenzja kawy od Pan Tadeusz mobilna kawiarnia

Lubię kawę. Tak, wiem, jeżeli znacie mnie już trochę, to zapewne teraz przewracacie oczami mówiąc coś w stylu…serio?! nie spodziewałam się;) Ale… tak jak im dalej w las tym więcej drzew, tak i im więcej kaw spróbujesz, tym trudniej cię zadowolić. Bo chcąc nie chcąc masz swoje smaki, ulubione aromaty i wybrane formy podania kawy. Kiedy więc przyszła do mnie paczuszka kawy od Pana Tadeusza, podchodziłam do niej z ogromną ciekawością. Jak smakowało? już opowiadam!

sroda z kawa

Kawa od Pana Tadeusza…

nie, nie tego ze sławnego trzynastozgłoskowca, gdzie pola malowane zbożem rozmaitem. Tylko od wiecznie uśmiechniętego i pozytywnie nastawionego do życia baristy z powołania. Swoją mobilną kawiarnią pojawia się w Wejherowie i okolicach – racząc indywidualnie skomponowaną mieszanką kaw. Dlatego też, recenzja kawy od Pan Tadeusz mobilna kawiarnia powinna zacząć się choćby od nakreślenia kilku słów o samym właścicielu. Bo zupełnie inaczej jest, gdy kupujesz kawę w sieciówce, a inaczej, gdy kupujesz ją od osoby, która sama skomponowała jej smak. W ostatnim przypadku możesz być pewna najwyższej jakości. Bo podawana kawa to wizytówka.

Pierwsze wrażenia…

kawę Pan Tadeusz mobilna kawiarnia otrzymujemy w gustownym czarnym opakowaniu z możliwością ponownego zamknięcia. Wypalana jest przez palarnię kawy PP Brothers – coffee roasters z Wejherowa – prawdziwych pasjonatów, którzy bez lansu i całej otoczki PR sprzedają to, co uważają za jedną z rzeczy, która naprawdę udała się ludzkości…kawę właśnie. Na odwrocie opakowania mamy całą specyfikację. Zresztą, zobaczcie sami jak to się aromatycznie zapowiada…

Otwieram i…przepadam

Bo są takie zapachy, które dosłownie obezwładniają i sprawiają, że uśmiech nie schodzi z twarzy a oczy zaczynają błyszczeć wewnętrznym blaskiem. Dla jednych będą to ulubione perfumy, dla innych zapach świeżego ciasta czy też nowych butów a dla mnie… świeżo palonej kawy. (swoją drogą, gdybym pracowała w takiej palarni, zapewne latałabym na wiecznym haju;))

Pasja tworzy rzeczy doskonałe…

Ale wracając – wsypałam ziarna do ekspresu następnie nalałam świeżo przefiltrowanej wody. I tu przechodzimy do właściwej części, gdzie recenzja kawy od Pan Tadeusz mobilna kawiarnia nabiera rozpędu. Ekspres mieli kawę, mruczy przyjaźnie i już po chwili czarny napar spływa powoli do szklanki. Pamiętacie wpis o kawowych kiperach? jeżeli nie, zobacz: Kim jest degustator kawy? Chociaż raczej nim nie zostanę, to w tamtej chwili czułam, się trochę jak taki kiper – byłam bardzo ciekawa smaku.

Co tu dużo mówić, nie zawiodłam się. Tamtego poranka wypiłam dwie filiżanki tej kawy. Bez ulubionego, spienionego mleka. Musicie wiedzieć, że u mnie poranki muszą zacząć się łagodnie. Mleko stanowi bufor bezpieczeństwa przed nadmierną goryczką i zbyt wyrazistym smakiem. A w kawie od Pana Tadeusza balans między goryczką a smakiem jest idealny aby spokojnie się delektować. Czy czułam posmak czekolady i migdałów? Solo (czyli sama czarna kawa bez dodatków), niekoniecznie. Lecz gdy popołudniową porą przyszła kolej na ulubione cappuccino, mleko podbiło te smaki, zwłaszcza czekolady. 

 

filizanka kawa pan tadeusz mobilna kawiarnia

Komu polecam kawę od Pana Tadeusza?

Jeżeli lubicie średnio wyrazistą kawę, z łagodnymi posmakami. Ta kawa doskonale nadaje się do wypicia jej solo, jednak zarówno espresso jak i cappuccino wychodzą dobre. Jak wcześniej wspomniałam, mleko lekko podbija aromaty, lecz to moja mocno subiektywna opinia.

Wspomnianą kawę Pan Tadeusz mobilna kawiarnia  możecie kupić stacjonarnie w Wejherowie, bezpośrednio od właściciela lub on-line, w sklepie internetowym – www.pantadeuszkawiarnia.sklep.pl/kategoria/espresso Co więcej, myślę, że taka kawa to idealny prezent dla wszystkich kawoszy. A że Mikołajki i Święta tuż tuż…

16 thoughts on “Recenzja kawy od Pan Tadeusz mobilna kawiarnia

  1. Dla mnie ważna jest w kawie niska kwasowość i dodatkowe aromaty, nie tylko kawowy.Kawy z Pana Tadeusza to wszystko obiecują, aczkolwiek dotąd nie kupowałam kawy w sprzedaży wysyłkowej.

  2. Kocham kawę i kocham ludzi, którzy tworzą nową jakość ..kawy i wkładają w to serce, brawo dla Pana Tadeusza i polecę jego sklep znajomym i spróbuję sama tez kawy… dobrze, że o tym napisałaś Agnieszko TY umiesz tak napisać, że od razu mam ochotę na kawę od Pana Tadeusza….

  3. Ale patent z nazwą 🙂
    Kiedyś prowadziłam kawiarnię z firmowymi wypalanymi w Polsce kawami. Zapachy kaw otulały moje ciało.. Żadna kawa nie dorówna tamtym aromatom – ponad 200 odmian, i 60 gatunków 🙂 kilkanaście sposobów przrządzania.
    Uwielbiam ten klimat, więc może się skuszę na próbę.

  4. Nie ma nic lepszego jak zapach i smak świeżo palonej kawy. W mojej miejscowości jest kawiarenka prowadzona przez pasjonata kawy. Uwielbiam jego opowieści o kawie i nietypowe połączenia smakowe jakie oferuje. Może słyszałaś o Białej lokomotywie i Panu Kopciu z Nowej Rudy,Jeśli nie..to koniecznie musisz poznać 🙂

Dodaj komentarz