Historia pewnego zdjęcia – okno na Nikiszowcu (Polska)

Jest jedną z najbardziej charakterystycznych miejsc na Górnym Śląsku. Kiedyś kojarzący się z osiedlem robotniczym, dzisiaj zachęca wydarzeniami kulturalnymi i artystyczną bohemą. Jest magiczny- jeżeli będziecie kiedyś w Katowicach, musicie go koniecznie odwiedzić!

Ten zaprojektowany przez architektów Georga i Emila Zillmanów kompleks zabudowań był kiedyś domem dla zatrudnionych w pobliskiej kopalni górników. Osiedle przemyślano tak, aby było samowystarczalne – z ogólną pralnią, piekarnią, ośrodkiem zdrowia i szkołą.

Z tętniącego życiem miasta wchodzimy przez jedną z ceglanych bram. Urokliwe uliczki aż się proszą, aby wyciągnąć aparat i zrobić zdjęcie. Charakterystyczna zabudowa, okna z czerwonymi ramami i obowiązkowymi białymi firanami. Raz po raz mijamy grupki turystów- jedni chodzą z przewodnikiem, inni ze słuchawkami z Muzeum Historii Katowic. Wszyscy z uwagą słuchają historii kościoła św. Anny, czy też studia fotograficznego foto Niesporek. Mijamy urocze kafejki, wypełnione po brzegi roześmianymi ludźmi. Nie przegania nas nawet krótki letni deszcz.

Nie zawsze tak było. Po zamknięciu kopalń źle się tam działo. Było tam biednie i bardzo niebezpiecznie. Dzięki pomocy różnych organizacji podjęto działania mające na celu rewitalizację tego miejsca, chciano aby znowu tętniło życiem, tym razem kulturalnym i artystycznym. Myślę jednak, że to długi i złożony proces…

Sytuacja poprawiła się na tyle, że nie obawiałam się tam pojechać z moją rodzinką. Nie miałam również oporów ani przed zostawieniem tam samochodu, ani przed wyciągnięciem aparatu i zrobieniem kilku zdjęć. Kiedyś to byłoby nie do pomyślenia. A kiedy zobaczyłam to okno, wiedziałam, że muszę go Wam pokazać. Drugiego takiego nie spotkacie nigdzie indziej…

A z cyklu jednym zdaniem o… dzisiaj o jak… oprawy oświetleniowe led Sprawdza się tu zasada- zapłać trochę więcej za lepszą jakość, bo zwróci się szybciej niż myślisz. Oprawy oświetleniowe LED generują dużo mniejszy pobór energii, są proste w montażu, eksploatacji i ewentualnych pracach serwisowych. Mają również błyskawiczny czas rozruchu- diody natychmiast osiągają pełną moc, więc nie ma mowy o czekaniu na właściwe światło. Jeżeli szukasz bezpiecznego oświetlenia w działalności produkcyjnej, to będzie dobry wybór!

15 thoughts on “Historia pewnego zdjęcia – okno na Nikiszowcu (Polska)

  1. Chociaż nigdy na Śląsku nie byłem, o Nikiszowcu dużo słyszałem – właśnie w kontekście kulturalno-artystycznym. Oraz troszkę za sprawą moich ulubieńców z zespołu Beltaine, których poprzedni wokalista właśnie na Nikiszowcu się wychował 🙂 Ty też coś kiedyś u mnie wspominałas o tej dzielnicy 🙂

    Mam nadzieję, że ludzie tam jako tako poradzili sobie z niedawną powodzią…

Dodaj komentarz