Dodatki które mają dodać Ci szyku na…plaży

Być „chic” na plaży? Hmmm czy to w ogóle możliwe? Styliści przekonują, że oczywiście! Pod warunkiem jednak, że zainwestujemy w kilka niezobowiązujących dodatków. Jakich? Już podpowiadam!

modaitrendy

Kapelusz z dużym rondem…

może nie takim jak kultowa już La bomba (pisałam o niej tu), niech jednak nie zastępuje stroju kąpielowego a jedynie go uzupełnia. Musi być rozłożysty i robić wrażenie. Ponoć dodaje wytworności.

Mam podobny kapelusz. Poszłam w nim na plażę tylko pierwszego dnia. Szyk, wrażenie wytworności i klasy skończyło się wraz z pierwszymi krokami na plaży. Wiatr zerwał mi go z głowy i…zamiast klasy był sprint po kapelusz. Z lawirowaniem między parawanami oczywiście.

Zegarek z bransoletką

a konkretniej, złoty, z czarną tarczą. Ponoć najlepiej pasuje do białego, minimalistycznego stroju jednoczęściowego. Ma przyciągać wzrok swoim dyskretnym przepychem.

Wspomnienie z wakacji kilka lat temu –  jeden z urlopowiczów usnął sobie na leżaku nad basenem. Jak się potem okazało, Polak. Po czym poznałam? Jego znajomi wrzucili go do basenu, a ten, gdy poczuł co się dzieje, zaczął wrzeszczeć – ku#@$ mój zegarek! Widocznie nie był wodoodporny…

Swoją drogą nie widzę sensu noszenia biżuterii na plaży, lecz styliści idą w tym o krok dalej, bo kolejnym, dodającym szyku akcentem jest…

Złota biżuteria

Kaskady bransoletek na nadgarstkach, ciężki łańcuch i duże złote klipsy.

Swoją drogą, jak ciekawie będzie wyglądała osoba opalająca się w takich dodatkach – wszak zostanie po nich ślad! I wcale nie będzie to chic…

Jednak oddając słuszność – złoto cudownie komponuje się na opalonej skórze. Zarówno w postaci łańcuszków czy bransoletek jak i drobinek z olejku czy balsamu. Ale na plaży podczas opalania? Hmmmm…

Stylowe okulary przeciwsłoneczne

Rządzą Ray Bany Wayfarer i oprawki w styli lat 60-tych noszone przez Brigitte Bardot w Cannes. Kształt migdała, odcienie bieli i intensywnej czerwieni.

Z okularami nie polemizuję. Może tylko tyle, aby dopasować je do kształtu swojej twarzy. No i przede wszystkim – muszą zawierać filtr, bez tego mogą narobić więcej szkody niż pożytku. Cóż z tego, że ładne…

Pasek w talii i turban na głowie

recepta jest następująca. Ubierz jednoczęściowy strój kąpielowy, przewiąż talię szerokim, kontrastującym ze strojem paskiem, zawiąż na głowie turban. Gotowe… tylko czy wygodne?

Styliści ścigają się w wymyślaniu najlepszych rad mających sprawić, że nasz look będzie niebanalny. Jednak i tak to wszystko zweryfikuje ulica…znaczy plaża. Czyż nie?

(Złote rady stylistów znalazłam w artykule Elle (link) Wszystkie zdjęcia pochodzą z prawdziwej kopalni inspiracji jaką jest Pinterest)

32 thoughts on “Dodatki które mają dodać Ci szyku na…plaży

  1. Okulary są dla mnie niezastąpionym dodatkiem nie tylko na plaży, ale nie wyobrażam sobie zakładać drogiego zegarka czy biżuterii, bo ja korzystam z plaż / basenów bardzo aktywnie (czyli prawie cały czas jestem w wodzie) i to byłoby mało praktyczne;)

  2. No faktycznie… okulary sprawa oczywista 🙂 Ale pozostałe elementy, raczej kłopot sprawiają, niż umilają wypoczynek na plaży. Chociaż bransoletką nie pogardzę i do kostiumu ;)))
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    1. Zdecydowanie najlepszym dodatkiem na plażę są okulary 😀
      Czytając Twoją historię o kapeluszu przypomniało mi się jak kilka lat temu mały chlopiec biegał za swoją czapką-po ulicy mojego miasta
      Pozdrawiam
      Lili

  3. Ale ssoo chodzi? Motasz turban, złotymi szpilami z diamentami przypinasz kapelusz z ręcznie dzierganej na klockach koronki, w pasie zestaw alarmowy, kamera ukryta w grubej bransolecie… sam wypoczynek 😉

  4. Ten look z turbanem nawet mi się podoba. Okulary i kapelusz to podstawa. Ten drugi najlepiej jednak umocowac pod szyjką. 😉 natomiast biżuterii mówię swoje stanowcze NIE. 😉

  5. o czym tu? A jak naprawdę jest na plaży i letniskowych spacerniakach? Wystarczyłaby dobra sylwetka i tylko tyle. Nie pomoże nic, gdy …

  6. Z tych rzeczy tylko kapelusz wybieram 🙂 u mnie rzecz niezbędna, bo łatwo udar łapie. A tak po za tym to ze mnie duże dziecko na plaży zamiast szykownie wyglądać wolę szaleć w wodzie albo zamki z piasku budować 😀
    (P.s. Jeśli chodzi o drugiego bloga, to kliknij na link znajdziesz oba ;p – r.a. ciężka, to ten drugi. Na pracowni nie podaje, bo po co rodzinkę straszyć tym co piszę 😉 )

  7. U mnie wygoda to podstawa 😉 Pamiętam jak pojechałam z mężem na urlop nad nasz Bałtyk i wzięłam wtedy ze sobą nowy zakup, czyli kapelusz, który niestety ani razu nie ubrałam, bo ciągle lało.

Dodaj komentarz