Anielska ławeczka Gabriela Kotas

Z poezją raczej mi nie po drodze. Nie zaczytuję się w niej, jednak lubię od czasu do czasu sięgnąć po coś bardziej subtelnego. Kiedy dowiedziałam się, że blogowa koleżanka, Gabrysia, wydaje swój kolejny tomik poezji pod tytułem „Anielska ławeczka”, coś mnie tknęło i czym prędzej zamówiłam u niej jeden egzemplarz. Bo w co jak co, ale w Anioły to ja wierzę…

Autorkę podczytuję już od dłuższego czasu – to właścicielka bloga dojrzalosc-gabi.blogspot.com . Jest to jej trzeci tomik wierszy, skierowany do dorosłych czytelników. Prócz wierszy, pisze bowiem również książki dla dzieci. Wróćmy jednak na anielską ławeczkę. Już pierwsza strona z dedykacją ujmuje…

Tomik dedykuję tym, którzy w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie zjawiają się na mojej drodze niczym anielscy posłańcy.

I już na początku refleksja- bo ileż to razy i w moim życiu nagle nie wiadomo skąd, pojawiły się impulsy z zewnątrz powodujące, że wszystko szło po mojej myśli. Czasem to faktyczna pomocna dłoń ze strony, z jakiej bym się w życiu nie spodziewała, a czasem dobre słowo czy nawet prosty uśmiech zrozumienia np. od innej biegaczki, gdy wypluwam płuca na ścieżce biegowej myśląc że kiepska jestem i zdecydowanie bez formy…

Tak właściwie jest z każdym z kilkudziesięciu wierszy składających się na ten tomik. Opowiadające o rzeczach codziennych, wręcz namacalnie bliskich, zmuszają do retrospektyw , które w normalnych warunkach są zamknięte tam gdzieś na dnie serducha. Każdy z tych wierszy jest bowiem kluczem do innej przegródki wspomnień.

To była niezwykła poetycka podróż. Anielska ławeczka uświadomiła mi, że poezja jest właściwie dla wszystkich – tylko trzeba znaleźć tą jej formę, która najbardziej do nas przemawia, która zwyczajnie do nas trafia.

Na koniec jeden z wierszy, pasujący jak ulał do aury za oknem…

Pożegnanie lata

Tego lata już nigdy nie będzie

odchodzi tak cicho jak przyszło

Zapamiętaj to,

co ogrzało twoje serce

Reszta nie ważna

Ocal wspomnienia

jak znikające słoneczne promienie

na fotografii

i słodkie owoce

w uśmiechniętych słoikach

By wystarczyło

na długie ciemne wieczory

A z cyklu jednym zdaniem o… dzisiaj p jak… pozycjonowanie Temat, choć przerabiany już wiele razy, wciąż jest aktualny. Wraz z ciągłą zmianą w algorytmach Google narzędzia z jakich korzystano w tej materii jeszcze kilka lat temu, dzisiaj są już mało skuteczne. Jeżeli chcemy jednak, aby nasza strona była widoczna, mamy dwa wyjścia- albo samemu próbować, albo oddać się w ręce specjalistów. Wybór należy do Ciebie!

24 thoughts on “Anielska ławeczka Gabriela Kotas

    1. Za poezją nie przepadam ,ale ten tomik mam w planach kupić, go ma w sobie coś wyjątkowego. 😊
      Ps. Agnieszko chciałabym Cię poinformować, że jesteś jedną z dwóch zwyciężczyń mojego blogowego konkursu z książką Czekałam na ciebie. Gratuluję i bardzo proszę o maila z adresem do wysyłki którego znajdziesz w mojej zakładce Espółpraca i kontakt.
      W poniedziałek adres przekażę do wydawcy i to on wyśle nagrodę.

  1. Kochana Aguniu, bardzo dziękuję za przepiękną recenzję. Dodała mi skrzydeł, tym bardziej, że ostatnio wyczytałam iż moje miasto pomaga finansowo i nie tylko, poetce, która pisze ( jak sama mówi) w bardzo, bardzo mrocznych klimatach . Ma taką promocję, o której ja mogę tylko pomarzyć. Ale takie słowa , jak Twoje utwierdzają mnie, że jestem na dobrej drodze i takie jest moje życiowe powołanie 🙂 Jeśli mogę – wykorzystam link do Twojej recenzji – w ofertach spotkań. Ściskam serdecznie.

  2. Mam wszystkie tomiki Gabrysi, także opowiadania dla dzieci, mają je uczniowie w naszej szkole, sporo kupili także dla mam.
    Polecam wszystkim, nawet tym, którym nie po drodze z poezją, bo w tych tomikach jest lecznicza dawka dobrych myśli przed snem…

  3. W liceum zachwycałam się poezją, sama sporo pisałam. Teraz już raczej sięgam po powieści, albo książki z psychologii, w ten sposób docierając do ludzkiego umysłu i serca…

  4. Lubię czytać poezję, próbować ją interpretować, czasami analizować. Jeśli kiedyś trafię na ten tomik wierszy na pewno po niego sięgnę.
    Pozdrawiam 😉

  5. Również wierzę w anioły, które nie raz pomagają nam przejść przez życie. Czasem są obecne w innych życzliwych ludziach :). Chętnie odwiedzę blogerkę, bo jeszcze u niej nie byłam. Być może po tomik poezji też sięgnę.
    Trochę szkoda, że lato już ucieka…

  6. Niestety czytam coraz mniej poezji. Można by powiedzieć, że w ogóle zaprzestałam czytania nowości. Czasem na blogach znajdą się jakieś fragmenty, a tak to… muszę coś z tym zrobić. Kiedyś uwielbiałam poezję, bo interpretacja to dla mnie coś fascynującego. Może pora powrócić do tych czasów 🙂 Wspaniały, wspaniały wpis! Blogerki nie znam, ale bardzo chętnie ją odwiedzę. Będzie to dla mnie czysta przyjemność 🙂
    Pozdrawiam ciepło ♡

  7. Oczywiście i ja jestem szczęśliwą posiadaczką tego tomiku wierszy. Te wiersze mają w sobie to „coś” i często jest tak , że widzę siebie w tych strofach i życie moje. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz