Historia pewnego zdjęcia – EC1 w Łodzi

Przyznaję szczerze- Łódź nie kojarzyła mi się zbyt dobrze, więc tym większe było moje pozytywne zaskoczenie nie tylko konferencją See Bloggers ale i samym miastem. Pięknym, wielobarwnym, zadbanym…przynajmniej w tej części w której miałam okazję być. Dzisiaj jednak będzie kilka słów o budynku, w którym odbywała się cała Konferencja – EC1 to dopiero świetne miejsce!

EC1 – brzmi bardzo enigmatycznie i tajemniczo. To zrewitalizowany i rozbudowany kompleks pierwszej łódzkiej elektrowni. Pełni funkcję kulturalno artystyczne i edukacyjne. Jest tam Centrum Nauki i Techniki EC1, Planetarium ECD1, Narodowe Centrum Kultury Filmowej, Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej i Łódź Film Commission.

Te industrialne wnętrza potrafią pomieścić prawdziwe tłumy. Podczas See Bloggers była również otwarta część muzealna, gdzie można było zobaczyć jak pracowała kiedyś łódzka elektrownia. Aby udać się do sali w której odbywał się panel z wykładami edukacyjnymi, trzeba było przejść metalowym korytarzem z którego można było zobaczyć wnętrze muzeum od góry.

Kiedy to zobaczyłam, wyrwało mi się tylko…WOW! I kiedy wyciągałam telefon, aby zrobić to zdjęcie, usłyszałam za plecami „robi wrażenie, co?” Odwróciłam się i zobaczyłam pracownika ochrony muzeum. Myślałam, że zabroni zdjęć czy coś, ale ten zaczął opowiadać… tutaj tyle milionów włożyli, ale to za późno, wie Pani. Zapuścili to na własne życzenie, a potem, gdy było im wygodnie to płakali że musimy ratować. Czułam, że facet chce się wygadać, więc tylko potakiwałam, a ten mówił dalej… „utrzymywali ją sztucznie (tą elektrownię) aż do pluskwy milenijnej, pamięta Pani? Bali się, że komputery poszaleją, a ta stara działała bez nowej technologi. I co, dało się?. A teraz tu turyści przychodzą. Oglądają, słuchają przewodników, ale większość się nie zna. Raz przyszedł profesor fizyki i wie Pani, on tu 6 godzin był i zobaczył tylko połowę- tak się zachwycał nad tym wszystkim…

Odpowiedziałam mu, że jest nad czym, wszak to miejsce stało się świetnym ośrodkiem kulturalnym i naukowym. Dodałam, że w moim mieście nikt nawet nie myśli o rewitalizacji huty czy kopalni. A skąd Pani jest? – zapytał  Z Chorzowa. A, to swoja – usłyszałam w odpowiedzi. Ruch Chorzów trzyma sztamę z Widzewem…

I całe szczęście;)

15 thoughts on “Historia pewnego zdjęcia – EC1 w Łodzi

  1. Dzień dobry Agnieszko 🙂 , a ja o tym nie widziałam i elektrowni nie zwiedziłam :(:( :(.

    Natomiast mogę powiedzieć, że ogólnie to cała Łodź mnie zaskoczyła.Kiedyś jeździło się przez centrum Łodzi nad morze – jak nie było jeszcze A1, więc rok do roku oglądałam ją zza szyby samochodu, a teraz się tak zmieniła że nie poznałam :O :):).

    p.s. swoją drogą to można powiedzieć że nas łączy Waldek „King” Fornalik. Przez wiele lat u Was w Chorzowie, a teraz u nas w Gliwicach 😀 ;),.

    Pozdrówki!

  2. …czyli następnym razem muszę się głęboko zastanowić, czy przyznawać się do swego miasta, bo może akurat niewłaściwa opcja i za bezdurno oberwę za jakichś facetów, co za piłką biegają…
    Super, że myślą i ocalają… może zresztą, jak jakiś wirus strzeli, to rzeczywiście będzie reaktywacja starszych obiektów 😉

Dodaj komentarz