Podsumowanie See Bloggers 2019 (cz.2)

Tego co działo się przez jeden bardzo intensywny weekend w Łodzi nie dało się zmieścić w jednym poście. Zapraszam więc dzisiaj na drugą i ostatnią część relacji z See Bloggers 2019. Tym razem, nie przedłużając, postaram się Wam zrelacjonować, co działo się w sobotę i niedzielę…

Sobota

zaczęła się od świetnego warsztatu z Wojciechem Wawrzakiem na temat prawa autorskiego dla Influenserów. Faktycznie było prosto, zwięźle i na temat. Potem, trochę nielegalnie, bo nie byłam zapisana na te warsztaty, lecz weszłam na spotkanie z Macademian Girl. Nie spodziewałam się, że babeczka będzie mówiła tak rzeczowo i konkretnie. O fomo, o uzależnieniu od social media, o tworzeniu swojego wizerunku w sieci.

Następnym warsztatem było spotkanie z Wojciechem Wydrychem – garść wiedzy o markach, o tym jak postrzegają twórców w Sieci, na co zwracają uwagę i co jest również ważne dla nas. Ciekawie i na temat. Z niesmakiem wyszłam z zajęć prowadzonych przez Michała Brzezińskiego – nosiły tytuł „pisarski niezbędnik blogera, czyli porady dzięki którym twoje teksty nabiorą rumieńców”. Prowadzący, mimo iż miał wyświetloną prezentację, czytał z kartki i w ciągu 15 min zdążył powiedzieć w sumie tyle, że dobry tekst musi składać się ze wstępu, rozwinięcia i zakończenia. Uznałam, że ten wykład to strata czasu i…poszłam do strefy networkingowej na kawę;)

Ostatnim w tym dniu wykładem były warsztaty pod zagadkowym tytułem „Kto nie jest sobą ten nie pije szampana„, prowadzone przez dziennikarkę TVN Barbarę Belt. I hmmmmm…Te warsztaty miały na celu pokazać nam, że marzenia są po to aby je spełniać, trzeba tylko działać i nie bać się przełamywać własnych barier. A że ja bardziej rzeczowo podchodzę do świata… to niekoniecznie było to coś co będę wspominać jako najfajniejsze zajęcia na See Bloggers.

Niedziela

Zaczęła się mega kreatywnie warsztatami z robienia notatek wizualnych. Prowadzącym była Agata Jakuszko – wulkan dobrej energii i kreatywności. To były chyba najbardziej żywiołowe warsztaty na jakich byłam – pełne kolorów, ekspresji, skojarzeń, rysowania, pudrowania i twórczego myślenia. Potem dwa wykłady z Grzegorzem Strzelcem o SEO. O ile pierwszy był konstruktywny, pełen informacji o których nie miałam pojęcia, o tyle drugi był…reklamą dwóch platform, jako narzędzi do SEO. Najlepszych oczywiście. No i płatnych.

W międzyczasie sporo działo się zarówno na sali wystawienniczej jak i na scenie głównej. Występowała tam cała plejada gwiazd większego i mniejszego formatu. Mówili z różnym sensem lecz tym samym skutkiem – większość słuchała z uwagą.

No chyba, że akurat robiła sobie selfie, albo publikowała coś na insta, albo kręciła live, albo film. Albo robiła selfie, albo publikowała w socialmedia albo kręciła live… i tak bez końca. Tam praktycznie wszyscy chodzili z nosem w telefonie…

Ja Cię czytam!

Muszę Wam jeszcze opowiedzieć jedną historię- która była chyba najlepszym akcentem całego tego wyjazdu. Błądziłam sobie po hali wystawienniczej, gdy zagadnęła do mnie jedna dziewczyna – „hej, ja Cię znam, wchodzę na twojego bloga”! O matko, o matko! Ale fanie:D Porozmawiałyśmy chwilę, chociaż właściwie to powinnyśmy iść na kawę! (zdecydowanie do nadrobienia:D) Usłyszałam kilka miłych słów, które stały się największą motywacją do tworzenia tego miejsca, mojego bloga. Wiem, że to czytasz, więc jeszcze raz baaaardzo dziękuję za to krótkie spotkanie!

I na koniec…

See Bloggers 2019 zapewne będzie znane z fikołka jednego z czołowych fit influenserów. Dla mnie była to niezwykła przygoda – pełna merytorycznej wiedzy i ciekawych warsztatów. I po to tam również pojechałam. Przy okazji poznałam również masę ciekawych ludzi, twórców na platformach wszelakich. Czy wybiorę się również za rok? Czas pokaże…

 

29 thoughts on “Podsumowanie See Bloggers 2019 (cz.2)

  1. „Ja Cię czytam” to najcenniejsze co może spotkać blogera ? Mam za sobą takie spotkanie. Wczoraj mąż mnie siłą z wanny wyciągnął, bo „chodź, ktoś chce Cię poznać”

  2. Aaaa dokładnie czytam :D, tradycyjnie u mnie jak co rano duża czarna, osłodzona miodem już na biurku :D.

    To było niesamowite, bo ja taki mały żuk, wśród tylko wielkich bloggerów, a tutaj patrzę stoi obok znajoma buzia. Zerkam: plakieta, buzia, plakieta, buzia, aaaaa aaaa 😀 😀 😀 ‚Pani od coffee time’!!!.

    Dobrze że potrafiłam z wrażenia poskładać zdanie, bo do Michała Kotreskiego powiedziałam „chciałabym z Panem pogadać dłużej, ale nie mam czasu” i wtedy widzę jak ma niezłą bekę i myślę sobie „kobito, co za głupoty opowiadasz, przecież to On nie ma czasu, bo tu kolejka do zdjęć”, więc prostuję „yyy przepraszam, to Ty nie masz czasu 😀 ” , ale Michał optymistyczny, wyluzowany człowiek więc luz, ufff :). Taak, to była akcja na miarę „Jestem Pana Idolem” ;).

    Pamiętam o tej kawie, i bardzo chętnie, jak tylko będzie okazja :):):) !!!

  3. Oj żałuje, że nie mogłam być ;p ciekawe tematy były na warsztatach, zwłaszcza zaciekawił mnie o prawie autorskim, ten pisarski niezbędnik myślałam, że był ciekawszy 😀 też bym chyba wolała porobić coś ciekawszego ;p Pozdrawiam 😀

  4. Byłam raz, jak jeszcze odbywało się w Gdyni 🙂 I gdyby tak było nadal pewnie bym się znowu wybrała, ale do Łodzi mi daleko 😛

  5. Świetne to jest, no za rok to już po prostu muszę pojechać, choćby nie wiem co. Jest już może data? To sobie od razu wpisze w kalendarz 😀

  6. To z pewnością fajne uczucie, gdy ktoś do Ciebie zagaduje „hej, ja Cię znam, wchodzę na twojego bloga”. Oby więcej takich miłych ,,zaczepek”.

  7. Dużo ciekawych wykładów było jak wynika, z Twojego tekstu, poza dwoma wszystko było ok. Fajnie, że podeszła do Ciebie Twoja Czytelniczka czy może być co lepszego? pozdrawiam

  8. Niesamowite wydarzenie i na pewno niepowtarzalne przeżycie, szczgólnie gdy ta dziewczyna podeszła do Ciebie i powiedziała, że Cie czyta 🙂

Dodaj komentarz