Historia pewnego zdjęcia – spotkanie blogerek w Rybniku

W myśl zasady, że postanowienia noworoczne należy wypełniać…bo po coś w końcu się je postanowiło, kiedy zobaczyłam na blogu u Ani ogłoszenie o spotkaniu blogerskim, stwierdziłam że spróbuję, wyślę zgłoszenie, może się uda. I aż podskoczyłam z radości, gdy pewnego kwietniowego dnia okazało się, że otrzymuję zaproszenie! Dzisiaj relacja z tego wydarzenia…

Wyobraźcie sobie 10 kobiet, usiadły właśnie przy stole, rozglądając się lekko niepewnie. Część z nich już się zna, lecz są i nowe twarze. Każda z nich ma swoje życie, swoje sprawy, swoje priorytety, wchodzi w różne role pisane przez szarą prozę dnia. Lecz przekraczając próg restauracji Kasjopeja w Rybniku, zostawia to wszystko za sobą. Zabiera tylko tą część swojego życia, która jest związana z blogowaniem…

I zaczyna się magia. Kojarzycie ten moment, gdy ktoś zaczyna opowiadać Wam o czymś z prawdziwą pasją i zaangażowaniem? Pojawia się błysk w oku, uśmiech, ta energia którą zaraża wszystkich dookoła? Na tym spotkaniu widziałam to na własne oczy.

Przyznam, że już na wstępie dowiedziałam się, że nic nie wiem o blogowaniu (tak, Alicja, dzięki, ale się szkolę;). I że generalnie, to wydawałam się niższa (Dominika, cudnie było się z Tobą zobaczyć na żywo) Do tego poszerzyła się moja wiedza w zakresie starzenia się skóry i wolnych rodników (Gabrysia, mam nadzieję że zdałam- tyle pytań dla początkującej! Ale tej rączki do selfie już szukam ;) A kiedy zaczęły się kosmetyczne ploteczki, dowiedziałam się co zrobić z balsamem który tak niekoniecznie się sprawdza (Renata, porada na wagę złota – te stopy będą maksymalnie nawilżone Ola, pomysł z balsamem i prysznicem jest zdecydowanie do sprawdzenia!).

Okazało się, że dwie spośród Dziewczyn jadą na SeeBloggers, więc dowiedziałam się kilku ciekawostek i rzeczy z gatunku przydatnych (Sylwia, biorę większą walizkę, Magda, będziemy dumnie reprezentować Śląsk!) Najmniej dowiedziałam się o blogu Edyty, jednak, nadrobię on line- mam nadzieję, że przy okazji kolejnego spotkania więcej pogadamy! Największe ukłony dla całej inicjatorki i organizatorki spotkania Ania, kłaniam się w pas, było po prostu bosko! Nie spisała się restauracja, ale rewelacyjny klimat spotkania wynagrodził wszystko.

Gdybym napisała, że jechałam tam bez obaw, skłamałabym. Kurcze, jak ja się stresowałam! Choć mieszkam na Śląsku, w życiu nie byłam w Rybniku. Do tego wiedziałam, że raczej z nikim wcześniej nie spotkałam się w realu. No i co ja wiedziałam o takich spotkaniach blogerskich? Nic- bo to było moje pierwsze.

Jak się zapewne domyślacie, moje obawy były kompletnie nieuzasadnione i rozmyły się wraz z wymianą pierwszych zdań z pozostałymi Dziewczynami. Rozmowy zdawały się nie mieć końca, zaczęte w restauracji przeniosły się w końcu na przy restauracyjny parking…jak to babeczki, nie mogłyśmy się nagadać. Koniec końców, z Rybnika wyjechałam bogatsza nowe znajomości,  tony pozytywnej energii i inspiracji do działania oraz o prezenty od sponsorów wśród których byli mesoboostBeautyFaceBasicLabReversCosmetics CellabicMedihealOviumBellEvelineKoreanUnicornAvonEshopscenter Fenix. Ale o nich więcej będzie w najbliższy kosmetyczny wtorek!

W spotkaniu uczestniczyły…

 1.Ola https://aleksandra1308.blogspot.com/
2. Renata http://renia114.blogspot.com/
3.Gabrysia https://kosmetykinakozetce.pl/
4.Sylwia https://matczysko.pl/#home
5.Alicja http://www.poradnikbezradnik.pl/
6.Ania anaikosmetyki.blogspot.com
7.Dominika https://czerwonafilizanka.blogspot.com/
8.Edyta https://www.kotwicapiekna.pl/
9.Magda http://magicwordcherry.blogspot.com/
10.Ja

I kilka fotek na koniec…

i nie mam, no nie mam grupowego! Skandal. Chociażby dlatego trzeba się spotkać jeszcze raz w tak zacnym gronie;)

 

30 thoughts on “Historia pewnego zdjęcia – spotkanie blogerek w Rybniku

  1. Bloguję od 5 lat a jeszcze nigdy nie byłam na zadnym spotkaniu ! Bosz , ale to dlatego że dzikus ze mnie i szczerze mówiąc chyba jestem zbyt wstydliwa na takie spotkania 😀
    Za to zawsze chętnie czytam relacje z takich.

  2. Takie spotkania blogerek ,to super sprawa ☺
    Mam nadzieję że w końcu będę miała przyjemność w jakimś wsiąść udzial ☺
    Pozdrawiam
    Lili

  3. Niestety nie byłam na żadnym spotkaniu blogerek, niestety w mojej okolicy nie są organizowane takie spotkania 🙁 Widać że było super, towarzystwo bajka! Buziaki!;)

  4. Bardzo ciekawa relacja. Uwielbiam takie spotkania, można spotkać osoby z tymi samymi zainteresowaniami, wymienić się doświadczeniami, a poza tym tak rozwijają się przyjaźnie, które trwają wiele lat. Super, że udało Ci się być na takim spotkaniu.
    Pozdrawiam

  5. Na spotkaniu blogerek byłam tylko raz, pięć lat temu.Było super choć jedna blogerka nie omieszkała obrobić innym tyłka…skończyło się aferką i niesmakiem. Do dziś utrzymuję znajomość z kilkoma dziewczynami 🙂 miedzy innymi z Weroniką z Codziennego użytku.

  6. Ale Ci zazdroszczę tego spotkania 🙂 też bym chciała na takie trafić i spotkać kilka blogerek 🙂 to musiało być super spotkanie 🙂

  7. No cóż ja mam napisać ? To, że było fajnie no to oczywiste! To że Ci spotkałam ? Hmm bardzo się cieszę 😉 ale to, że nie ma tutaj naszego wspólnego zdjęcia …. to jest … to jest jakaś pomyłka ;p

Dodaj komentarz