Subtelna zmiana- wielka rewolucja?

Instagram to dla mnie prawdziwa zagadka.  Podchodziłam do niego z dużą rezerwą, teraz jestem na etapie oswajania się i lekkiego entuzjazmu. Nie spędzam tam jednak dużo czasu, więc i nie czuję presji aby mieć jeszcze więcej polubień, komentarzy, obserwujących. Z pewnością nie zrezygnowałabym na jego rzecz z blogowania.

Zaczęłam dostrzegać plusy publikacji na instagramie odkąd co miesiąc piszę o aromatycznych chwilach. Instagram to taki mini dziennik do zatrzymywania chwil lub do podzielenia się radością/dumą/lub zadumą z całym światem….a z pewnością z tymi, którzy mnie obserwują;)

Ostatnio Internet obiegła sensacyjna wiadomość… Instagram, w ramach wyrównywania szans i przejrzystości zmieni widoczność licznika serduszek, jaki jest pod każdym zdjęciem. Nie to, że będzie zupełnie niewidoczny, lecz zamiast pełnej liczby będzie info typu 10 i więcej polubień. Co to zmieni u mnie? Niewiele…

Lecz na influenserów zarabiających na insta padł blady strach. No bo jak teraz potencjalni reklamodawcy będą wiedzieli że dane konto jest lubiane, aktywne, atrakcyjne i w ogóle? Oczywiście dostęp do statystyk się nie zmieni, więc zrobienie screena i wysłanie do reklamodawcy nie będzie stanowiło wielkiego problemu.

Istnieją spore szanse, że ta zmiana faktycznie nastąpi. Jak znam jednak życie, twórcy różnych aplikacji na telefony już zacierają ręce… Nie będzie chyba problemem stworzyć apkę która obejdzie te serduszkowe liczby, aby w jakiś inny sposób pokazać ilość like pod każdym zdjęciem. Programik zapewne będzie kosztował i jestem pewna, że znajdą się rzesze takich, które zainwestują w swój instagramowy profil…

Jeżeli mam być szczera, to zdecydowanie bardziej wolałabym aby twórcy instagrama zajęli się przejrzystością swojego działania, regulaminów i zasad banowania. Nie raz czytałam i słyszałam, że ktoś dostał shadowbana lub zablokowali mu konto bo naruszył regulamin lub użył hasztaga który jest na liście zakazanej. Oficjalnie oczywiście taka lista nie istnieje….

Jestem ciekawa jak ta zmiana wpłynie na instagram…

 

 

20 thoughts on “Subtelna zmiana- wielka rewolucja?

  1. Lubie instagram, ciągle można oglądać nowe zdjęcia z polskich miast, z gór. Oczywiście z tych miejsc, które się chce oglądać. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

  2. Najgorsze w IG jest to, że zasięgi są ograniczane… A poza tym IG jest dla mnie źródłem inspiracji i miejscem, w którym podziwiam przepiękne zdjęcia. Jest też źródłem informacji o promocjach, akcjach, wydarzeniach.

  3. Ja osobiście wolałabym aby instagram nie bombardował mnie taką ilością reklam i wrócił do chronologicznego wyświetlania postów osób, które obserwuję, bo tak to ciągle coś przegapiam. Ilość laików mnie mało interesuje 🙂

  4. Mi jakoś nie idzie na instagramie i od jakiego czasu go sobie odpuszczam. Im bardziejs się staram, tym jest gorzej. Nie wiem co robię źle, ale IG mocno ogranicza moje zasięgi. Jakiś rok, półtora temu zbierałąm po 300 serduszek pod zdjęciami, a teraz mam po 50 -60. Trochę to frustrujące….

  5. Lubię instagrama za to, że jest taki bardziej codzienny. Notka na blogu wymaga pisania, publikowania itd, a na insta można wrzucić coś w chwilę i więcej się dowiadujesz o człowieku. Oczywiście mowa o normalnych ludziach, a nie topowych influencerach, którym fota na insta zabiera tydzień przygotowań 😀

  6. Jeśli chodzi o widoczność tych serduszek ,to mam takie samo zdanie jak Ty ☺
    Nie mam parcia na te lajki ,prawdę mówiąc bywam tam rzadziej niż na blogu ☺
    Pozdrawiam
    Lili

  7. Instagram co i raz wprowadza jakieś zmiany…obserwuję to i czekam na rozwój sytuacji.
    Jakiś czas temu np pojawiło się info ( i niektóre profile już to mają ), że przy statystykach pokazuje, który z naszych użytych hashtagów przyciąga ludzi..Czekam aż pojawi się ta opcja ogólnie u wszystkich.

  8. Aktywnie jestem na Insta dopiero od tego roku i dopiero sie rozgladam, Jestem zachwycona i ciekawych jest profili i jak kreatywni potrafia byc ludzie. Jedyne co mi przeszkadza to selfi glonojadow, ale na to tez jest sposob: blokuje profil 🙂

  9. Podejrzewam, że w statystykach konta nadal będą szczegółowe dane na temat zaangażowania. Poza tym wciąć istnieją narzędzia, które analizują konta. Także taki influencer będzie musiał zapewne podzielić się swoimi statystykami z potencjalnym reklamodawcą.

  10. Dla mnie ro dodatek do bloga i już… lubię go mieć bo inspiruje się miejscami, szukam nowych i pokazuje swoje a czy bedą mi go lubić czy nie to nie jest aż tak ważne dla mnie 🙂

  11. Haha! Demotywator świetny!
    Reszta to dla mnie czarna magia. Nie mam pojęcia o co w tym chodzi. Tam się tylko fotki wrzuca? Shadowban… brzmi jak czarny charakter z komiksu. 😀

    1. Taaaak…to taki zły duch instagramu którego wysyła Wielki Administrator aby na kilka dni spowił Twoje, a przepraszam, twoje konto mgłą nie do przejścia…nikt nie widzi twoich nowych postów na isnta. A wszystko za to, że odstajesz od algorytmicznej normy… tak…sprowokowałaś;))))

  12. Mi również to dużej różnicy nie zrobi ile tam będę miała wyświetlonych serduszek. Instagram służy m głównie do reklamy bloga, zdjęcia mają zachęcić by na niego wejść i w sumie to wszytko :). Nawiązując do demota zdjęcie jedzenia zrobiłam tylko raz. Nie po to, żeby je opublikować (wtedy nawet insta nie miałam) ale po to, żeby udowodnić mamie, że jak wyjedzie na wakacje beze mnie to nie umrę z głodu xD

Dodaj komentarz