Dlaczego do kawy chce się czegoś słodkiego?

I po Świętach. Mam nadzieję, że minęły Wam w rodzinnej, fajnej atmosferze. Przyznam że w tym roku jakoś się nie objadłam- może to zasługa długich spacerów między jednym a drugim kawałkiem serniczka…i filiżanki kawy oczywiście. Zaczęłam się też zastanawiać dlaczego właśnie do kawy najczęściej chce się nam czegoś słodkiego…i znalazłam odpowiedź!

Ach, te receptory!

Jak zapewne się domyślacie, szaleni amerykańscy naukowcy przebadali i sprawdzili również to – dlaczego kawa i coś słodkiego to taki zgrany duet po który sięgają (prawie) wszyscy? W badaniu wzięło udział 200 osób – połowa z nich piła kawę bezkofeinową, polowa z dużą domieszką kofeiny. Obie kawy były jednak bardzo słodkie (bleeeee). Pierwsza grupa, ta bezkofeinowa, oceniła podany napój jako bardzo słodki, druga grupa stwierdziła, że słodycz jest umiarkowana, wręcz lekko wyczuwalna.

Okazało się, że kofeina osłabia nasze kubki smakowe. Jeżeli zjemy coś bezpośrednio po wypiciu kawy, będziemy mieć wrażenie bardziej mdłego smaku. Dlatego też sięgamy po coś naprawdę słodkiego, aby poczuć pełnię smaku.

Na autopilocie…

Przyzwyczajenie to wielka moc. Nie od dzisiaj wszyscy coache trąbią o dobrych, właściwych nawykach, których wyrobienie ma sprawić, że nasze życie stanie się prostsze/bogatsze/lepsze (niepotrzebne skreślić). I coś w tym jest- bo jeżeli wyrobimy w sobie określony nawyk, to stanie się on nieodłączną częścią naszego życia. Jeżeli codziennie przy porannej kawie jadłabym dwa pączki, podejrzewam że po miesiącu nie wyobrażałabym sobie innego poranka. Każda sugestia, by zamiast pączka zjeść coś innego będzie nie do przyjęcia. Bo wyrobionego nawyku trudno się pozbyć.

Kulturowy „must have”

Przypomnijcie sobie w jakich okolicznościach pijecie kawę – gdy jesteście na imprezach, w kawiarniach, na różnych spotkaniach towarzyskich – do filiżanki kawy zawsze dorzucamy…ciacho lub coś słodkiego. Nie spotkałam jeszcze osoby, która by zamówiła kawę do…pomidorowej czy bigosu. Myślę że społecznie utarło się, że kawa i coś słodkiego to coś najzupełniej oczywistego – pasującego do siebie na 100%

Kawa i ciacho to zawsze dobry pomysł?

Niekoniecznie. Zamawiając w kawiarnii latte macchiato z pralinkami i bitą śmietaną, polaną dodatkowo słodkim syropem i do tego jeszcze kawałek szarlotki, serwujemy sobie niezłą bombę kaloryczną. Zresztą, o tym ile kalorii ma kawa pisałam już wcześniej. Nie popadajmy jednak w paranoję – zachowajmy jednak balans- jeżeli słodkie ciacho to może…czarna kawa wystarczy?

47 thoughts on “Dlaczego do kawy chce się czegoś słodkiego?

      1. Nie da się zaprzeczyć, że kawa i coś słodkiego to duet idealny 😉 Dla mnie kawa to albo ta codzienna z kroplą mleka ( bez cukru!!!!) do małego, słodkiego śniadanka ( owoce, łyżeczka miodu i płatki owsiane) albo mała czarna jak szatan z odrobinką brązowego cukru po obiedzie. Gdy piję ją po deserze smakuje bosko, gdy zamiast….mam ochotę sięgnąć po malutkie co nieco: kawałeczek czekolady lub ferrero rocher….. Dlatego rzadko piję kawę po obiedzie ;)) Za to za tydzień lecę do Rzymu i już czuję smak tamtejszej kawy, od porannego cappucino ze słodkim rogalikiem do espresso po każdym obiedzie ;)) pozdrawiam kawowo rozmarzona 😉

  1. Kawa i słodki drobiazg, duet naprawdę idealny 😉 Ja kocham zanurzać pasek mlecznej czekolady w gorącej, czarnej kawie :))) Taka mała celebracja codziennej przyjemności 🙂
    Serdecznie pozdrawiam <3

  2. U mnie to mus… kawa i ciasto albo ptasie mleczko 🙂 właśnie pije kawkę i jem cukiereczki czekoladowe 😉 ja chyba o tej porze potrzebuje więcej energii bo tylko w godzinach popołudniowych tam mam 🙂

    1. Ja z racji tego że wypijam tylko jedną kawę dziennie nie jadam słodyczy do kawy…?
      Nawet gdy wypijalam więcej, nigdy nie ciągnęło mnie by zjeść do kawy ciacho.
      Natomiast do herbatki,jak najbardziej ?
      Pozdrawiam
      Lili

  3. Świetny wpis, daje do myślenia 🙂 Dawno temu piłam kawę tylko rozpuszczalną, na dodatek słodzoną i z mleczkiem zagęszczonym, aż na samą myśl robi mi się niedobrze. Zmieniłam swoje nawyki radykalnie i teraz piję tylko kawę z ekspresu lub z kawiarki z małą ilością mleka (zwykłego, a nie zagęszczonego!) i bez cukru. Sama widzę po sobie jak wielką moc mają przyzwyczajenia.

    1. Wiesz, był taki czas że i ja piłam tylko rozpuszczalną (bleeeeefujbeeefuj) na szczęście smaki mi się zmieniły i już tego nie tykam. Zdecydowanie wolę kawę z ekspresu, świeżo mieloną:D

  4. JA słyszałam, że do kawy dobrze jest zjeść kawałek ciemnej czekolady bo kawa wypłukuje magnez.. chociaż w tej kosteczce czekolady pewnie i tak jest go niewiele 😛

  5. Kawa, czekolada, ptasie mleczko, ciasto, czyli do kawy coś słodkiego, I wcale nie mam wyrzutów sumienia.Życie jest krótkie, więc nie będę się umartwiać tylko dlatego, że celebrytki orzekły, że muszę być badyl. Jak chcą, niech się katują ćwiczeniami, biegami, bo zjadły ciastko z kawą. A ja jem codziennie i jestem zadowolona.
    Pozdrawiam

    1. Haha, i to jest właśnie racjonalne podejście do tematu. Polemizuję tylko z jednym- trochę bliżej mi już do badyla, biegam i ćwiczę…dla własnej przyjemności. Może niektóre z tych celebrytek też?;)

  6. Bardzo fajny wpis. Latte z syropem czekoladowym i do tego jeszcze ciacho – o rety kilkanaście lat temu tak wyglądały właśnie moje spotkania przyjaciółkami w kawiarniach. Na szczęście to już przeszłość. Niestety, cukier bardzo uzależnia, więc jeśli zależy nam na zdrowiu i zgrabnej sylwetce, to rzeczywiście trzeba przystopować z jedzeniem czegoś słodkiego do kawy lub herbaty,

    Pozdrawiam serdecznie,
    Agnieszka

    1. Oj tak, cukier faktycznie potrafi uzależnić – dlatego stosuję w racjonalnych dawkach. I moje spotkania ze znajomymi wieki temu też tak wyglądały…teraz stawiam na minimalizm;)

  7. Ja zauważyłam że zawsze po obiedzie gdy piję kawę zawsze muszę mieć coś słodkiego. .. Taki nawyk kawa i coś słodkiego. Postanowiłam to zmienić i okazało się że było bardzooo trudno! Po dwóch miesiącach się udało a i waga poleciała w dół 😀 Pozdrawiam 🙂

  8. Nigdy nie słodzę kawy, więc jakieś ciacho czy pralinka do tego to była zawsze pozycja obowiązkowa. Udało mi się trochę ten zwyczaj ograniczyć – lubię kawy aromatyzowane, np o smaku pomarańczy czy kruchego ciasteczka i zaczęłam je traktować jako „przekąskę” samą w sobie. Ale początki były ciężkie 🙂

  9. Ja uwielbiam zapach kawy parzonej, ale smaku nie znoszę i piję tylko rozpuszczalną, choć nie każda mi smakuje. Teraz mam swoją ulubioną, ale jej cena jest wysoka, kryje w sobie połączenie kawy rozpuszczalnej z bardzo drobno zmielonymi ziarnami kawy palonej i to najwspanialsza kawa jaką piłam.
    Ostatnio miałam inną i nie mogłam się do niej przyzwyczaić.

  10. Ja ostatnio po nocnym, długim zabezpieczeniu zafundowałam sobie dziwny zestaw do kawy. W jednym kubku kawa, w drugim zupa pomidorowa i do tego kanapka. I stwierdzam zdecydowanie, że to jednak nie to. 😀

  11. Piję wyłącznie czarną. czy z ciachem, czy bez. Dopiero czarna kawa daje prawdziwy smak tego napoju, pozwala stwierdzić, czy dany gatunek jest dobry, mocny, słaby itp. Wszelkie dosmaczacze to utrudniają.

Dodaj komentarz