Ciemność płonie Jakub Ćwiek

Znalazłam polski horror. I to w doskonałym wydaniu. Przyznam, że nie spodziewałam się aż tak intrygującej fabuły. Wciąga już od pierwszej strony. Zaciekawiła mnie tym bardziej, że akcja dzieje się w miejscach które znam – w samym sercu Katowic…

 

Jak już wcześniej wspomniałam, cała historia rozgrywa się w Katowicach, na dworcu kolejowym. Niestety ten opisany w książce już nie istnieje – zrównano go z ziemią i postawiono ogromną galerię. Nie mi oceniać, czy była to słuszna decyzja czy też nie do końca. Teraz jest tam czysto, schludnie i bezpiecznie. Wcześniej różnie bywało.

I właśnie w tych niebezpiecznych realiach poznajemy głównych bohaterów. Darka, strażnika kolei, Literata, Heńka, Izke, i Natalię- studentkę Kulturoznastwa, która w podzięce za uratowanie z opresji daje bezdomnemu monetę, którą znalazła w portfelu a której wcześniej nie widziała. Nieświadomie ściąga na siebie przekleństwo – Ciemność, która stara się pochłonąć wszystkich przeklętych, uwięzionych na katowickim dworcu. Bo tylko tam jest bezpiecznie. Zaczyna się gra o życie dziewczyny…

Rzadko czytam horrory- a kiedy czasem sięgnę, to zwykle odkładam z niesmakiem. A tu…tu mam historię która naprawdę porywa. Jeżeli czytacie moje skromne recenzje już trochę wiecie, że nie podobają mi się pozycje napisane byle jak. Musi być sprawnie językowo, zaskakująco fabularnie i…z iskrą tego czegoś co nie pozwala Ci odłożyć książki na później. I ta książka ma wszystkie te elementy.

Pokazanie życia bezdomnych pomieszkujących na dworcu dodaje całej tej opowieści dodatkowego klimatu. Ponoć kiedyś katowicki dworzec był umieralnią – zjeżdżali tam bezdomni z całej Polski aby tu właśnie umrzeć. Dlaczego? To zostanie tajemnicą już na zawsze….

Ciemność płonie Jakuba Ćwieka mogę polecić z czystym sumieniem. To świetnie napisana książka, która zabierze Was w rzeczywistość niedostępną dla zwykłych śmiertelników. Dosłownie i w przenośni.

Książkę tą zgłaszam do wyzwania czytelniczego u miros-de-carti.blogspot.com w kategorii „polski horror” (1)

18 thoughts on “Ciemność płonie Jakub Ćwiek

  1. Ciekawie, że w książce jest uwzględniony świat ludzi bezdomnych, fajnie to opisałaś i gratuluję, że stale znajdujesz ciekawe książki. tak to opisałaś, że chcę przeczytać tą książkę pozdrawiam ciepło

  2. To coś dla mnie, naprawdę. Kocham horrory, uwielbiam się bać a polski horror? brzmi nie pewnie, jednak wierzę że się nie rozczaruję 🙂 wspaniała recenzja!
    Pozdrawiam ciepło ♡

  3. Horrorów co prawda nie lubię, ale jako osoba blisko związana z branżą wydawniczą przyznaję, że Jakub Ćwiek pisać potrafi 😉 Do tego zdaje się, że bezdomność to rzadko poruszany temat w tym gatunku, więc książka z pewnością zasługuje na uwagę.

    Miłego weekendu!

  4. Na pewno przeczytam. Nie ukrywam,, że lubię czytać horrory i nie wiem dlaczego wiele osób zastrzega się, że nie, bo ach i och. Uważam to za niepotrzebny snobizm. Mam zasadę prostą: książka musi być napisana dobrze, i być na tyle interesująca, że nie będę mogła jej odłożyć. Ze swojej strony polecę Ci trylogię Piotra Kulpy” Pan na Wisiołach”. Bardzo, bardzo niebanalny horror.
    Pzdr:)

  5. Nie gustuję w horrorach, ale muszę stwierdzić, że Twoja recenzja zachęciła mnie do przeczytania tej książki. W latach 90. byłam pierwszy i ostatni raz na dworcu w Katowicach. Sympatycznie nie było:)

  6. Kurcze, ale mnie zaciekawiłaś! Muszę ją znaleźć. Ja też niechętnie już po horrory sięgam, zwłaszcza polskie (w tym miejscu przewracam oczami), ale ten brzmi intrygująco.

Dodaj komentarz