Historia pewnego zdjęcia – plaża Balos – Kreta

Zatęskniło mi się za wakacjami – może to słońce za oknem, może wiosna za pasem…może już jestem zmęczona tą zimą. Póki co więc wirtualnie porywam Was na jedną z najpiękniejszych plaż na Krecie. Chociaż było to jakieś…4 lata temu, wciąż pamiętam ten przepiękny widok…

Kiedy odpoczywaliśmy na tej greckiej wyspie, mieliśmy tam wynajęty samochód. Myślę że to było najlepsze rozwiązanie, chociaż może nie najtańsze. W każdym razie – mieliśmy poczucie swobody – jedziemy tam gdzie sobie zaplanujemy wtedy, gdy chcemy. Wynajmując auto warto dorzucić do pakietu niestandardowe ubezpieczenie samochodu- bo…czasem chcąc dojechać do fajnych miejsc trzeba zjechać z głównych tras i wjechać na szutrowe ścieżki…a tam o odpryski czy zadrapania lakieru nietrudno…

Na plażę Balos, jedną z najpiękniejszych na tej wyspie, dojechaliśmy wczesnym popołudniem. Spodziewałam się tłumów, ścisku i gwaru jak na plaży w Łebie w sezonie. I spotkało mnie miłe rozczarowanie. Na Krecie jest tyle pięknych plaż, że prawdziwych tłumów nie spotkaliśmy właściwie nigdzie, nawet na sławnej plaży w Stavros o której pisałam wcześniej.

Co tu dużo mówić, Balos to wizytówka Krety a jej zdjęcia znajdziecie zapewne w każdym folderze reklamującym wyspę. Ze względu na swoje walory jest objęta programem Natura 2000. Dostaliśmy się tam jadąc samochodem, drogą szutrową z kilkoma ostrymi zakrętami. Była więc i dawka adrenaliny – M… na szczęście jest świetnym kierowcą. W przewodniku wyczytałam później, że można się dostać na tą plażę również promem.

Biały piasek, błękitna laguna… wielki błękit i przyjemnie grzejące słońce… niczego więcej nie potrzebowaliśmy do szczęścia… no, może z wyjątkiem filiżanki dobrej kawy ;)))

Chciałabym się tam teraz teleportować…chociaż na chwilę!

 

40 thoughts on “Historia pewnego zdjęcia – plaża Balos – Kreta

  1. Też bym chciała, bo mam dość zimy. Masz cudne wspomnienia, takie zdjęcia pomagają przetrwać, zwalczyć zmęczenie /jak przynajmniej tak mam/. Pozdrawiam cieplutko i…byle do lata…żeby oglądać na żywo takie widoki…

  2. Nigdy jeszcze nie spędzałam urlopu poruszając się wynajętym samochodem. Fajne rozwiązanie, choć nie wszędzie się sprawdza.
    Im więcej mam lat, tym bardziej lubię odpoczynek na plaży. Na plażę Balos przeniosłabym się nawet w tym momencie.
    Pozdrawiam:).

  3. Dzięki temu zdjęciu przyniosłam się chociaż na chwilę na ciepłą słoneczną plażą. Bardzo Ci dziękuję. 😊

  4. Kreta bardzo nm się podobała i Balos też 😉 jak zobaczyłam pierwszy raz zdjęcia z Balos w internecie dosłownie oszalałam i powiedziałam sobie musze tam być 😉 a jak juz tam się znalazłam to musiałam mieć tez ten widok, no a że przypłynęliśmy a nie przyjechaliśmy to musiałam wdrapywać się po tym gorącym piasku chociaż kawałek, no i się wdrapałam w tym 43 stopniowym upale i widok sobie cyknęłam 🙂 uwielbiam takie miejsca

  5. Niestety, nie byłam na Krecie, ale za to w Heraklionie była moja wnuczka, Też bywała na plaży w pobliżu hotelu i też nie było tłumów. Najprawdopodobniej dlatego, że turyści woleli opalać się nad hotelowym basenem.
    Mieliście znakomity pomysł z tym wynajmem samochodu.
    Pozdrawiam serdecznie.

  6. Uwierz mi ja tez marzę o takiej teleportacji…Potzrebuję wakacji, ajkiegoś wyjazdy, zmiany otoczenia chocby na króciutko…
    Nigdy nie byłam na Krecie, wszystko przede mną …

  7. Oj ja tez bym chciała się tam teleportować 😀 Fajnie, że jest tam spokojnie i nie ma tłumów, chętnie się kiedyś tam wybiorę jak tylko maluszek podrośnie 🙂 Buziaki

  8. Takie zdjęcia w marcowe dni?! To zbrodnia he he
    Żartuję… najważniejsze, że w Polsce robi się coraz cieplej, niedługo i Ja poszukam takiej plaży i pstryknę fotkę 🙂
    Nie będę ukrywać już samo słowo Kreta budzi pozytywne odczucia, wizja wyjazdu byłaby dla mnie czymś fascynującym.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

  9. Ja pamiętam Elafonnisi, też piękne plaże i z różowym piaskiem. Jednak mi te tłumy na Krecie przeszkadzały, te promy załadowane po brzegi, a na plażach, szczególnie tych popularniejszych to ledwo się człowiek mieścił z ręcznikiem:)

  10. Też chciałabym się tam teleportować! Byłam na Krecie w ostatnie wakacje i jest to moja jedna z ulubionych wakacyjnych wysp. Mało zwiedziłam, bo był z nami 8-miesięczny bobas, ale mam ochotę wrócić tam jeszcze raz.

Dodaj komentarz