Ale mi nagadała czyli… „A ja żem jej powiedziała” Katarzyna Nosowska

Nagadała mi, oj, jak mi nagadała. I o sławnych i bogatych, i o bolączkach odchudzania i o związkach, a nawet o dietach. Tak. I było to bardzo przyjemne w odbiorze…

Co ty wiesz o Kaśce?

No właśnie wiedziałam niewiele. Jest rewelacyjną piosenkarką z charakterystyczną chrypką. Pisze świetne teksty. I….tyle. Po lekturze tej książki jestem pewna, że to fajna babka, która z niesamowitą mieszanką wrażliwości i poczucia humoru obserwuje świat. A potem nam o tym wszystkim opowiada. Czytając czułam się jak na ploteczkach ze znajomą -bo każdy felieton to inna historia. Czasem nostalgiczna, czasem zabawna a czasem prawdziwa aż do bólu.

Książkę czyta się właściwie błyskawicznie

Fajny, przystępny język, krótkie lecz treściwe felietony. Tego mi było trzeba po ciężkim tygodniu. Trochę się pośmiałam, trochę podumałam. Ot, może nic przesadnie odkrywczego, nic porywającego czy wbijającego w fotel. To przyjemna propozycja na piątkowy wieczór z kubkiem herbaty. Kiedy nikt nic od nas nie wymaga a my, zostawiając wszystkie obowiązki za drzwiami, możemy oddać się niezobowiązującej, lekkiej lekturze na poziomie. Takich również nam potrzeba!

30 thoughts on “Ale mi nagadała czyli… „A ja żem jej powiedziała” Katarzyna Nosowska

  1. Ja za Nosowską nie przepadam. Niektóre teksty ma niezłe, ale ogólnie nie mój klimat. Poza tym ostatnio dowiedziałam się kilku faktów z jej życia, które dodatkowo mnie zniechęciły. Ale, oczywiście, biografii nie mówię „nie”, bo jak już pisałam uwielbiam ten gatunek.
    Pozdrawiam znad kubka jakiejś lury. 😀

  2. Książka jeszcze na mnie czeka. Co prawda muzycznie za Nosowską nie przepadam, ale jej pełna dystansu i ironii osobowość do mnie przemawia. Uwielbiam jej wygłupy na instagramie.

  3. Oj, ta książka chodzi za mną od naprawdę dawna. Panią Kasię bardzo lubię i oprócz wspomnianej przez Ciebie chrypki, czy tekstów, czasem ją tam też podpatrzę na Instagramie 😉 Skoro napisałaś, że dobre po męczącym tygodniu, to zdecydowanie coś na końcówkę lutego albo nadchodzący prawie marzec 😉 Pozdrawiam serdecznie!

  4. Jasne, ze trzeba, a juz szczegolnie w pociagu, gdy trudno jest sie skoncentrowac 🙂 Pozdrawiam niedzielnie 🙂

  5. Autorkę znam tylko ze słyszenia, bo nie interesuję się współczesnymi piosenkami.
    Książki nie czytałam, ale kto wie.
    Serdecznie pozdrawiam.

  6. Przeczytałam i mogę powiedzieć, że bardzo mi się podobała,, chociaż to nie jest tak całkiem lektura do śmiechu, niektóre fragmenty były tragikomiczne 🙂

  7. Kojarzę, ale nie miałam styczności z książką. Nie wiem czy w ogóle bym sie za nią zabrała gdyby nie takie wpisy jak Twój. Każda osoba, która przeczytała to cudo mówi, że Kasia to osoba którą TRZEBA poznać .. a więc muszę to nadrobić szybcioorem! ♥

  8. Już jakiś czas temu miałam zajawkę na tę książkę, ale zawsze miałam jakieś niedokończone. Nie lubię zaczynać czegoś, gdy jestem w trakcie czytania czegoś innego. Ale Katarzynę Nosowską uwielbiam pod każdym względem to jakie ma poczucie humoru, jakim jest człowiekiem oraz jako artystkę. Uwielbiam jej głos i skupienie na każdym koncercie. Widać, że daje z siebie sto procent! 🙂 Koniecznie muszę przeczytać, i to w najbliższym czasie 🙂

    Pozdrawiam! 🙂

Dodaj komentarz