Historia pewnego zdjęcia – Fuerteventura – Morro Jable

Dzisiaj, jak co czwartek, nowe zdjęcie z historią w tle. Patrząc na całe przedświąteczne zamieszania które nie omija nikogo, nawet jeżeli przyjmiemy tryb slow, porywam Was na chwilę na spacer brzegiem oceanu- malowniczą promenadą w Morro Jable…

Gdy jestem w nowym miejscu, lubię się zgubić- odejść na chwilę od głównej, najczęściej uczęszczanej trasy turystycznej i zobaczyć co kryje się trochę głębiej. Najczęściej ląduję (co wydaje się oczywiste;), w jakiejś małej Cafe, zamawiam ulubione cappuccino i obserwuję przechodzących ludzi. A moje myśli wędrują w sobie tylko znanym kierunku. Takiego właśnie odpoczynku brakuje mi w tym całym przedświątecznym zamieszaniu. Z przyjemnością znalazłabym się znowu w ciepłym, słonecznym Morro Jable i pospacerowała bez celu chłonąc wszystko dookoła… Kto idzie ze mną? 😀

(żródło)

17 thoughts on “Historia pewnego zdjęcia – Fuerteventura – Morro Jable

  1. Ja też uwielbiam skręcić w inną ulicę jak jestem w nowym miejscu i zobaczyć co się tam kryje. Często można odkryć coś niesamowitego 🙂
    Piękne zdjęcie.

Dodaj komentarz