Historia pewnego zdjęcia – Postojnska jama – Słowenia

W ubiegły czwartek zabrałam Was do Lublany – stolicy Słowenii – dzisiaj chciałam wspomnieć o największej jaskini jaką miałam okazję zwiedzać – Niepozorne wejście skrywa przepiękne widoki. Natura potrafi być wspaniałym artystą…

Ma ponad 20 km podziemnych sal i korytarzy. Pełno w niej różnego rodzaju form naciekowych, które zachwycają swoim wyglądem i…wielkością. Na początku wsiedliśmy do małej kolejki, dzięki której w wolnym tempie przejechaliśmy przez większą część jaskini – nawet ja, która specjalną wielbicielką jaskiń nie jestem – byłam pod wrażeniem. Potem wysiedliśmy i drugą część trasy turystycznej mogliśmy przejść pieszo. Stalaktyty, stalagmity, kurtyny skalne – wyglądały zjawiskowo i oczywiście każdy z większych miał swoją nazwę. Nie pytajcie jednak, nie pamiętam;)

Jedno jest pewne – jest to jedna z najpiękniejszych jaskiń w Słowenii, a z pewnością najfajniejsza jaką widziałam….

/źródło/

15 thoughts on “Historia pewnego zdjęcia – Postojnska jama – Słowenia

  1. Bardzo ładnie. Ja osobiście nie przepadam za jakiniami bo miałam kiedys traumatyczne zdarzenie: przewodnik w ogóle nie zwracał uwagi na to, co się dzieje za nim i poszedł tak do przodu, że ja zostałam z dzieciakami w kompletnych ciemnościach…. Ale co roku w Szklarskiej wchodzę trochę głębiej do sztolni. 😉

  2. Ale piękna ta jaskinia 😍
    Całkiem niedaleko mojego miasta też jest jaskinia i byłam w niej chyba 20 lat temu-a wszystko przez to że boje się nietoperzy 😂
    Pozdrawiam
    Lili

Możliwość komentowania jest wyłączona.